Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Absencja uczniów - zaproszenie do dyskusji

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1126 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 W Literce oraz na stronie MEN można przeczytać sprawozdanie z konferencji prasowej wiceministra dot. problemu absencji uczniów na zajęciach lekcyjnych. W przekonaniu, że jest to istotny problem wychowawczy w dzisiejszej szkole – pragnę zapoczątkować na ten temat dyskusję. Zacznę od cytatu: W piątek 25 sierpnia w Ministerstwie Edukacji Narodowej odbyła się konferencja prasowa, na której Wiceminister Mirosław Orzechowski przedstawił wyniki badań absencji uczniów. Wynika z nich, że uczniowie coraz częściej wagarują, a rodzice usprawiedliwiają ich nieobecność.

      Podsekretarz Stanu w MEN przedstawił prawdopodobne przyczyny wzrastającej absencji. Jego zdaniem wagary to coś, co zawsze kusiło uczniów. Pokusa jest tym silniejsza, że opuszczanie zajęć nie niesie ze sobą praktycznie żadnych poważnych konsekwencji. Dlatego zdaniem MEN potrzebne są zmiany, nad którymi resort będzie pracował. Wiceminister Orzechowski przedstawił pierwsze propozycje rozwiązań, które mają zniechęcić uczniów do wagarowania.

      I bardzo dobrze, że wreszcie na wyższym szczeblu ktoś zdecydował się tym problemem zająć. Bo on rzeczywiście jest i to chyba z roku na rok coraz większy. I prawdą jest „że opuszczanie zajęć nie niesie ze sobą praktycznie żadnych poważnych konsekwencji.” Prowadzi to do coraz większej bezsilności nauczycieli i w ślad za tym, coraz większego poczucia bezkarności wagarujących uczniów.

      W wystąpieniu wiceministra jest jeszcze jedna niewątpliwa prawda: „że uczniowie coraz częściej wagarują, a rodzice usprawiedliwiają ich nieobecność”. Dodajmy do tego jeszcze fałszywe usprawiedliwienia fabrykowane przez samych uczniów i może wówczas dostrzeżemy rzeczywistą skalę zjawiska (fałszowania usprawiedliwień), którego jak dotąd chyba nikt nie policzył, bo i nie bardzo jest jak to zrobić… Nauczyciele na ogół zdają sobie z tego sprawę, ale też i nie reagują, przyjmując za dobrą monetę na ogół wszystkie przedstawiane przez uczniów usprawiedliwienia.

      Prowadzi to czasem do paradoksalnych sytuacji, gdyż ilość opuszczonych godzin (zwłaszcza nieusprawiedliwionych) jest na ogół jednym z ważkich kryteriów oceny zachowania. Weźmy dla przykładu dwóch uczniów, którzy opuścili taką samą (znaczną) ilość godzin lekcyjnych. W obydwu wypadkach były to (dla uproszczenia) – wagary. Ale jeden z uczniów część tych godzin, albo i wszystkie, usprawiedliwił za pomocą fałszywych usprawiedliwień napisanych samodzielnie, lub do spółki z rodzicami, co wcale takim rzadkim zjawiskiem nie jest. I w sumowaniu punktów do oceny zachowania wypada lepiej od tego pierwszego! Obaj wagarowali, ale ten pierwszy jest jednak nieco ucziwszy, albo ma uczciwszych rodziców, bo nie przedstawiał fałszywych usprawiedliwień, i co? W rezultacie wypada gorzej, czyli – uczciwość nie popłaca, liczy się cwaniactwo! A czego się Jaś w szkole nauczy…

      Trudno wymagać od nauczycieli, żeby weryfikowali każde usprawiedliwienie, prowadzili śledztwa, czy są one prawdziwe, czy nie. A nawet jeśli, to co zrobią, gdy rodzic doskonale wiedząc, że Jaś nie poszedł do szkoły, bo nie był przygotowany do sprawdzianu z matematyki, napiszą mu usprawiedliwienie, że to silna niestrawność i ból żołądka nie pozwoliły mu pójść. Co powinien i co może zrobić nauczyciel, który podejrzewa tego typu sytuacje? Obawiam się, że niewiele, żeby nie powiedzieć – nic, dopóki ten system usprawiedliwiania nieobecności będzie w szkole funkcjonował. A co z pełnoletnimi uczniami ostatnich klas szkół ponadpodstawowych? Bo formalnie to chyba oni sami powinni móc się usprawiedliwiać, bez pośrednictwa rodziców…

      Może jednak jest inne rozwiązanie – całkowita rezygnacja ze szkolnych usprawiedliwień na rzecz dokładnego informowania rodziców o wszelkich nieobecnościach i spóźnieniach uczniów. Należy mieć nadzieję, że większość z nich to jednak ludzie uczciwi i jako rodzice powinni wiedzieć, co z taką informacją zrobić… Rodzice z kolei winni informować wychowawcę (niekoniecznie usprawiedliwiać) o zaistniałych nieobecnościach. A jaki naprawdę jest uczeń – to przecież widać gdy się popatrzy na strony frekwencji w dzienniku. Jeżeli u danego ucznia trudno jest znaleźć tydzień, w którym byłby obecny na wszystkich zajęciach, to nikt mnie nie przekona, że jest to uczciwy uczeń. Nie ma i nie może być takich sytuacji, by nagminna absencja mogła być (uczciwie) usprawiedliwiona.

      Przypadki choroby, dłuższych wyjazdów, czy innych okoliczności powodujących absencję, są a przynajmniej powinny być, nauczycielom znane. O większości pojedynczych absencji (np. wyjazdy na zawody, zwolnienia ucznia z lekcji przez nauczyciela itp.) wychowawca też na ogół wie. To, co pozostaje to „szara strefa frekwencji” i przypuszczalne wagary. Kilka, czy nawet kilkanaście opuszczonych w okresie godzin (bez rozpatrywania – usprawiedliwione, czy nie) nie powinno mieć większego znaczenia dla oceny zachowania, czy promocji ucznia.

      Uważniej przyjrzyjmy się tym, u których jest to nagminne. I może rzeczywiście potraktujmy jako obowiązującą zasadę, że uczeń, który opuścił ponad 50 % zajęć z danego przedmiotu nie może być z niego promowany. W zasadzie niezależnie od tego, czym ta nieobecność została spowodowana – nawet chorobą, to uczeń jeśli opuścił ponad połowę zajęć, należy przyjąć, że nie opanował materiału w stopniu wystarczającym na promocję. Rada pedagogiczna mogłaby zdecydować, czy dopuścić takiego ucznia do ew. egzaminu sprawdzającego, który ostatecznie decydowałby o promocji.

      Oderwalibyśmy się od stert makulatury (czytaj – kartek z usprawiedliwieniami), które nie bardzo wiadomo gdzie przechowywać i co z nimi potem robić. Niektórzy na wywiadówkach oddają je rodzicom. Tylko co z tego, jeśli rodzice sami „wystawiali fałszywe świadectwa”…?

      Powtórzę raz jeszcze – dobrze, że MEN zajął się tym problemem, jednak cytowane poniżej przewidywane działania to w większości ogólniki i slogany, nie wróżące skutecznego rozwiązania problemu:
W celu podniesienia skuteczności podejmowanych działań przeciwdziałających absencji uczniów kuratorzy oświaty zaproponowali: na poziomie szkoły:

  1. Zmianę statutów i regulaminów szkół, aby przyjęte procedury wpływały na zmniejszenie nieobecności uczniów w szkole oraz angażowały ich rodziców do współdziałania ze szkołą w tej dziedzinie.
  2. Podjęcie kompleksowych działań wychowawczych i profilaktycznych.
  3. Prowadzenie kontroli absencji uczniów w szkole w celu zbadania skuteczności podejmowanych działań.
  4. Współpracę z rodzicami, kuratorami sądowymi i innymi instytucjami w celu zapewnienia opieki psychologiczno – pedagogicznej potrzebującym tego uczniom.
  5. Przestrzeganie obowiązku usprawiedliwiania nieobecności w formie pisemnej.
  6. Kształtowanie poczucia odpowiedzialności i obowiązkowości dzieci i młodzieży.
  7. Opracowanie dla pełnoletnich uczniów tematyki godzin dotyczącej świadomego i odpowiedzialnego korzystania z praw wynikających z k.c.
na poziomie kuratorium oświaty:
  1. Ukazywanie zagrożeń i kosztów społecznych i ekonomicznych problemu absencji i przez to wpływanie na zmianę społecznego nastawienia do tego zjawiska.
  2. Prowadzenie szkoleń nowych dyrektorów i propagowanie przykładów dobrej praktyki pedagogicznej w tym względzie.
  3. Podkreślanie, że uczeń ma nie tylko prawa, ale i obowiązki.
  4. Kontrolowanie i analizowanie absencji uczniów.
na poziomie Ministerstwa Edukacji Narodowej:
  1. Dokonanie analizy prawa oświatowego i przygotowanie propozycji zmian.
      Może tylko ten ostatni punkt zapowiada w przyszłości coś bardziej konkretnego. Tylko co?
Zapraszam do dyskusji.

Andrzej Mirecki

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie