Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dary jesieni

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 3914 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 
Montaż słowno – muzyczny „Dary jesieni” opracowany został z myślą o uczniach nauczania zintegrowanego. Treść przedstawionego scenariusza nawiązuje do bogactwa i piękna jesieni.

JESIEŃ CHODZI PO LESIE

1. Wrzosy kwitną w całym lesie,
to znak właśnie, że już jesień.
Na polanie grzyby rosną
i pod świerkiem, i pod sosną.

Refren:
Jesień chodzi już po lesie,
jesień polska, złota jesień. x2

2. Pada deszczyk, deszcz jesieni
w kroplach cały las się mieni.
W złotych liściach dzikiej gruszy
sikoreczka piórka suszy.

Refren:
Jesień chodzi...

3. Żółta wilga nie zaśpiewa,
już nie mieszka w leśnych drzewach,
Odleciała w ciepłe kraje,
takie wilgi są zwyczaje.

Refren: '
Jesień chodzi...

Zofia Holska – Albekier

GDZIE JESTEŚ JESIENI?

Gdzie ty jesteś, jesieni?
Tu jestem.
W suchych liściach lecących
z szelestem,
w barwnych liściach, czerwonych
i złotych,
co nad ziemią się kładą
pokotem.

Z dębu strząsam dojrzałe
żołędzie,
babim latem przystrajam gałęzie,
ptakom wskażę bezpieczne
dróg szlaki,
jeża do snu utulę
pod krzakiem.
Mgły wieczorem nad wodą
rozłożę
i przed zimą odejdę
za morze.
Hanna Zdzitowiecka
SKARBY JESIENI

A czy wiecie, co to skarby jesieni?
Piękne jabłko co się w sadzie rumieni.
Garść orzechów na leszczynie zebranych,
Spadające z wysoka kasztany,
Pełne maku słodkiego makówki,
I czepliwe łopianowe główki.
Strąk fasoli, kapusty, włoszczyzny,
I czerwone jagody kaliny,
I na klonach nasionka skrzydlate
Co z jesiennym ścigają się wiatrem.

Hanna Zdzitowiecka





JACEK, WACEK I JESIEŃ
(Wacek i Jacek z tornistrami i workami na pantofle siedzą na ławeczce w parku.)

Wacek (wzdycha):
Jesień ...
Jacek:
Jesień...
Wacek (ziewa):
Szkoła ...
Jacek (smętnie):
Szkoła!
Wacek:
Czyli - przyszłość niewesoła!
Coraz chłodniej, coraz nudniej!...
Jacek:
No i żadnych świąt przed grudniem!
Wacek (żałośnie):
W końcu grudnia.
Jacek (boleśnie):
Ech, nieszczęście!
Wacek:
Deszcze leją coraz częściej...
(z nagłym ożywieniem)
Czekaj, może będzie grypa!
Jacek (macha ręką z lekceważeniem):
Trzy dni w łóżku. Grypa - lipa!
To już lepiej szkarlatyna...
Wacek (maca się po szyi, chrząka):
U mnie już się coś zaczyna...
Drapie w gardle, kłuje w boku...
Jacek:
Eee, udajesz. Dałbyś spokój!
Wacek:
Kiedy ja już nie wytrzymam!
Żeby chociaż była zima!
Jacek:
Człowiek użyłby na nartach!
Wacek:
Eh, ta jesień diabła warta.
Jacek:
Pewnie. Jesień jest do chrzanu.
Wacek (z ożywieniem):
Popatrz, ile tu kasztanów!
Jacek (radośnie):
Prawda.
O, jak kocham babcię! Chodź!
Wyrzućmy z worków kapcie.

(Wyjmują pantofle i zbierają do worków rozsypane po scenie kasztany)

JESIEŃ

Wrześniowym polem idzie jesień.
Rude ma włosy i rudą suknię,
we włosy wpięte pierzaste astry,
a w rękach kłosy i słodką gruszkę.

Idzie i pachnie powidłami
z twarzą rumianą jak reneta.
Wśród mgieł porannych
i szumu liści
już na październik
w sadzie czeka.

A w listopadzie z niebem płacze,
stojąc samotnie w jakimś oknie.
Westchnieniem żegna zeschnięte liście,
a rudy warkocz we włosach moknie.
Jadwiga Hockuba

( Wolnym krokiem wchodzi Jesień - dziewczynka w sukience ozdobionej kolorowymi liśćmi, w wieńcu i z koszykiem w ręku.)

Jesień:
O, nic z tego, mój kochany! Zaraz oddaj te kasztany!
(wyrywa Jackowi worek i przesypuje kasztany do koszyka)
I ty także oddaj worek!
Nie chcesz? Sama ci zabiorę!
(odbiera worek Wackowi i wysypuje kasztany)
Jacek:
Zwariowałaś? Czy to kpiny?
Wacek:
Ee, nie gadaj do dziewczyny! (groźnie)
Oddaj! Słyszysz? Bo to nasze!
Jesień:
Nie strasz, bo się nie przestraszę!
Myślisz, że się ciebie boję?
(wyrywa Wackowi jabłko)
Oddaj jabłko, bo to moje!
(Wacek i Jacek usiłują wyrwać jej koszyk)
Jacek (wściekle):
Czekaj! Dam ci, jak cię złapię!
Wacek:
Jacek ratuj! Ona drapie!
(szamocą się)
Jesień:
Puśćcie, bo narobię krzyku! (krzyczy)
Prędzej! Wrześniu! Październiku! Listopadzie!
(wbiegają Wrzesień, Październik, Listopad)
No, nareszcie!
Całe szczęście, że jesteście!
Wrzesień (łapie za kark Wacka):
Chcecie zrobić awanturę?
(Październik i Listopad chwytają Jacka)
Październik:
Chcecie dostać od nas w skórę?
Jacek (ciężko dysząc):
Ona pierwsza nas napadła!
Wacek.
Ona moje jabłko skradła!
Jacek:
I zabrała nam kasztany...
Wacek (płaczliwie):
Jestem cały podrapany.
Jacek:
To kocica!
Wacek:
Z pazurami!
Jesień:
Bo jesteście winni sami.
Jacek (z oburzeniem):
Co, my winni?
Wacek:
Coś takiego!
Jesień:
Więc przypomnę ci, kolego,
Żeś rozpuszczał razem z Jackiem
Plotki brzydkie i prostackie.
Wacek:
Plotki? Jakie?
Jesień:
0 jesieni.
Wrzesień:
Więc jesteśmy obrażeni.
Protestuję, jakem Wrzesień,
Żeby ktoś obrażał Jesień.
Październik:
I ja także z Listopadem
Uroczysty protest kładę.
Jesień:
Dajcie spokój z tym protestem,
Jestem taka, jaka jestem!
Gdy się komuś nie podoba
Mój charakter i osoba,
Kto o wadach moich gada,
Niech mi jabłek nie podjada,
Niech nie rusza mi kasztanów!
Miesiące (razem):
Zrozumiano, proszę panów?
Jesień:
Więc plotkujcie, bardzo proszę,
A ja z koszem się wynoszę.

JABŁKA

Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:
jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.

Teraz trzeba jabłka dobrze poukładać
i pomyśleć, które jabłko do czego się nada.

Które do zjedzenia, które do pieczenia,
które znów na marmoladę, które do suszenia.

Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:
jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.

Lucyna Krzemieniecka

Wrzesień (zagląda do koszyka):
Mniam, mniam! Aż mi ślinka płynie.
Jakie jabłka i brzoskwinie!
(Wacek i Jacek łykają ślinę i robią zmartwione miny)
Listopad:
I papryka jest zielona.
Październik:
Och, a jakie winogrona!
Listopad:
A tu na dnie jeszcze widzę
Pyszną, złotą kukurydzę.
(Jacek i Wacek głośno łykają ślinę)
Wrzesień:
Kto tak głośno ślinę łyka?
Październik (pokazuje na Wacka):
Temu to aż chodzi grdyka.
Listopad:
Oblizujcie się, chłopaki,
Bo nie dla was te przysmaki.
(zagląda do koszyka i zaciera ręce)
Kartofelki, przyjaciele!
Październik:
Upieczemy je w popiele.
Listopad:
Potem zjemy z solą ...
Wrzesień (wskazuje Wacka i Jacka):
Już ich pewnie gardła bolą.
Październik:
Cóż, kto łyka ciągle ślinę ...
Listopad:
Weźcie, chłopcy, aspirynę,
Płuczcie gardła, Jacki - Wacki.
A my - chodźmy smażyć placki.
Wrzesień:
Kartoflane, ze śmietaną ...
(głaszcze się po brzuchu)
Jesień (pokazuje Jacka i Wacka):
Ale oni nie dostaną.
Wrzesień:
Jasne.
Jesień:
Świetnie, a więc w drogę!
(zabierają się do odejścia)
Jacek:
Słuchaj, Wacek, ja nie mogę...
(wpatrzony w koszyk idzie za Jesienią, Wacek za nim)
Wacek:
Nie wytrzymam już,
o rety!
Taki straszny mam apetyt...
Jacek;
Aż mnie z głodu ściska w dołku!
Jesień (odwraca się i śmieje z ironią):
Dokądże to, mój aniołku?
Czemu depczesz mi po piętach?
Jacek:
Nie bądź taka już zawzięta ...
(sięga ręką do kosza, Jesień daje mu klapsa)
Wacek:
My właściwie o Jesieni...
(sięga ręką do kosza, Jesień go odpycha)
Jacek:
My jesteśmy zachwyceni...
Wacek:
I mówiliśmy z kolegą,
Że ty jesteś ...
Jesień:
Do niczego?
Jacek:
Teraz nam jest strasznie głupio...
Wrzesień:
Niech się w twoje łaski wkupią.
Październik:
Niech się wkupią obietnicą,
Że pomogą swym rodzicom
W domu, w kuchni - i tak dalej ...
Jacek i Wacek:
Pomożemy!
Jesień:
Doskonale!
Listopad:
Będą uczyć się wzorowo.
Wacek:
Trudno, będę.
Jesień:
Słowo?
Jacek:
Słowo.
Jesień:
No, więc zgoda. Ręka!
Jacek i Wacek (podają jej ręce):
Ręka!
Jesień:
Teraz taniec i piosenka.


(Wszyscy maszeruję tanecznym krokiem i śpiewają na melodię krakowiaka.)

Idzie Jesień, idzie,
dobra z niej kucharka –
pachnącą włoszczyznę
wkłada nam do garnka.
Pełen kosz owoców
na deser nam niesie.
Idzie Jesień, idzie –
Niech nam żyje Jesień.






CHCIAŁ SIĘ ŻENIĆ BURAK

Chciał się żenić burak
z pietruszką.
Podreptał-ci do niej
przydróżką.
Podreptał-ci do niej
w niedzielę.

„Wyprawimy huczne
wesele.
Będą grały basy,
skrzypice.
Pierwszą cię do tańca
pochwycę!".

„O, mój ty buraczku
ćwikłowy,
radam ja wianuszek
zdjąć z głowy.
Radam mieć takiego
mężulka,
co czerwony, spaśny
jak kulka".

Janina Porazińska



OGÓREK WĄSATY

1. Wesoło jesienią
w ogródku na grządce,
tu ruda marchewka,
tam strączek.
Tu dynia jak słońce,
tam główka sałaty,
a w kącie ogórek wąsaty.

Refren:
Ogórek, ogórek, ogórek,
zielony ma garniturek
i czapkę, i sandały,
zielony, zielony jest cały.

2. Czasami jesienią
na grządkę w ogrodzie
deszczowa pogoda
przychodzi.
Parasol ma w ręku,
konewkę ma z chmurki
i deszczem podlewa ogórki.

Refren:
Ogórek, ogórek, ogórek …
Danuta Gellner




BABIE LATO

W dzień jesienny pomaleńku
idzie dziadzio z babuleńką.

Babcia mówi: ,,Grzej się, dziadku,
w ciepłym słonku, w babim latku".

,,Babuleńko — dziadzio na to —
spojrzyj, leci babie lato!"

Leci, leci siwa przędza,
wiatr nią rzuca, wiatr ją spędza,

,,Włos ci, dziadziu, przyprószyła..."
,,Tobie także, babciu miła..."

Słonko grzeje. Pomaleńku
idzie dziadzio z babuleńką.

Władysław Broniewski

(Babcia siada na ławeczce, dziadek spaceruje po ogródku, podziwia warzywa…..)


INSCENIZACJA WIERSZA RZEPKA

(W inscenizacji bierze udział 11 dzieci, przebranych w kostiumy dopasowane do charakteru postaci)


RZEPKA

Narrator: (stoi z boku sceny)
Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził tę rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Dziadek: (podchodzi do rzepki, zachwyca się i gładzi po brzuchu)
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!
(dziadek zawija rękawy i chwyta rzepkę)
Narrator: Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!
(dziadek przywołuje ręką babcię)
Narrator: Zawołał dziadek na pomoc babcię:
(dziadek objaśnia babci)
Dziadek: ,,Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!"
(ciągną razem)
Narrator: I biedny dziadek z babcia niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: (ocierają pot z czoła)
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
(na scenę wbiega wnuczek)
Narrator: Przyleciał wnuczek, babci się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
(ocierają pot z czoła, razem ciągną rzepkę)
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(wnuczek ruchem ręki przywołuje psa)
Zawołał wnuczek szczeniaczka Mruczka.
(przybiega Mruczek)
Przyleciał Mruczek i ciągnie wnuczka!
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć me mogą!
Na kurkę czekał kotek w ukryciu.
(kotek skrada się za kurką)
Zaszczekał Mruczek:
Mruczek: „Pomóż nam, Kiciu!"
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Więc woła Kicia kurkę z podwórka.
(Kicia przywołuje ręką kurkę)
Wnet przyleciała usłużna kurka.
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(wchodzi gąska z wyciągniętą szyją)
Szła sobie gąska ścieżyną wąską,
Krzyknęła kurka:
Kurka: ,,Chodź no tu, gąsko!”
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Leciał wysoko bocian-długonos,
(wchodzi bocian, naśladuje powolne machanie skrzydłami, unosząc wysoko kolana)
Razem: „Fruń-że tu, boćku, do nas na pomoc!"
Bociek: Bociek za gąskę,
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(na scenie pojawia się żabka)
Skakała drogą zielona żabka,
Złapała boćka — rzadka to gratka!
Żabka: Żabka za boćka,
Bociek: Bociek za gąskę,
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
(przybywa kawka, chwyta się żabki)
Razem: A na przyczepkę
Kawka za żabkę,
Kawka: Bo na tę rzepkę
Też miała chrapkę.
Razem: (z wysiłkiem)
Tak się zawzięli,
Tak się nadęli,
Że nagle rzepkę
Trrrach!! — wyciągnęli!
Narrator: Aż wstyd powiedzieć,
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Rzepka na dziadka,
Dziadek na babcię,
Babcia na wnuczka,
Wnuczek na Mruczka,
Mruczek na Kicię,
Kicia na kurkę,
Kurka na gąskę,
Gąska na boćka,
Bociek na żabkę,
Żabka na kawkę
I na ostatku
Kawka na trawkę.


Julian Tuwim



Literatura:
SCENARIUSZE IMPREZ SZKOLNYCH DLA KLAS I – III
pod redakcją Ireny Służewskiej i Ireny Chyły – Szypułowej
WYDAWNICTWO PEDAGOGICZNE ZNP, KIELCE 1995
Źródła piosenek:
Jabłka (sł. L. Krzemieniecka, melodia nieznanego autora)
W: MOJA SZKOŁA, PODRĘCZNIK Z ĆWICZENIAMI DO KSZTAŁCENIA ZINTEGROWANEGO, CZEŚĆ II, KLASA II, „MAC” SA, KIELCE 2000.
Jesień chodzi po lesie (sł. Zofia Holska – Albekier, muz. Anna Buzuk)
W: MOJA SZKOŁA, PODRĘCZNIK Z ĆWICZENIAMI DO KSZTAŁCENIA ZINTEGROWANEGO, CZEŚĆ II, KLASA II, „MAC” SA, KIELCE 2000.
Ogórek wąsaty (sł. D. Gellner, muz. J. Kukulski)
W: MUZYKA W SZKOLE DLA KLASY I i II,
P.W. „M.A.C.” SA, KIELCE 1992



Opracowały:
Sylwia Strosowska
Alicja Tyszer
Joanna Żaczek

REDA

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie