Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Przemoc i agresja jako problem wychowawczy i społeczny



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.


 

Przedstawiam Państwu esej stanowiący pracę zaliczeniową na Podyplomowych Studiach Pedagogicznych.

„Teoria Misia
Małżeństwo nie wiedziało, co zrobić – ich trzyletni synek był bardzo zazdrosny o ich nowonarodzone dziecko. Pomogła im książka traktująca o psychologii dziecka. Pewnego dnia, gdy mały chłopczyk był w szczególnie złym humorze, mama powiedziała „Weź synku tego misia i pokaż mi, co czujesz do niemowlaka”. Według książki, powinien był uderzyć i podeptać misia. Ale trzylatek chwycił go za nogę i z widoczną przyjemnością podszedł do niemowlęcia i uderzył je misiem w głowę”.

Anthony de Mello „Modlitwa żaby”

Żywię nadzieję, iż treści zamieszczone poniżej będą nieco bardziej użyteczne od przytoczonej “Teorii Misia”.

Problemem agresji i przemocy zajmuje się wiele nauk m.in.: biologia, psychologia, socjologia, medycyna, pedagogika itp. W związku z tym istnieje wiele definicji tych zjawisk oraz przynajmniej kilka teorii wyjaśniających przyczyny ich powstawania. Wielu badaczy dokonuje rozdzielenia pomiędzy aktem przemocy a aktem agresji, dopatrując się różnic w celach. Zakładają oni, że głównym celem agresji jest zaszkodzenie ofierze, natomiast celem przemocy jest wywarcie pewnego rodzaju wpływu np. nakłonienie do pewnego zachowania [1]. Zwykle przemoc definiuje się jako „wszelkie nieprzypadkowe akty godzące w osobistą wolność jednostki lub przyczyniające się do fizycznej, a także psychicznej szkody osoby, wykraczające poza społeczne zasady wzajemnych relacji”[2]. Słowo agresja wywodzi się od łacińskiego słowa „gressus” i oznacza krok, chód, ruch, aktywność, czyli potocznie poruszanie się na przód, przy czym cel ruchu nie ma znaczenia – może być wrogi lub przyjazny [3]. Różnice między agresją, a przemocą stają się jeszcze bardziej niejasne, gdy bierze się pod uwagę fakt, iż w psychologii funkcjonują podziały na różne typy agresji. Niektórzy naukowcy stosują zamiennie pojęcia przemocy i agresji w tym samym znaczeniu. Według nich „agresja interpersonalna (przemoc) jest to zespół czynności intencjonalnych podejmowanych w celu wywołania zagrożenia lub spowodowania szkody w fizycznym, psychicznym lub społecznym dobrostanie innych osób (tzn. wywołujące ból, cierpienie, destrukcję, prowadzące do utraty cennych wartości)” [4].

Ze względu na ograniczony charakter niniejszej wypowiedzi utrudnione jest omówienie wszystkich podziałów agresji oraz czynników i mechanizmów wywołujących zachowania agresywne. Myślę jednak, że warto podkreślić, iż szczególnie koncepcje psychologiczne dużą wagę przywiązują do determinantów występujących w środowisku rodzinnym.

Niestety nie ma jednej „złotej recepty” na wyeliminowanie czy chociażby ograniczenie zachowań agresywnych. Agresja ma wiele form, wypływa z różnych źródeł i jest uwarunkowana różnymi czynnikami. Działania zmierzające do ograniczenia tego problemu mogą być doraźne (np. rozdzielenie bijących się osób) lub długofalowe, skierowane na jednostki (np. na ofiary lub agresorów) lub grupy (np. całe klasy), mogą dotyczyć redukcji źródeł frustracji (powodującej zachowania agresywne) lub mogą zmierzać do kształtowania „obrazu świata” bez przemocy i agresji itd.itp. Niewątpliwie agresja i przemoc są problemem wychowawczym i społecznym. Świadczą bowiem o tym, że nie powiodły się nasze zabiegi wychowawcze i/lub że nasz system rodzinny funkcjonuje nieprawidłowo. Godzą także w życie całego społeczeństwa niosąc za sobą ogromne straty i szkody. Coraz częściej zdarza się przecież, że ofiarami stają się niewinni i bezbronni ludzie (co gorsza dzieci). Natomiast warto sobie zadać pytanie „Co z tym problemem zrobić i kto ma się tym zająć?”, a także „Co ja mogę zrobić w tym kierunku”? Moim zdaniem nie można już dłużej czekać na działania płynące z „góry” czyli z rządu oraz instytucji odpowiedzialnych za oświatę, zdrowie i stale zasłaniać się brakiem funduszy. Nie pomogą też żadne „wymyślne” programy rządowe (których jest już mnóstwo, a agresji jakoś nie ubywa), zwiększenie funduszy na ochronę szkół (kamery, ochroniarze itp.), jeśli młody człowiek nie będzie miał zinterioryzowanych pozytywnych wartości. Myślę, że najprościej byłoby zacząć od siebie, od „własnego podwórka” – dzieci, rodziny, najbliższych. I to właśnie nikt inny tylko My – Rodzice i Wychowawcy powinniśmy podjąć możliwe starania, aby powstrzymać rozszerzanie się agresji i przemocy. Dlatego niezmiernie ważne jest pozyskanie rodziców do zabiegów zmierzających do likwidowania zachowań agresywnych oraz przeciwdziałania ich powstawaniu i utrwalaniu [5]. „Pośrednią winę za agresywną młodzież ponoszą bowiem zawsze dorośli, wśród których następuje kształtowanie osobowości młodego człowieka” [6]. Oczywistym jest chyba już dla każdego (a przynajmniej dla nauczyciela, który miał chociaż zarysy psychologii rozwojowej), że dzieci najszybciej (bo nieświadomie) uczą się poprzez modelowanie i naśladownictwo. Rodzice mają ogromny wpływ na dziecko, na rozwój jego osobowości. Dziecko jak wiadomo uzależnione jest w dużym stopniu od rodziców – podziwia ich, kocha, pragnie naśladować, zwraca uwagę na ich zachowania społeczne, postawy życiowe, sposób myślenia, spojrzenie na świat. Postępowanie rodziców często jest wzorem do naśladowania dla dzieci, stąd łatwo o wniosek – rodzina nie spełniająca prawidłowo i właściwie swojej funkcji powoduje bardzo często niewłaściwą socjalizację dziecka (mogą to być m.in. zachowania agresywne). „Rodzice aprobujący agresję jako rodzaj zachowania interpersonalnego sprzyjają formowaniu się u dziecka rozbudowanego systemu motywacyjnego do agresji i przejawów zachowań agresywnych niezgodnych z oczekiwaniami innych ludzi” [7]. Jednak samo wpajanie dzieciom wartości moralnych i etycznych na niewiele się zda, jeśli teorii nie poprzemy praktyką, czyli nie będziemy autentyczni i wiarygodni. „Nie można pokazywać, jak się żyje, mówić, co się powinno, a czego nie, a samemu żyć inaczej. Nie można żyć w kłamstwie, bo dzieci staną się takie same – także będą żyć w niezgodzie z sumieniem, z prawdą, z samym sobą. Ktoś powiedział, że kiedy słyszymy – zapominamy, kiedy widzimy – pamiętamy długo. Dlatego nie można zapomnieć o tym, co się robi. Nie można powtarzać o szacunku wobec drugiego człowieka i bić żony (często na oczach dzieci); nie można mówić o tym, że słowa zmieniły znaczenie i że kraść to znaczy radzić sobie w życiu” [8]. Nie wystarczy jednak karmić, ubierać, nie bić, nie krzyczeć, być dobrym itp. „Jedną z przyczyn wywołujących agresję jest też brak zainteresowań, nuda, nieumiejętność rozmawiania i słuchania” [9]. Niestety zagonieni, zajęci pracą zawodową, przebywający wciąż poza domem coraz częściej odciążamy i wyręczamy się telewizją, komputerem i internetem. W ten sposób wypełniamy czas dziecku, rekompensując mu brak kontaktu z nami. Zapominamy, że taka postawa przyczynia się do kształtowania obrazu świata bez naszego udziału, przez osoby, które są zupełnie obce dziecku, a co gorsze często fikcyjne.
„Agresywność jest wpisana w ludzką naturę. Odgrywa ona ważną rolę w rozwoju dziecka – równie istotną jak miłość; [...] stanowi źródło energii i motywacji koniecznych do przezwyciężania samego siebie; sprzyja odnoszeniu sukcesów, jednakże tylko wówczas, gdy dziecko jest w stanie ją kontrolować. Edukacja nie polega zatem na całkowitym wyeliminowaniu agresywności, lecz na takim jej ukierunkowaniu, aby dziecko wykorzystało swoją energię do celów pozytywnych zarówno dla siebie samego, jak i dla innych” [10]. Miejmy więc czas na bycie ze swym dzieckiem, na rozmowę z nim, ciepły i serdeczny kontakt. Wyjaśniajmy, uwrażliwiajmy i wartościujmy to wszystko co nas otacza. Dołóżmy wszelkich starań, aby rodzice i dom były dla niego azylem bezpieczeństwa, ucieczką od brutalnego, często agresywnego świata i aby nie czuły się w nim samotne.

BIBLIOGRAFIA:
[1] Passowicz D., Wysocka-Pelczyk M.: „Przemoc – problemy definicyjne” (niestety nie znane jest mi źródło artykułu)
[2] Pospiszyl I.: „Przemoc w rodzinie”, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1994.
[3] Kmicik-Baran K.: „Narzędzia do rozpoznawania zagrożeń społecznych w szkole”, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Publikacja nr 4, Gdańsk 2000.
[4] Frączek A., Kofta M.: „Frustracja i stres psychologiczny” [w:] T.Tomaszewski (red.) Psychologia. PWN, Warszawa 1977.
[5] www.wychowawca.pl
[6] [7] Radziwiłłowicz W., Radziwiłłowicz P.: „Formy i funkcja agresji i dzieci i młodzieży”, Psychologia Wychowawcza, 3/1997.
[8] Kozielec J.: „Czy trudno dziś wychowywać?” [w:] Wychowawca, nr 3 (135) 2004.
[9] www.studenci.pl/ref_ped
[10] Antier E.: „Agresja u dziecka i nastolatka”, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2003.


Opracowała:
Magdalena Sawicka

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie do wykorzystania na lekcjach -> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej



Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie