Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dlaczego integracja?

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 955 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Swoimi refleksjami pragnie podzielić się Marta Chajdaś – nauczycielka nauczania zintegrowanego pracująca w integracyjnej klasie drugiej Szkoły Podstawowej nr 3 w Myślenicach.

DLACZEGO INTEGRACJA?

Swoimi refleksjami pragnie podzielić się Marta Chajdaś – nauczycielka nauczania zintegrowanego pracująca w integracyjnej klasie drugiej Szkoły Podstawowej nr 3 w Myślenicach.

1. TROCHĘ TEORII
2. TROCHĘ PRAKTYKI

1. TROCHĘ TEORII
„Dziecko nie jest szklanką, którą trzeba napełnić wodą, dziecko jest świecą, którą trzeba zapalić” [ Maria Orkisz ]
Ważne jest to, ile uczeń wie i rozumie, jeszcze ważniejsze na ile potrafi tę wiedzę i umiejętności wykorzystać. Sądzę jednak, że równie ważne jest to, jakim człowiekiem stanie się w przyszłości. Czy wychowamy człowieka tolerancyjnego, dobrego rodzica, pracownika, przyjaciela, człowieka wrażliwego na los i nieszczęścia innych. Czy musi stać się mieszkańcem bezludnej wyspy?
W każdym społeczeństwie egzystuje grupa osób niepełnosprawnych, która ze względu na swoje upośledzenie fizyczne lub umysłowe wymaga pomocy lub opieki.
Zapis w Konwencji Praw Dziecka „Każde dziecko fizycznie lub psychicznie niepełnosprawne winno mieć zapewnione pełne i normalne życie, w warunkach zabezpieczających jego godność, umożliwiających osiąganie niezależności oraz ułatwiających uczestnictwo w życiu społecznym” zobowiązuje nas – ludzi zdrowych – do podejmowania działań na rzecz żyjących wśród nas osób niepełnosprawnych.
Dużą rolę w rozwoju dzieci niepełnosprawnych odgrywa objęcie ich integracyjnymi formami nauczania i wychowania z pełnosprawnymi rówieśnikami. Obcowanie dzieci zdrowych z niepełnosprawnymi umożliwia tym pierwszym poznawanie i rozumienie wartości ważnych w życiu społecznym człowieka:
- potrzebę dzielenia się z innymi i troski o nich,
- tolerancję wobec innych, bez względu na pochodzenie, wyznanie czy rasę,
- zwrócenie uwagi na żyjących wśród nas ludzi starych, samotnych i chorych,
- działalność charytatywna.
Osoby pełnosprawne i niepełnosprawne łączą wspólne cechy, stanowiące podstawę osobowości. Należą do nich potrzeby:
- osiągania określonych celów,
- życia w grupie społecznej,
- względnej niezależności w życiu codziennym,
- uznania za pracę,
- założenia rodziny.
Każde dziecko, pomimo swojej niesprawności, pragnie być jak inne dzieci kochane, akceptowane, pragnie odnosić sukcesy, być uznawane i móc uczestniczyć w zajęciach pełnosprawnych kolegów. A. Hulek pisał: „Jeśli dziecko niepełnosprawne będzie wierzyć, że inne osoby są mu przychylne, wówczas będzie myślało o sobie pozytywnie”. Istotną sprawą jest, by dziecko niepełnosprawne mogło się czuć wśród zdrowych rówieśników potrzebne, akceptowane i ważne, aby było traktowane na równi z innymi.
Ucząc się przez emocje dzieci zostają zachęcone do dzielenia się w toku nauki pomysłami i odczuciami, do wzajemnej akceptacji i pomagania sobie zamiast krytyki i wyśmiewania, do zainteresowania się tymi, którzy potrzebują pomocy lub są mniej zdolni.
Ideą przewodnią nauczania integracyjnego jest ukazanie dzieciom scalonego obrazu świata w całej złożoności i różnorodności. Wymaga to łączenia celów, metod, treści z różnych dziedzin, form organizacyjnych, form aktywności ucznia i nauczyciela w ramach jednostek blokowych.
Termin „integracja” pochodzi z łaciny i oznacza tworzenie całości, tu dążenie do zespolenia w procesie kształcenia jednostek pełnosprawnych z osobami niepełnosprawnymi w ich naturalnym środowisku.
Integracja ma za zadanie kształtować właściwy stosunek dzieci zdrowych do rówieśników upośledzonych przez los, a jednocześnie podnosić jakość życia niepełnosprawnych.
Im wcześniej dzieci zdrowe i niepełnosprawne spotykają się razem, tym łatwiej przebiega proces przyzwyczajania się. Kto jako dziecko ma szansę poznać niepełnosprawnych jako partnerów w zabawie, ten jako dorosły chętniej nawiązuje kontakty z takimi osobami, jest otwarty na ich potrzeby i problemy. Jednostki upośledzone – mimo swej niesprawności – chcą przebywać z innymi, cieszą się z takiego kontaktu, są szczęśliwe. Zdrowe – potrafią włączyć je w zabawę, w swoje zajęcia i zaakceptować, a to stawia przed dzieckiem niepełnosprawnym wymagania i mobilizuje je do wysiłku. Dla większości wychowanie w środowisku otwartym jest znakomitym bodźcem wyzwalającym zaradność, samodzielność, ambicję i wiele umiejętności, których nie uzyskałyby żyjąc w izolacji.
Literatura:
J. Hanisz „Program zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej XXI w. kl. I – III”
K. Duraj – Nowak „Integracja edukacji wczesnoszkolnej”
L. Wołoszczynowa „Rozwój i wychowanie dzieci w młodszym wieku szkolnym”

2. TROCHĘ PRAKTYKI
W moim piętnastoletnim stażu pedagogicznym ostatnie pięć lat to praca w klasie integracyjnej. Nie jestem pedagogiem specjalnym i podjęcie decyzji o pracy w tak specyficznym zespole uczniów było dla mnie ogromnie trudne. Powodów było wiele. Obawiałam się przede wszystkim, czy sprostam nowym, stawianym przede mną wymaganiom. Miałam wątpliwości, czy pracując w klasie integracyjnej będę w stanie pogodzić edukację dzieci o harmonijnym rozwoju z nauczaniem dzieci o specyficznych potrzebach edukacyjnych. Spoczywała na mnie odpowiedzialność za wyniki nauczania moich podopiecznych i cały czas miałam jej świadomość. Z perspektywy pięciu lat mogę stwierdzić, że nie było to zadanie łatwe, co nie znaczy niewykonalne.
W poprzedniej klasie integracyjnej (obecnie są to uczniowie klasy piątej) w zespole klasowym uczyło się troje uczniów o specyficznych potrzebach edukacyjnych – dwoje z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim i jeden z zaburzonym zachowaniem.
Podjęte działania edukacyjne przy ścisłej współpracy pedagoga specjalnego przyniosły oczekiwane rezultaty. Pod koniec klasy trzeciej przeprowadzono w mojej szkole badanie wyników nauczania. Porównanie wiadomości i umiejętności uczniów o harmonijnym rozwoju mojej klasy z wynikami uczniów klas równoległych wykazało, że są one zbliżone. Ponadto uczniowie klasy integracyjnej rozwijali również, podobnie jak ich rówieśnicy, swoje zdolności i zainteresowania. Brali udział w różnych konkursach wiedzy, literackich i plastycznych, osiągając wysokie wyniki na szczeblu szkoły, gminy, województwa, a nawet w konkursach ogólnopolskich.
Uczniowie, u których stwierdzono upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim osiągnęli wyniki adekwatne do swoich możliwości.
Uczeń o specyficznych potrzebach edukacyjnych, chłopiec o zaburzonym zachowaniu, mając możliwość kształcenia w klasie integracyjnej, osiągnął dobre wyniki w nauce. Były one zbliżone do wyników zdrowych kolegów. Rozmawiając z koleżankami pracującymi z nim obecnie w klasie piątej słyszę: „Przypominamy sobie wiadomości o częściach mowy. Uczeń X recytuje definicję rzeczownika, wskazuje części mowy w tekście i mówi: To pamiętam, bo uczyłem się o tym w klasie drugiej.” Podobnie jest w innych dziedzinach. Czuję wtedy ogromną satysfakcję, że wspomniany uczeń miał szansę i dobrze ją wykorzystał. Nie jestem pewna czy tak dużo osiągnąłby w wyniku kształcenia specjalnego w placówce specjalistycznej.
Rozstając się po klasie trzeciej z uczniami mojej pierwszej klasy integracyjnej, po raz pierwszy w mojej pracy zawodowej miałam łzy w oczach.
W czasie wakacji zaproponowano mi objęcie wychowawstwa w kolejnej klasie integracyjnej z uwagi między innymi na doświadczenie. Integracją mieli być objęci uczniowie o bardzo różnych zaburzeniach: autyzm atypowy, upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim, zespół Dovna w połączeniu z brakiem mowy czynnej. Przyznaję, że czułam się już zmęczona, ale ponownie przyjęłam odpowiedzialność za efekty oddziaływań edukacyjnych wobec szkoły, rodziców i przede wszystkim wobec siebie. Teraz, pod koniec klasy drugiej, uważam, że podjęłam słuszną decyzję.
Skupiłam się dotąd na edukacji, ale równie ważnym, a może nawet najważniejszym elementem integracji jest wychowanie. Obejmując kolejną klasę integracyjną, w oparciu o wcześniejsze doświadczenia, napisałam własny program „Integracja dzieci specjalnej troski z uczniami zdrowymi”, który zawiera plan oddziaływań wychowawczych. Program ten jest realizowany i przynosi efekty. Dzieci o specyficznych potrzebach edukacyjnych mają możliwość pełnego, aktywnego uczestniczenia w życiu klasy, szkoły, środowiska, podobnie jak ich zdrowi rówieśnicy:
-przeżyli uroczystość pasowania na ucznia,
-witali jesień,
-oglądali wspólnie ze zdrowymi kolegami przedstawienia teatralne,
-uczestniczyli w apelach szkolnych,
-bawili się na zabawach andrzejkowych,
-śpiewali kolędy przy choince,
-bawili się na balach karnawałowych,
-witali wiosnę,
-recytowali wiersze dla mamy,
-brali udział w wielu konkursach,
-występowali w inscenizacjach,
-piekli kiełbaski przy ognisku,
-byli na wielu wycieczkach.
Czy można było ich tego pozbawić? Dzieci zdrowe i niepełnosprawne obcując ze sobą na co dzień stają się równoprawnymi partnerami. Dzieci zdrowe rozumieją problemy kolegów. W ciągu pięciu lat nie spotkałam się nigdy z żadną złośliwą uwagą moich podopiecznych skierowaną do dziecka niepełnosprawnego. Nie mogę tego niestety powiedzieć o niektórych, wprawdzie nielicznych uczniach mojej szkoły. Ucząc się razem i bawiąc uczniowie zauważają nie tylko słabości, ale i postępy kolegów. Podczas punktowania osiągnięć uczniów zdrowe dzieci same podpowiadają wysoka liczbę punktów dla niepełnosprawnego kolegi, który mówiąc wiersz mylił się i wymagał podpowiedzi, argumentując „On przecież nie potrafi tak jak my.” Uczeń Z wolno i cicho sylabizując odczytał fragment tekstu – koledzy spontanicznie biją mu brawo. A pomoc i tolerancja? Uczeń Y bez powodu wybiega w czasie zajęć do kącika. Dziecko zdrowe bez polecenia nauczyciela idzie za nim i zachęca do powrotu na miejsce. W czasie przerwy uczennica z własnej inicjatywy ćwiczy z uczniem X czytanie krótkiego, zadanego przez nauczyciela tekstu. Wychodzimy poza budynek szkoły, trzeba pomóc ubrać i zawiązać buty, założyć kurtkę – nie brakuje chętnych. Przebieramy się na zajęcia ruchowe. Mała dziewczynka usiłuje zdjąć stojącemu, większemu „o głowę” koledze podkoszulek. Czy trzeba coś jeszcze?
A same dzieci niepełnosprawne? Myślę, że czują się dobrze w naszej klasie, a gdy np. w czasie zabaw czy zajęć ruchowych widzę jak chętnie włączają się do zabaw, są radosne i swobodne, wiem, że integracja ma sens. Uśmiech dziecka jest dla mnie największym i najpiękniejszym wynagrodzeniem.

Marta Chajdaś

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie