Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Widowisko na Dzień Wyzwolenia Poddębic

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1179 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Pragnę Państwu zaprezentować scenariusz części artystycznej napisany z okazji 59- tej rocznicy wyzwolenia naszego miasta spod okupacji hitlerowskiej. W widowisku tym wykorzystano wiersze patriotyczne znanych polskich poetów, w tym także związanych z Poddębicami oraz popularne piosenki okresu wojennego w wykonaniu grupy dziewiętnastu uczniów z klas IV- V (w tym szkolnego chóru) ze Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Lotników Polskich w Poddębicach. Część artystyczną przygotowałam wspólnie z Panią Anną Kostrzewą- nauczycielką sztuki. Może ten scenariusz będzie zachętą do godnego uczczenia wyzwolenia także i Państwa miejscowości.Widowisko na Dzień Wyzwolenia Poddębic- 18 I 1945r.


WSTĘP

Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na część artystyczną, którą przygotowaliśmy z okazji 59- tej rocznicy wyzwolenia Poddębic. Widowisko, w którym biorą udział uczniowie klas: IV a, V a i b Szkoły Podstawowej Nr 1 w Poddębicach, przygotowały Pani Anna Kostrzewa- nauczycielka sztuki i Pani Monika Bodnar- nauczycielka języka polskiego. Bardzo się cieszymy, że możemy ten dzień uczcić razem z Wami. Zapraszamy do wspólnego śpiewania pieśni żołnierskich, których teksty, Szanowni Kombatanci otrzymaliście.

1. Na początku jedna zwrotka hymnu narodowego grana na pianinie (wzgl. na keyboardzie). Po wyciszeniu muzyki na scenę wchodzi trzech wykonawców, na zmianę mówiących wiersz Ludmiły Mariańskiej- Ziemia rodzinna:

I wykonawca-

Ziemio, na której rosnę
Ojczyzno! Kocham cię całą;
Każdą jodłę i sosnę,
Zielony dąb, brzozę białą.

Wszystkie twe drzewa. I ptaki
Przelatujące nad niebem.
Nawet chwasty- chabry i maki.
I zboże, które jest chlebem.

II wykonawca-

Kocham rzek twoich wody
I mazowieckie piachy.
Owocujące ogrody
I złote, wiślane łachy.

Góry, gdy jesień je złoci
I kiedy śpią zimą- w śniegu.
I łąki pełne stokroci,
I domy Zagłębia Śląskiego.

III wykonawca-

Drogie mi w polu ognisko
I Odrą płynące statki
I drogą mi nade wszystko
Rodzona mowa mej matki.

Jak deszcz dzwoniący po rynnach
Jest dźwięczna, śpiewna i czysta.

wszyscy razem-

Ziemio moja rodzinna!
Ziemio moja ojczysta!


2. Odśpiewanie Roty Marii Konopnickiej:

Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
Nie damy pogrześć mowy!
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep piastowy.
Nie damy, by nas gnębił wróg.
- Tak nam dopomóż Bóg! (bis)

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy Ducha,
Aż się rozpadnie w proch i pył
Krzyżacka zawierucha.
Twierdzą nam będzie każdy próg.
- Tak nam dopomóż Bóg! (bis)

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Ni dzieci nam germanił.
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.
Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg.
- Tak nam dopomóż Bóg! (bis)


3. Narrator (jeden z uczniów) opowiada o wybuchu wojny w Poddębicach (w tle delikatna rzewna melodia grana na pianinie):

Nadszedł wrzesień 1939 r. miesiąc tragiczny dla wielu Polaków. Po przełamaniu linii frontu w dniu 6 września do Poddębic wkroczyły oddziały wojsk hitlerowskich. Zacięte boje w Balinie, Szarowie i Niewieszu, zakończyły się przegraną Polaków i rozstrzelaniem kilkuset osób z miejscowej ludności. Nasze miasto zostało wcielone do Rzeszy. Powołano żandarmerię, która zajęła budynek rodziny Zuchowiczów, mieszczący się przy ulicy Sienkiewicza 48. Rozpoczął się terror rozstrzeliwania cywilów, łapanki, wywóz na roboty do Rzeszy.


4. Uczeń recytuje wiersz poddębickiego poety Benedykta Krystka- Powrót z ucieczki 1939 roku:

Hełmy zsypane w rowach
jak czaszki
z wojen Czyngis- chana

Zwisają druty nieme

Wygasła kuchnia
z zupą moździerzową

Lufy armat
jak źdźbła rozgryzione

Dyszle- zadarte
w ostatnim kierunku koni

Pode mną na wozie
zegar ścienny
okryty pierzynami
wskazuje
ostatnią godzinę
wolności

5. Piosenka Maszerują strzelcy:

Nie noszą lampasów lecz szary ich strój,
nie noszą ni srebra, ni złota,
lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
piechota, ta szara piechota.

Maszerują strzelcy, maszerują,
karabiny błyszczą, szary strój,
a przed nim drzewce salutują,
bo za naszą Polskę idą w bój!

Nie grają im surmy, nie huczy im róg,
a śmierć im pod stopy się miota,
lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
piechota, ta szara piechota.

Maszerują strzelcy, maszerują ...


6. Piosenka Płonie ognisko i szumią knieje:

Płonie ognisko i szumią knieje,
drużynowy jest wśród nas.
Opowiada starodawne dzieje,
bohaterski wskrzesza czas.
O rycerstwie spod kresowych stanic,
o obrońcach naszych polskich granic,
A ponad nami wiatr szumny wieje
i dębowy huczy las.

Już do odwrotu głos trąbki wzywa,
alarmują ze wszystkich stron.
Staje wiara w ordynku szczęśliwa,
serca biją w zgodny ton.
Każda twarz się uniesieniem płoni,
każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
A z młodzieńczej się piersi wyrywa
Pieśń potężna, pieśń jak dzwon.



7. Przerywnik muzyczny w wykonaniu pianistki- melodia patriotyczna, podczas której jeden z uczniów opowiada o życiu w okupowanych Poddębicach:

Liczne aresztowania i egzekucje w okupowanym kraju nie ominęły Poddębic. W dniu 13 września 1939r. żołnierze Wehrmachtu dokonali egzekucji na pięciu mieszkańcach miasta. W więzieniach znaleźli się członkowie OSP, między innymi Adam Hajduk, Eryk Kleibert, który odmówił podpisania listy Volksdeutschów. Nie chciał należeć do „rasy panów”i cieszyć się zaufaniem władz okupacyjnych. Druhowie- Antoni Śliwiński i Stanisław Kabaciński zginęli w obozach śmierci. W dniu 9 kwietnia 1941 roku w obozie Mauthausen- Gusen został zamordowany Bolesław Zuchowicz, wieloletni kierownik Szkoły Powszechnej w Poddębicach i skarbnik poddębickiej OSP. W obozie tym zgładzono również Stanisława Mroza, sekretarza Gminy w Gostkowie. Podobny los spotkał miejscowych księży.


8. Jeden z uczniów recytuje wiersz Ziemowita Skibińskiego- poety związanego z ziemią poddębicką- Elegia poddębickiej łąki:

Która pod horyzontem liliowo leśniałaś,
ze snu dzieciństwa czy z jawy cię poznałem,
że byłaś i jesteś, i zarazem cię nie ma?

Ile słów- tchnieniem były- naszeptałem w twe trawy,
ile motyli- myśli barwnych- nad tobą latało...

Gdzie wiklina wiła leniwie wiotkie cienie
i niezapominajki zbiegały do strumienia,
a dalej- słońce zieleń pryskało jaskrami,
tam, duszo miłości, ciało twe odsłaniałem.

Czy słyszysz, łąko, ten młodzieńczy tętent krwi,
krwi tak dziewiczej, że słowa jej nie znały?

Dziś

Dochodzę słów, może już płyną we mnie,
Ale ta krew, ta krew...


9. Narrator przybliża dalsze losy poddębiczan w czasie okupacji (w tle delikatna rzewna melodia grana na pianinie):

Trwała „czarna noc” okupacji. Ginęli ludzie. Wśród ofiar zbrodni popełnionych przez NKWD znaleźli się także poddębiczanie: podporucznik Teodor Jan Kawecki, podporucznik Bernard Józef Święciński oraz działacz poddębickiej OSP Ignacy Trzcinka.
12 listopada 1940 roku utworzono przy ulicach Sienkiewicza, Kilińskiego i Kamiennej getto dla wszystkich Żydów osiadłych w Poddębicach i pięciuset Żydów z Łęczycy. Od kwietnia 1942 roku rozpoczęto proces likwidacji getta, wywożąc większość jego mieszkańców po kilkudniowym przetrzymaniu w kościele katolickim, do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem.
Bohatersko walczył żołnierz polski pod Uniejowem i Wartkowicami, gdzie 14 pułk ułanów jazłowieckich zadał dotkliwe straty Niemcom. Przy obecnej ulicy Mickiewicza 5 (wówczas Hindenburgstrasse) działała komórka konspiracyjna Armii Krajowej, której założyciel, pan Józefowicz, zginął w walce z Niemcami.


10. Wszyscy razem- chór i wykonawcy- śpiewają piosenkę T. Biernackiego i A. T. Hałacińskiego- Pierwsza brygada:

Legiony to żołnierska nuta,
Legiony to straceńców los.
Legiony to żołnierska buta,
Legiony to ofiarny stos.

My, Pierwsza Brygada,
strzelecka gromada,
na stos rzuciliśmy nasz życia los,
na stos, na stos.

Krzyczeli, żeśmy stumanieni,
Nie wierząc nam, że chcieć to móc,
Lecz trwaliśmy osamotnieni,
A z nami był nasz drogi wódz.

My, Pierwsza Brygada...


11. Na scenę wychodzi uczennica i uczeń, wcielający się w rolę matki i synka- żołnierza. Prowadzą między sobą jakby „rozmowę”- choć na odległość.

Zanim ci, synku, w literach
Treść drukowaną obnażę,
Będę jak księgi otwierała
Wszystkie wojenne cmentarze.

Wszystkie po polach mogiły
Nauczę czytać jak nuty,
Abyś z nich czerpał swe siły
Do dalszej w życiu marszruty.

Pokażę ci rany skryte,
Głębokie na twarzach blizny
I z nich cię będę jak z liter
Uczyła imienia ojczyzny.

(wiersz Mariana Piechala- Alfabet)

Ukochany syn jest w niewoli; bardzo cierpiąc pisze list do drogiej mu matki:

Mamo, tak źle...
Za oknem inny świat-
Nawet nie wiem,
Ile godzin, ile dni, ile lat...
Matko!

Za oknem niebo modre,
Za oknem wolność i oddech:
Wolność.
Nawet pomyśleć nie wolno.

Najwierniejszym towarzyszem w celi
Jest mój cień rozpłaszczony na ścianach.
Lecz i on
Nie ukoi mnie, nie rozweseli.

Do rana
Oczy błądzą obłędnie rozwarte
(Kroki na korytarzu grożą...)
Czy po mnie?
- Zmiana warty.

Kiedyś pisałem wiersze
Pełne uśmiechów, czaru, radości...
Teraz... teraz rosną w sercu piękniejsze,
Tylko w sercu... to prościej...

Piszę te słowa...
Daleko gdzieś pociągu świst...
Tu głos trzepocze się jak w matni.
Matko!
Ten list, ten list całuję ze łzami-
może... już... ostatni...

(wiersz nieznanego autora- W rocznicę)

12. Piosenka Matczyne ręce w wykonaniu chóru przy akompaniamencie pianistki:

Pamiętasz, jakeś się u kolan matki
Papierowymi bawił żołnierzami?
Jak wiatr przez okno wpadł i zmiótł ci wojsko,
A tyś zalewał się łez strumieniami?
Koiły wtedy troski twe dziecięce
Matczyne ręce

A później, później, gdyś już był harcerzem,
Ileż to w domu było ambarasu,
Gdyś się sposobił do pierwszej wyprawy
W daleką drogę do bliskiego lasu...
Gładziły jasne włosy twe chłopięce
Matczyne ręce.

Ty nie wiedziałeś, że o los twój troski
Często matczysko biedne ze snu budzą.
Ty nie wiedziałeś, jak do krwi otarte
Dla ciebie, synu, ofiarnie się trudzą,
W ciągłych kłopotach i ciągłej udręce,
Matczyne ręce.

One cię zawsze przygarniały czule,
Gdyś był w chorobie, smutku, czy potrzebie,
One zło wszelkie od cię oddalały,
Aż na żołnierza wychowały ciebie,
W serdecznej trosce i codziennej męce
Matczyne ręce.

A dziś samotna tęskni stara matka
Za synem strojnym w mundur wymarzony.
Pamiętaj o niej, pisz często, serdecznie.
Niech otwierając twój list upragniony
Znajdą w nim jasną swych nadziei tęczę
Matczyne ręce.

A gdy, żołnierzu, na urlop przyjedziesz,
Jako dojrzały już dziś człowiek czynu,
I matka dłonie wyciągnie ku tobie-
Przytul je mocno do ust swoich, synu,
Ze czcią największą ucałuj w podzięce
Matczyne ręce.


13. Wiersz Benedykta Krystka- Rynek w Poddębicach- recytuje kolejny wykonawca.

rynek zniósł wszystko
co mu było dane:
ogień i krew
szubienice
stragan za straganem
trybunę za trybuną
całą wrzawę życia
i łoskot historii (...)
nikt nie widzi
nie słyszy
przecież to werbel (...)
drużyna Strzelca (...)
poszły sznurem
poddębickie mole
za mundurem
Sokoła


14. Wszyscy wykonawcy na brzegu sceny śpiewają piosenkę Mariana Matuszkiewicza- Deszcz jesienny:

Deszcz, jesienny deszcz,
Smutne pieśni gra,
Mokną na nim karabiny,
Hełmy kryje rdza.

Nieś po błocie w dal,
W zapłakany świat,
Przemoczone pod plecakiem
Osiemnaście lat.

Gdzieś daleko stąd
Noc zapada znów,
Ciemna głowa twej dziewczyny
Chyli się do snu.

Może właśnie dziś
Patrzy w mroczną mgłę
I modlitwą prosi Boga,
By zachował cię.

Deszcz, jesienny deszcz,
Bębni w hełmu stal,
Idziesz, młody żołnierzyku,
Gdzieś w nieznaną dal.

Może jednak Bóg
Da, że wrócisz znów,
Będziesz tulił ciemną główkę
Miłej twej do snu.


15. Wchodzi narrator i mówi (w tle spokojny, radosny podkład na pianinie):


Poddębice zostały wyzwolone spod okupacji hitlerowskiej dnia 18 stycznia 1945 roku przez wojska polskie i radzieckie. „18 stycznia o świcie”- wspominał druh Władysław Binder- „zrobiła się cisza. Wyszliśmy z żoną i dziećmi ze schronu (wykopanego w rejonie dzisiejszej ul. Łęczyckiej 16). Niemców już nie było”. Pierwszym oddziałem, który wkroczył na ulice miasta był radziecki batalion czołgów pod dowództwem kapitana Boczkowskiego. Gród został zajęty przez sowietów. Zaczęto organizować komunistyczną władzę przy wsparciu radzieckiego komisarza wojennego. W dniu 7 lutego 1945 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Miejskiej w składzie 12 osób, na którym dokonano wyboru władz miejskich i sześciu komisji problemowych. Pierwszym powojennym burmistrzem Poddębic został Henryk Leszczyński, który podlegał bezpośrednio pod sowieckiego komendanta miasta. Według przeprowadzonego w dniu 14 lutego 1946 roku Spisu Powszechnego miasto liczyło 2937 mieszkańców.
W miarę upływu czasu miasto wracało do życia. Swą działalność wznowiły przede wszystkim instytucje kulturalno- oświatowe i użyteczności publicznej. W marcu 1945r. otwarto w pałacu pierwszą w historii grodu szkołę średnią. Jej dyrektorem został Edmunt Zbylut. Już 1 kwietnia rozpoczęły się w Państwowym Gimnazjum i Liceum zajęcia szkolne. Ruszyła poczta. Wznowiły działalność urzędy.


16. Wiersz Wisławy Szymborskiej Gawęda o miłości ziemi ojczystej w wykonaniu uczennicy:

Bez tej miłości można żyć,
Mieć serce suche jak orzeszek,
Malutki los naparstkiem pić
Z dala od zgryzot i pocieszeń,
Na własną miarę znać nadzieję,
W mroku kryjówkę sobie uwić,
O blasku próchna mówić „dnieje”
O blasku słońca nic nie mówić.

Jakiej miłości brakło im,
Że są jak okno wypalone,
Rozbite szkło, rozwiany dym,
Jak drzewo z nagła powalone,
Które za płytko wrosło w ziemię,
Któremu wyrwał wiatr korzenie
I jeszcze żyje cząstką czasu,
Ale już traci swe zielenie
I już nie szumi w chórze lasu?

Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
Nie będę powalonym drzewem.
Codziennie mocniej w ciebie wrastam
Radością, smutkiem, dumą, gniewem.
Nie będę jak zerwana nić.
Odrzucam pusto brzmiące słowa.
Można nie kochać cię – i żyć,
Ale nie można owocować.

17. Fragment wiersza Jerzego Narbutta- Solidarność:

Solidarni, nasz jest ten dzień,
a jutro jest nieznane,
lecz żyjmy tak, jak gdyby nasz był wiek,
pod wolny kraj spokojnie kładź fundament.

A jeśli ktoś nasz polski dom zapali,
to każdy z nas gotowy musi być,
bo lepiej, byśmy stojąc umierali,
niż mamy klęcząc na kolanach żyć.


18. Na zakończenie wszyscy razem śpiewają przy akompaniamencie pianina pieśń Konstantego Krumłowskiego Jak długo na Wawelu:

Jak długo na Wawelu,
Choć kropla polskiej krwi,
Jak długo w ręku naszym
Ognista szabla lśni.

Stać będzie kraj nasz cały,
Stać będzie Piastów gród,
Zwycięży Orzeł Biały,
Zwycięży polski lud.

Jak długo z gór karpackich
Brzmi polskiej pieśni ton,
Jak długo na Wawelu
Zygmunta bije dzwon.

Stać będzie ...

Jak długo święta wiara
Ożywia polską krew,
Stać będzie Polska stara,
Bo każdy Polak lew.

Stać będzie ... / 2 x



Opracowała mgr Monika Kardyńska- Bodnar- nauczycielka j. polskiego
Współpraca muzyczna mgr Anna Kostrzewa

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie