Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Brzydkie Kaczątko

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 2001 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Scenariusz przedstawienia na podstawie baśni Hansa Christiana Andersena;tekst napisałam dla koła teatralno-recytatorskiego, które prowadzę od kilku lat wspólnie z koleżanką.

 

Prolog

Taniec łabędzi

PIES : (przeciąga się z rozkoszą ) Na wsi jest pięknie! Lato w pełni! Żółci się żyto, zieleni się owies, siano na łące ułożone w stogi; bocian ...wrrr...chodzi na długich, czerrrwonych nogach i paple coś po egipsku.Wokoło łąk i pól wielkie lasy, w lasach ( ziewa ) głębo- kie jeziora, w jeziorach ryby i żaby...( mlaszcze, zasypia)

I

MAMA KACZKA : ( siedzi obok "jaj"- skulonych dzieci ) Kwa , kwa , ile to jeszcze potrwa, kwa, kwa. Nuuudno ! Nikt mnie nie odwiedzi , kwa, kwa, nikt do mnie nawet nie zajrzy ! ( coraz bardziej poirytowana ) Mam już do syć ! Nudzę się !

Muzyka. Kurczątka, jedno po drugim, zaczynają się "wykluwać"- powoli rozkurczają się, wstają, tańczą, trzymając w dłoniach pisanki.
PISKLĘ I : Jaki świat jest wielki !
MK : Czy myślicie , że to jest cały świat ? Oho, świat ciągnie się jeszcze daleko, po drugiej stronie ogrodu, aż do księżego pola !
Pisklęta słuchają z uwagą, wydają okrzyki zdumienia.
PISKLĘ II : A jak tam jest?
MK : ( obrusza się ) Nie wiem, jeszcze nigdy tam nie byłam. Żadna przyzwoita kaczka nie ro- bi tak dalekich wycieczek.
PISKLĘ III : A co to jest : przyzwoita ?
MK : Przyzwoita - to taka, która wie, jak się zachować i zasługuje na powszechny szacunek.
PISKLĘ IV : A - wycieczek? Co to wycieczek ?
MK : Nie "wycieczek" , tylko "wycieczka". Wycieczka to coś takiego , że się idzie, idzie, idzie...A po co tyle iść ? Nie lepiej siedzieć u siebie, jeść, co dają, pić, co dają, patrzeć swego, uważać , żeby nie obgadali, czasem pójść na spacer, nad staw, żeby piórka zamoczyć. Tym sposobem zyskuje się szacunek całego podwórka .
PISKLĘTA : Podwórka ?!!!
MK : Tak, podwórka. Niedługo i wy zostaniecie tam przedstawione. A teraz nie męczcie mnie już tymi pytaniami. Mam nadzieję, jesteście wszystkie ?
PISKLĘ I : Nie, popatrzcie , jeszcze tu coś leży !
MK : Największe jajko ! Jeszcze ! Nie pękło ! Jak długo to ma trwać ! Teraz mam już napra- wdę tego dosyć ! ( siada z impetem )

Muzyka. Nadchodzi kaczka - elegantka. Pisklęta siedzą w kółeczku, szepcą do siebie.
Kaczki wymieniają uściski i pocałunki.
KE : No, co słychać, moja kochana ?
MK : Jak widzisz, wciąż tu jeszcze siedzę. Z jednym najdłużej się ciągnie ! Wcale nie chce się otworzyć. Ale zobacz te inne. (daje znaki kaczętom, żeby się ukłoniły)Są to najpiękniej- sze kaczęta, jakie kiedykolwiek widziałam. Wszystkie są podobne do ojca, tego nicponia Zupełnie do mnie nie przychodzi !
KE : (zagadkowo) Może ... jest zajęty ? Nie ma czasu ?
MK : (zdenerwowana, pełna podejrzeń) Zajęty ? Nie ma czasu ? Czym zajęty ??!
KE : Pokaż mi jajko, które nie chce pęknąć.
MK : Czym zajęty ? Ty coś wiesz !
KE : Pokaż mi jajko, znam się na tym. (rzuca okiem na jajko; do naburmuszonej kaczki) Możesz mi wierzyć, to jajko indycze. I mnie już tak nieraz oszukali.Potem miałam wiele trudów i kłopotów z malcami, gdyż bały się wody. Nie mogłam sobie dać rady, popycha- łam, krzyczałam, ale to nic nie pomagało. Mówię ci, porzuć je i jak najszybciej pokaż się z przychówkiem na podwórku. Wszyscy z niecierpliwością cię oczekują !
MK : Nie. Jeszcze trochę na nim posiedzę. Tak długo na nim siedziałam, że jeszcze mogę parę dni wytrzymać.
KE : (wzrusza ramionami ) Phi, jak uważasz. Pa. (żegnają się chłodno )
MK : siada, mruczy do siebie ze złością Zajęty. Wstrętna plotkara.

Muzyka. Ostatnie kaczątko rusza się powoli i niezgrabnie. MK przygląda mu się ciekawie. Po- zostałe pisklęta zbliżają się; powoli na ich twarzach pojawia się niechęć, pogarda, obrzydze- nie.
MK : Jakież to kaczątko jest duże!
PISKLĘTA :Duuże!
MK : Niepodobne do żadnego innego.
P.: Niepodobne!
MK :Ale nie jest to chyba pisklę indycze...
P. : Indycze!
MK :Zaraz się o tym przekonamy. Musi wejść do wody, nawet gdybym miała je tam we- pchnąć !
P. : Wepchnąć! Wepchnąć!
MK: Kochane dzieci, ustawcie się ładnie jedno za drugim. Teraz pójdziemy nad staw, a póź- niej przedstawię was towarzystwu, na podwórku. Kołyszcie się ! Nogi stawiać nie do środka ! Dobrze wychowane kaczątko rozstawia szeroko nogi jak ojciec i matka. Tak. A teraz kiwnijcie głowami i powiedzcie : Kwa!
Staje na przedzie, mówi: "Kwa", kaczątka powtarzają, ostatnie wydaje nieprzyjemny kwak, pozostałe zanoszą się od śmiechu; matka patrzy karcąco, powtarzają to samo, rusza- ją za kulisy w rytm muzyki.

W tym czasie na scenie " ustawia się" podwórko.

II

Na podwórku "towarzystwo" w składzie : PIES, KOT, KE, KACZKA HISZPANKA, KACZKA I , KACZKA II . Pojawia się MK z PISKLĘTAMI.

MK : ( z radością do publiczności )Nie, nie, nie. To nie jest indyk !Jak pięknie pływa, jak pro- sto się trzyma, jak znakomicie porusza nogami ! Urodzony pływak. Kocha wodę. Zary- zykowałabym nawet stwierdzenie, ze pływa lepiej niż pozostałe kaczątka.
KE : ( z wielkim zainteresowaniem )No i jak wypadła próba ?
MK : Cudownie, po prostu cudownie! To nie jest indyk ! Są tacy, którym się wydaje, że o świecie wiedzą już wszystko. (KE odchodzi obrażona, szepce z innymi kaczkami)
MK : ( do piskląt ) Jesteśmy na podwórku. Zaraz przedstawię was wszystkim. To bardzo waż na chwila, więc musicie się szczególnie postarać, aby wypaść jak najlepiej i zrobić na towarzystwie korzystne wrażenie. Ukłońcie się zwłaszcza tej starej kaczce. Jest najwy- kwintniejsza ze wszystkich. Ma w sobie hiszpańską krew i dlatego jest taka dostojna. Widzicie, ma na nodze zawiązany gałganek. To najwyższa odznaka, jaką kaczka może otrzymać. Dzięki niej wiadomo, że jest cenna i ludzie obawiają się, aby nie zginęła. No, chodżcie, wreszcie was przedstawię. ( wiedzie pisklęta wokół podwórka; staje przed KH ) Szanowni Państwo, oto moje dzieci !

Pisklęta się kłaniają; poruszenie wśród towarzystwa, szepty, śmiechy; krążą wokół piskląt, dotykają, głaszczą, coraz dotkliwiej dokuczają Brzydkiemu Kaczątku.
KH cały czas siedzi na czymś w rodzaju tronu, obserwuje pisklęta.
KH : Tak...śliczne masz dzieci, mateczko. (głosy aprobaty) Wszystkie... prócz tego... jednego. (krzywi się, pozostali pomrukują na znak poparcia ) -
K I : Jest brzydkie !
K II : Koszmarne !
KE : Hańba dla naszego podwórka.
K II : Przez tego stwora wszyscy staniemy się pośmiewiskiem !
K I : Nikt nas nie będzie szanował. Cała wieś się od nas odwróci !
KE : Nie znajdziecie mężów dla swych dorastających córek !
KH : Spokój ! Czy nie mogłabyś go jakoś...odmienić ?
MK : Odmienić ? To niemożliwe, łaskawa pani. To kaczątko nie jest wprawdzie ładne, ale ma dobre serduszko i umie świetnie pływać, tak samo jak inne, nawet trochę lepiej. Przy- puszczam, że z wiekiem wyrośnie z brzydoty. Za długo leżało w jajku i dlatego nie wy- glada tak, jak powinno.
KH : W każdym razie pozostałe kaczęta są piękne. Zachowujcie się, kochaniutkie, jakbyście były u siebie w domu, a jeśli znajdziecie jakiś smakołyk, możecie mi przynieść.

Pisklęta poznają podwórko, bawią się, kaczki plotkują; BK podchodzi do leżącego psa i niechcący przydeptuje jego ogon. PIES zrywa się, zaczyna ujadać, warczeć. Awanturę obserwuje wygrzewający się nieopodal KOT.
PIES : Uważaj, łamago, jak chodzisz, bo ci te twoje szare piórka powyrywam !
KOT : Nie drzyj się, kundlu !
PIES : Coś ty powiedział ?!
KOT : Wielkie rzeczy, wlazł ci na ogon. To z jego strony czysta uprzejmość- pozbawił cię co najmniej trzech batalionów pcheł !
PIES: Coś ty powiedział ?!
KOT : "Coś ty powiedział, coś ty powiedział ?"Nie stać na nic bardziej oryginalnego? Nudzisz mnie !
PIES : Jak cię dorwę, jak ci to twoje lśniące futro wytarrmoszę, to przestaniesz się nudzić. Przybłędo jeden !!!
KOT : Kto przybłęda?! Ja przybłęda?! Nie żaden przybłęda, tylko wagabunda, wędrowiec, po- drożnik, odkrywca ciekawy świata. Zresztą...lepiej być nawet przybłędą niż ....bękar- tem !!!
PIES : Ooo !!! Tego już za wiele !!! Stoisz przed najświetniejszym przedstawicielem rasy ger- mańsko - neapolitańskiego owczarka szorstkowłosego o zdecydowanym charakterze psa- obrońcy, subtelnym powonieniu wyżła myśliwego; doskonały opiekun dzieci, niezawo- dny zaganiacz stada, rewelacyjny...
KOT : No przecież mówię, że kundel . I bękart.
PIES : Pożałujesz !!! Rozerrrwę, rozszarpię, wytarrrmoszę !!!
KOT : Tylko spróbuj, ofiaro !!!Tak ci mordę pokiereszuję, że cię rodzona gospodyni nie pozna !!!
Bijatyka, gonitwa; pozostałe zwierzęta dokuczają BK, wyzywają je: "łamaga, pokraka, fujara zakała podwórka, potwór"itp.
PISKLĘ I : Nie chcemy cię tu, idź sobie !
PISKLĘ II : Spadaj, odmieńcu! Przez ciebie nikt nie będzie chciał z nami gadać !
PISKLĘ III : ŻEBY CIĘ KOT PORWAŁ, TY WSTRĘTNY POTWORZE !!!
PISKLĘ IV : Wynoś się, wynoś się, wynoś się i nigdy nie wracaj!
MK próbuje bronić malca; później odwraca się w jego stronę i delikatnie wypycha, macha ręką na pożegnanie.

III

Muzyka. Taniec łabędzi. BK obserwuje je z boku .Łabędzie odlatują.
BK : Jakie piękne, cudowne ptaki ! o ileż bardziej dostojne niż Kaczka Hiszpanka, o ileż bardziej wytworne niż Kaczka Elegantka. Mógłbym przez całe życie siedzieć gdzieś w ukryciu i patrzeć na ich zachwycający taniec !
Nadlatują dwie DZIKIE KACZKI. Krążą wokół kaczątka, dziwią mu się.
DK I : Ej, coś ty za jeden? Skąd się tu wziąłeś ?
DK II : Jesteś straszliwie brzydki, ale nic nas to nie obchodzi, dopóki nie będziesz chciał się ożenić z którąś z nas ! (chichoczą)
BK : Nie chcę się żenić!
DK I : No, nareszcie dziób otworzył !
DK II : Nie wiesz, że jak kobieta pyta, należy odpowiadać ? Mów wreszcie, coś za jeden !
BK : A te ptaki ?
DK I : Co za prostak ! Jakie znów ptaki ?
BK : Te, które tu były przed wami. Piękne, cudowne jak najpiękniejszy sen, białe, bielusień- kie jak obłoki na niebie, lekkie, zwiewne...
DK I : ( z niechęcią ) A ty co,poeta ? Pewnie łabędzie .
BK : Jak ?
DK II : Nie słyszałeś ? Ła-bę-dzie ! Piękne, też coś! Może i piękne, ale za to jakie dumne, za- rozumiałe ! Wydaje im się nie wiadomo co tylko dlatego, że wolno im pływać po sta- wach w królewskich ogrodach !
DK I : Żebyś nigdy nie ważył się podpłynąć do nich zbyt blisko. Zadziobałyby na śmierć takie- go brzydala jak ty ! ( odgłosy zbliżającego się polowania - psy, strzały )Oho !
DK II : Zamiast myśleć o łabędziach, lepiej ratuj własną skórę, dobrze ci radzimy !
DK I : Te odgłosy nie wróżą niczego dobrego !
Kaczki odlatują, BK kuli się, czeka, wreszcie wszystko cichnie. W tym czasie na scenie pojawia się chatka.

IV

Stara Kobieta kołysze się na fotelu bujanym, obok leży KOCUR, KWOKA dziobie ziarno.
BK przysiada z boku, próbuje znaleźć dla siebie kilka ziaren.
Pierwsza zauważa go KWOKA , później KOCUR; Kobieta nie reaguje.
KWOKA : Bezczelność ! Przyszedł i wyjada !
BK kuli się zawstydzony.
KWOKA : ( obserwuje go przez chwilę ) No dobrze, częstuj się, żartowałam.
KOCUR : ( podchodzi, przygląda się ) Umiesz... prężyć grzbiet ?
BK : Nie.
KOCUR : A...miauczeć ?
BK : Nie.
KOCUR : To może nastroszyć się, sypać iskry ?
BK : Nie, przepraszam, ale nie.
KOCUR : Czyli nic nie umiesz !
KWOKA : Umiesz znosić jaja ?
BK : Nnie...chyba nie.
KWOKA : Umiesz...kąpać się w piasku ?
BK : Nie.
KWOKA : Umiesz...wołać : ko, ko, ko ?
BK : ( z radością ) Nie, ale umiem : kwa, kwa, kwa. (wydaje z siebie swoje głośne kwaki)
KWOKA i KOCUR : Stul dziób !!!
BK : Umiem..kąpać się w wodzie.
KWOKA i KOCUR patrzą na BK przez chwilę w milczeniu.
KOCUR : Ty nie jesteś normalny. ( odchodzi )
KWOKA : Woda nie nadaje się do kąpieli. Woda jest mokra. Woda służy do picia.
BK : Ale do kąpieli też. I do pływania. Ja umiem pływać !
KWOKA : Nie sprzeczaj się. Jesteś na to za młody. Opowiadasz bzdury !
BK : Umiem pływać i umiem nurkować. To takie przyjemne, takie rozkoszne dać nura pod wodę i znaleźć się nagle na dnie !
KWOKA : To ci dopiero przyjemność ! Ty chyba rzeczywiście nie jesteś normalny. Spytaj kota, który jest najmądrzejszym stworzeniem, jakie znam, czy chciałby pływać w wodzie i dawać nurka. O mnie już wcale nie mówię. Spytaj naszą starą panią, mądrzejszej od niej nie ma chyba na całym świecie. Czy myślisz, że chciałaby pły- wać i dawać nurka ?
BK : Nie rozumiecie mnie !
KWOKA : No, jeżeli my cię nie rozumiemy, to kto cię zrozumie ? Nigdy nie będziesz mądrzej szy od kota i od tej kobiety, o mnie już wcale nie mówię. Nie upieraj się tak, moje dziecko, i dziękuj Bogu za wszystko, co dla ciebie uczyniono. Czyż nie dostałeś się do ciepłego pokoju ? Czyż nie obracasz się wśród istot, od których możesz się czegoś nauczyć ? Staraj się lepiej składać jajka i naucz się prężyć grzbiet lub sy- pać iskry.
KOBIETA : ( przestaje się bujać ) Będzie z niego doskonała pieczeń. Trzeba go tylko zam- knąć w komórce i dobrze karmić. Urośnie, nabierze ciałka. Mięso będzie deli- katne i soczyste. Gdy nadejdzie czas, utniemy mu łeb, obedrzemy piórka, wy- patroszymy. Nabijemy na rożen i powolutku będziemy kręcić. Sos będzie spły- wać do rynki i skwierczeć, skórka zarumieni się, stanie się chrupka...mmm... Dawno nie jadłam kaczego mięsa! (znów się kołysze )
W trakcie jej słów KOCUR oblizuje się, KWOKA kiwa głową ze zrozumieniem.
BK :Myślę, że pójdę sobie w świat.
KWOKA : Teraz ? Gdzie ? Na świecie zima, pada śnieg , hula wiatr...Gdzie ci będzie tak do- brze, jak tu, wśród przyjaciół ?
BK odchodzi.

V

Taniec łabędzi
Obserwuje je kaczątko. Łabędzie odpływają, kaczątko wychodzi na środek sceny, kuli się, zastyga. Dokoła zima-muzyka.
Nadchodzi Wędkarz.
WĘDKARZ : No, no, piękne rybki się złapały, tłuste, duże, będzie co jeść, starczy dla całej rodziny, a i kotu się coś dostanie. O,a to co za nieszczęśnik ? Całkiem biedak do lodu przymarzł. Żyje to jeszcze ? Aha, chyba się tam w nim cosik dusza ko- łacze. Poczekaj, nieboraku, tylko lód wokół ciebie rozbiję, o...tak...jeszcze tro- chę... i tu, i tu...tak...No, jesteś wolny. Ale cię przecież na tym mrozie nie zo- stawię, bo za chwilę znów byś przymarzł i tyle. W końcu też na śmierć by cię zamroziło. Wezmę cię do domu, dzieciaki na pewno się ucieszą. Poleżysz so- bie w cieple, najesz się do syta...Zobaczysz, źle ci u nas nie będzie.
Okrywa kaczątko kocem, prowadzi za kulisy. Dźwięki lub muzyka kojarząca się z zimą. Chwila ciszy.

Nadchodzi wiosna, ptaki śpiewają,muzyka. Zza kulis wychodzi "odmienione" kaczątko, kiwa na pożegnanie, słychać głosy "do widzenia".
BK : Jak ciepło, jak cudownie. Słońce grzeje, woda lśni dokoła.Wdzięczny jestem ludziom,że przygarnęli mnie na zimę, wdzięczny im jestem,że wraz z wiosną zwrócili mi wolność. Wiosna!
Och, gdyby jeszcze tylko... Gdybym jeszcze choć raz mógł zobaczyć te piękne, królewskie ptaki- łabędzie. Podpłynąłbym do nich . Niechby mnie i zadziobały na śmierć. Wolę taką śmierć niż życie z dala od nich !
Nadpływają łabędzie, otaczają kaczątko, które pochyla przed nimi głowę i woła :
BK : Zabijcie mnie !!!
Łabędzie kłaniają się kaczątku.
Ł I : Witaj, nieznajomy.
Ł II : Prosimy, zostań z nami.
Ł III : Jesteś najmłodszym, najsilniejszym i najwspanialszym łabędziem. Króluj nam !
BK : Ja łabędziem ? Nie, to niemożliwe, mylicie się, jestem tylko brzydkim kaczątkiem. Po- patrzcie na mnie, przyjrzyjcie się.
Ł IV : To ty przejrzyj się w wodzie. Co widzisz ? Brzydkie kaczątko zniknęło. Na jego miejs- cu pojawił się młody, piękny, łabędź. Od dziś będziesz naszym królem . koronacja Wiwat!
Wszyscy : Wiwat ! Wiwat !
Wszyscy wychodzą na scenę.
BK : Nawet nie marzyłem o takim szczęściu wówczas, kiedy byłem tylko...brzydkim kaczątkiem.
Muzyka

W przedstawieniu wykorzystałyśmy fragmenty następujących utworów:
  1. Piotr Czajkowski : "Jezioro łabędzie"
  2. Modest Musorgski : " Obrazki z wystawy"
  3. Antonio Vivaldi : " Cztery pory roku"
Kornelia Tarska
nauczycielka języka polskiego i opiekunka koła teatralno-recytatorskiego
w Szkole Podstawowej nr 5 w Tarnowskich Górach

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie