Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Analiza przysięgi małżeńskiej

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 3825 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 
Dorota Stępniak

„ Analiza przysięgi małżeńskiej”

„Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz,
że cię nie opuszczę aż do śmierci”.

W ostatnim czasie model małżeństwa i rodziny chrześcijańskiej ulega głębokim przeobrażeniom. Fakt ten determinowany jest przez czynniki społeczne, ekonomiczne i kulturowe. Dawny model rodziny patriarchalnej nie odpowiada współczesnej rzeczywistości.
Nie bez wpływu jest fakt, że kobieta współczesna „wywalczyła” właściwe sobie miejsce w życiu politycznym, społecznym i zawodowym. Zdobyła wszystkie prawa osoby ludzkiej, stała się równa mężczyźnie w godności osobistej, domaga się poszanowania własnej wolności.
W przeszłości małżeństwo było zawierane na bazie konwencji społecznych. Miłość, jakkolwiek mówiono o niej, zajmowała dalsze miejsce. Uważano po prostu, że przyjdzie z czasem. Małżeństwu postawiono zasadnicze zadanie: zrodzenie i wychowanie potomstwa. Leżało to w interesie społeczeństwa, jako że liczne rodziny były przyczyną rozwoju ekonomicznego.
Ślub. Zabytkowy wiejski kościółek czy nowoczesna żelbetonowa świątynia wielkomiejska. Dwoje ludzi wpatrzonych w siebie. Dłonie ich przewiązane stułą. „Ja N.- powtarzają kolejno – biorę ciebie N. Za żonę (męża) i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”.
Małżeństwo raz zawarte i dopełnione, nie może być przez człowieka rozwiązane. Nowożeńcy przyjmują to w chwili ślubu jako oczywiste i zrozumiałe. Ale czy dla wszystkich? Jedni mówią: „już klamka zapadła”, inni: „co się stało to się nie odstanie”. Jeszcze inni: „oby tylko wytrwać”.
Odtąd będą razem. I dziwią się : po co te słowa „nie opuszczę cię aż do śmierci?” Zastanawiają się też , dlaczego starsi ludzie wciąż dają im jakieś przestrogi. Dlaczego muszą być rozważni w podejmowaniu tak ważnej decyzji.
Każda miłość jest dawaniem, każda miłość jest udzielaniem siebie innym jak to Jan Paweł II powiedział: „Człowiek w pełni nie może odnaleźć się, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego, czyli przez miłość. Miłość małżeńska ma pewną specyfikę. Różni się od innych miłości, wyróżnia się dozgonnością i jest uświęcona sakramentem.
Miłość małżeńska nie jest pozbawiona piękna, uroku i radości. Oczywiście nie, ale przy całym tym pięknie i radości jest trudna i aby pod ciężarem tych trudów nie „upaść”, otrzymujemy łaskę.
Tylko ta łaska, co prawda dostępna dla każdego, jest jakby w zasięgu ręki, lecz nikomu nie jest „narzucana siłą”. Możemy z niej czerpać, lecz możemy ją odrzucić. Bardzo wielu ludzi nie chce czerpać z łaski sakramentu małżeństwa. No i nie czerpie. I po ludzku, swoimi siłami budują małżeństwo. Budują, tak jak budują. Te małżeństwa często sypią się, rozwalają się, źle się w nich dzieje. Widzimy to przecież wokół nas, wśród bliskich i wcale nie głupich osób.
Młodzi ludzie naprawdę się kochają. Ale czy zaraz, czy niedługo potem wyda im się, że tę ich miłość wystarczy schować, jak skarb do banku. Niech sam procentuje. To, co jest startem, staje się dla nich metą. Muszą zrozumieć, że słowo „kocham” jest bezwarunkowe. On kocha nie dlatego, że ktoś coś posiada- wykształcenie, posadę, urodę, co nie znaczy, aby te czynniki przekreślać- ale dlatego, że jest, tym kim jest i kim jeszcze się może stać dzięki mojej miłości i swojej wzajemności. Słowo „miłość” nie da się pogodzić z żadnym warunkiem. Gdy ktoś stawia jakiś warunek, unicestwia miłość, zadaje kłam słowu „kocham ciebie”.
Kochać pod warunkiem to znaczy nie kochać. Tak samo- kochać do pewnego stopnia. A także- kochać przez pewien czas. Słowa te są równoznaczne z zaprzeczeniem, tego co się na pozór głosi. Prawdziwa miłość to niczym nie uwarunkowane zaangażowanie, wyrastające poza czas, a które przezywane w czasie wypełnia cały czas.
Celem małżeństwa jest miłość, której istotę stanowi zdolność do całkowitego oddania się drugiej osobie. Oddanie to dokonuje się na trzech poziomach: fizycznym, psychicznym i duchowym. Między mężczyzną i kobietą powstaje jedyna w swoim rodzaju jedność, którą Pismo św. Określa: dwoje w jednym ciele. Wyrazem tego zjednoczenia jest dziecko. W nim „ja” i „ty” tworzą jedność fizyczną, która „ucieleśnia” ich miłość.
Każda autentyczna miłość małżeńska znajduje swoje „ucieleśnienie: w dziecku. Ono jest owocem miłości, która łączy mężczyznę i kobietę, wyrazem intymnej wspólnoty, znakiem duchowego związku.
Miłość małżeńska z natury swojej jest służbą wobec życia. Realizacja tego zadania wymaga poczucia odpowiedzialności za innych, dojrzałości osobowej i zdolności do bezinteresownych poświęceń na rzecz drugiego. Należ zaznaczyć, że małżeństwo nie tworzą nowego życia, ale jedynie je przekazują i dlatego muszą liczyć się z Wolą Bożą i zasadami moralnymi.
Trwały i intymny związek kobiety z mężczyzną w małżeństwie jest sakramentem. Jest wspólnotą uświęconą przez Chrystusa, która w chwili ślubu i na każdy dzień życia daje małżonkom moc, by ich wzajemna miłość rozwijała się na podobieństwo tej, jaką On miłuje Kościół.
Jest to związek stały, gdyż mężczyzna „opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ściśle ze swą żoną”. Jest to związek intymny, gdyż staje się „jednym ciałem”(Ef5,31).
Skoro Chrystus ludzką miłość zatwierdził, nikt nad nią nie ma władzy. Wiemy, że nie łatwe są wymagania Chrystusa. Ale rzeczywiście służą rozwojowi ofiarnej miłości. Nie ma wartości ludzkich bez ofiary i bez trudu. Brak wzajemnej miłości, niewierności, oddzielenie sprawy miłości wzajemnej od rodzicielstwa- nie mogą być dla nikogo usprawiedliwieniem. Tym bardziej nie powinny być drogowskazem życiowym.
Wierność w miłości- choć czasem tak trudna- jest zawsze możliwa. Ale zaistnieje wówczas, gdy się ją okupuje pracą nad sobą i żyje sakramentem małżeństwa: gdy się pomnaża e sobie posag łaski, która nas łączy z miłością Chrystusa do Kościoła i całej ludzkości.
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że do małżeństwa należy odpowiednio się przygotować. Przygotowanie do małżeństwa oznacza kształtowanie charakteru, ćwiczenie się w bezinteresownym poświęceniu dla innych i zdolność oddania się dla wyższych idei. Cel małżeństwa jest zawsze ten sam: wzajemna miłość małżonków, która „ucieleśnia” się w dziecku. Odrzucenie dziecka jest zamknięciem się we własnym egoizmie.

Literatura:
1.Bukowski K., W co wierzę, Płock 1985.
2.Czapów C., Spojrzenie na współczesną rodzinę w kontekście wskazań soborowych,
Warszawa 1986.
3.Łuczak H., Dorastanie do miłości, Łódź 1983.

Autor publikacji: Dorota Stępniak

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie