Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dary jesieni

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 4638 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 
Montaż słowno – muzyczny „Dary jesieni” opracowany został z myślą o uczniach nauczania zintegrowanego. Treść przedstawionego scenariusza nawiązuje do bogactwa i piękna jesieni.

JESIEŃ CHODZI PO LESIE

1. Wrzosy kwitną w całym lesie,
to znak właśnie, że już jesień.
Na polanie grzyby rosną
i pod świerkiem, i pod sosną.

Refren:
Jesień chodzi już po lesie,
jesień polska, złota jesień. x2

2. Pada deszczyk, deszcz jesieni
w kroplach cały las się mieni.
W złotych liściach dzikiej gruszy
sikoreczka piórka suszy.

Refren:
Jesień chodzi...

3. Żółta wilga nie zaśpiewa,
już nie mieszka w leśnych drzewach,
Odleciała w ciepłe kraje,
takie wilgi są zwyczaje.

Refren: '
Jesień chodzi...

Zofia Holska – Albekier

GDZIE JESTEŚ JESIENI?

Gdzie ty jesteś, jesieni?
Tu jestem.
W suchych liściach lecących
z szelestem,
w barwnych liściach, czerwonych
i złotych,
co nad ziemią się kładą
pokotem.

Z dębu strząsam dojrzałe
żołędzie,
babim latem przystrajam gałęzie,
ptakom wskażę bezpieczne
dróg szlaki,
jeża do snu utulę
pod krzakiem.
Mgły wieczorem nad wodą
rozłożę
i przed zimą odejdę
za morze.
Hanna Zdzitowiecka
SKARBY JESIENI

A czy wiecie, co to skarby jesieni?
Piękne jabłko co się w sadzie rumieni.
Garść orzechów na leszczynie zebranych,
Spadające z wysoka kasztany,
Pełne maku słodkiego makówki,
I czepliwe łopianowe główki.
Strąk fasoli, kapusty, włoszczyzny,
I czerwone jagody kaliny,
I na klonach nasionka skrzydlate
Co z jesiennym ścigają się wiatrem.

Hanna Zdzitowiecka





JACEK, WACEK I JESIEŃ
(Wacek i Jacek z tornistrami i workami na pantofle siedzą na ławeczce w parku.)

Wacek (wzdycha):
Jesień ...
Jacek:
Jesień...
Wacek (ziewa):
Szkoła ...
Jacek (smętnie):
Szkoła!
Wacek:
Czyli - przyszłość niewesoła!
Coraz chłodniej, coraz nudniej!...
Jacek:
No i żadnych świąt przed grudniem!
Wacek (żałośnie):
W końcu grudnia.
Jacek (boleśnie):
Ech, nieszczęście!
Wacek:
Deszcze leją coraz częściej...
(z nagłym ożywieniem)
Czekaj, może będzie grypa!
Jacek (macha ręką z lekceważeniem):
Trzy dni w łóżku. Grypa - lipa!
To już lepiej szkarlatyna...
Wacek (maca się po szyi, chrząka):
U mnie już się coś zaczyna...
Drapie w gardle, kłuje w boku...
Jacek:
Eee, udajesz. Dałbyś spokój!
Wacek:
Kiedy ja już nie wytrzymam!
Żeby chociaż była zima!
Jacek:
Człowiek użyłby na nartach!
Wacek:
Eh, ta jesień diabła warta.
Jacek:
Pewnie. Jesień jest do chrzanu.
Wacek (z ożywieniem):
Popatrz, ile tu kasztanów!
Jacek (radośnie):
Prawda.
O, jak kocham babcię! Chodź!
Wyrzućmy z worków kapcie.

(Wyjmują pantofle i zbierają do worków rozsypane po scenie kasztany)

JESIEŃ

Wrześniowym polem idzie jesień.
Rude ma włosy i rudą suknię,
we włosy wpięte pierzaste astry,
a w rękach kłosy i słodką gruszkę.

Idzie i pachnie powidłami
z twarzą rumianą jak reneta.
Wśród mgieł porannych
i szumu liści
już na październik
w sadzie czeka.

A w listopadzie z niebem płacze,
stojąc samotnie w jakimś oknie.
Westchnieniem żegna zeschnięte liście,
a rudy warkocz we włosach moknie.
Jadwiga Hockuba

( Wolnym krokiem wchodzi Jesień - dziewczynka w sukience ozdobionej kolorowymi liśćmi, w wieńcu i z koszykiem w ręku.)

Jesień:
O, nic z tego, mój kochany! Zaraz oddaj te kasztany!
(wyrywa Jackowi worek i przesypuje kasztany do koszyka)
I ty także oddaj worek!
Nie chcesz? Sama ci zabiorę!
(odbiera worek Wackowi i wysypuje kasztany)
Jacek:
Zwariowałaś? Czy to kpiny?
Wacek:
Ee, nie gadaj do dziewczyny! (groźnie)
Oddaj! Słyszysz? Bo to nasze!
Jesień:
Nie strasz, bo się nie przestraszę!
Myślisz, że się ciebie boję?
(wyrywa Wackowi jabłko)
Oddaj jabłko, bo to moje!
(Wacek i Jacek usiłują wyrwać jej koszyk)
Jacek (wściekle):
Czekaj! Dam ci, jak cię złapię!
Wacek:
Jacek ratuj! Ona drapie!
(szamocą się)
Jesień:
Puśćcie, bo narobię krzyku! (krzyczy)
Prędzej! Wrześniu! Październiku! Listopadzie!
(wbiegają Wrzesień, Październik, Listopad)
No, nareszcie!
Całe szczęście, że jesteście!
Wrzesień (łapie za kark Wacka):
Chcecie zrobić awanturę?
(Październik i Listopad chwytają Jacka)
Październik:
Chcecie dostać od nas w skórę?
Jacek (ciężko dysząc):
Ona pierwsza nas napadła!
Wacek.
Ona moje jabłko skradła!
Jacek:
I zabrała nam kasztany...
Wacek (płaczliwie):
Jestem cały podrapany.
Jacek:
To kocica!
Wacek:
Z pazurami!
Jesień:
Bo jesteście winni sami.
Jacek (z oburzeniem):
Co, my winni?
Wacek:
Coś takiego!
Jesień:
Więc przypomnę ci, kolego,
Żeś rozpuszczał razem z Jackiem
Plotki brzydkie i prostackie.
Wacek:
Plotki? Jakie?
Jesień:
0 jesieni.
Wrzesień:
Więc jesteśmy obrażeni.
Protestuję, jakem Wrzesień,
Żeby ktoś obrażał Jesień.
Październik:
I ja także z Listopadem
Uroczysty protest kładę.
Jesień:
Dajcie spokój z tym protestem,
Jestem taka, jaka jestem!
Gdy się komuś nie podoba
Mój charakter i osoba,
Kto o wadach moich gada,
Niech mi jabłek nie podjada,
Niech nie rusza mi kasztanów!
Miesiące (razem):
Zrozumiano, proszę panów?
Jesień:
Więc plotkujcie, bardzo proszę,
A ja z koszem się wynoszę.

JABŁKA

Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:
jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.

Teraz trzeba jabłka dobrze poukładać
i pomyśleć, które jabłko do czego się nada.

Które do zjedzenia, które do pieczenia,
które znów na marmoladę, które do suszenia.

Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:
jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.

Lucyna Krzemieniecka

Wrzesień (zagląda do koszyka):
Mniam, mniam! Aż mi ślinka płynie.
Jakie jabłka i brzoskwinie!
(Wacek i Jacek łykają ślinę i robią zmartwione miny)
Listopad:
I papryka jest zielona.
Październik:
Och, a jakie winogrona!
Listopad:
A tu na dnie jeszcze widzę
Pyszną, złotą kukurydzę.
(Jacek i Wacek głośno łykają ślinę)
Wrzesień:
Kto tak głośno ślinę łyka?
Październik (pokazuje na Wacka):
Temu to aż chodzi grdyka.
Listopad:
Oblizujcie się, chłopaki,
Bo nie dla was te przysmaki.
(zagląda do koszyka i zaciera ręce)
Kartofelki, przyjaciele!
Październik:
Upieczemy je w popiele.
Listopad:
Potem zjemy z solą ...
Wrzesień (wskazuje Wacka i Jacka):
Już ich pewnie gardła bolą.
Październik:
Cóż, kto łyka ciągle ślinę ...
Listopad:
Weźcie, chłopcy, aspirynę,
Płuczcie gardła, Jacki - Wacki.
A my - chodźmy smażyć placki.
Wrzesień:
Kartoflane, ze śmietaną ...
(głaszcze się po brzuchu)
Jesień (pokazuje Jacka i Wacka):
Ale oni nie dostaną.
Wrzesień:
Jasne.
Jesień:
Świetnie, a więc w drogę!
(zabierają się do odejścia)
Jacek:
Słuchaj, Wacek, ja nie mogę...
(wpatrzony w koszyk idzie za Jesienią, Wacek za nim)
Wacek:
Nie wytrzymam już,
o rety!
Taki straszny mam apetyt...
Jacek;
Aż mnie z głodu ściska w dołku!
Jesień (odwraca się i śmieje z ironią):
Dokądże to, mój aniołku?
Czemu depczesz mi po piętach?
Jacek:
Nie bądź taka już zawzięta ...
(sięga ręką do kosza, Jesień daje mu klapsa)
Wacek:
My właściwie o Jesieni...
(sięga ręką do kosza, Jesień go odpycha)
Jacek:
My jesteśmy zachwyceni...
Wacek:
I mówiliśmy z kolegą,
Że ty jesteś ...
Jesień:
Do niczego?
Jacek:
Teraz nam jest strasznie głupio...
Wrzesień:
Niech się w twoje łaski wkupią.
Październik:
Niech się wkupią obietnicą,
Że pomogą swym rodzicom
W domu, w kuchni - i tak dalej ...
Jacek i Wacek:
Pomożemy!
Jesień:
Doskonale!
Listopad:
Będą uczyć się wzorowo.
Wacek:
Trudno, będę.
Jesień:
Słowo?
Jacek:
Słowo.
Jesień:
No, więc zgoda. Ręka!
Jacek i Wacek (podają jej ręce):
Ręka!
Jesień:
Teraz taniec i piosenka.


(Wszyscy maszeruję tanecznym krokiem i śpiewają na melodię krakowiaka.)

Idzie Jesień, idzie,
dobra z niej kucharka –
pachnącą włoszczyznę
wkłada nam do garnka.
Pełen kosz owoców
na deser nam niesie.
Idzie Jesień, idzie –
Niech nam żyje Jesień.






CHCIAŁ SIĘ ŻENIĆ BURAK

Chciał się żenić burak
z pietruszką.
Podreptał-ci do niej
przydróżką.
Podreptał-ci do niej
w niedzielę.

„Wyprawimy huczne
wesele.
Będą grały basy,
skrzypice.
Pierwszą cię do tańca
pochwycę!".

„O, mój ty buraczku
ćwikłowy,
radam ja wianuszek
zdjąć z głowy.
Radam mieć takiego
mężulka,
co czerwony, spaśny
jak kulka".

Janina Porazińska



OGÓREK WĄSATY

1. Wesoło jesienią
w ogródku na grządce,
tu ruda marchewka,
tam strączek.
Tu dynia jak słońce,
tam główka sałaty,
a w kącie ogórek wąsaty.

Refren:
Ogórek, ogórek, ogórek,
zielony ma garniturek
i czapkę, i sandały,
zielony, zielony jest cały.

2. Czasami jesienią
na grządkę w ogrodzie
deszczowa pogoda
przychodzi.
Parasol ma w ręku,
konewkę ma z chmurki
i deszczem podlewa ogórki.

Refren:
Ogórek, ogórek, ogórek …
Danuta Gellner




BABIE LATO

W dzień jesienny pomaleńku
idzie dziadzio z babuleńką.

Babcia mówi: ,,Grzej się, dziadku,
w ciepłym słonku, w babim latku".

,,Babuleńko — dziadzio na to —
spojrzyj, leci babie lato!"

Leci, leci siwa przędza,
wiatr nią rzuca, wiatr ją spędza,

,,Włos ci, dziadziu, przyprószyła..."
,,Tobie także, babciu miła..."

Słonko grzeje. Pomaleńku
idzie dziadzio z babuleńką.

Władysław Broniewski

(Babcia siada na ławeczce, dziadek spaceruje po ogródku, podziwia warzywa…..)


INSCENIZACJA WIERSZA RZEPKA

(W inscenizacji bierze udział 11 dzieci, przebranych w kostiumy dopasowane do charakteru postaci)


RZEPKA

Narrator: (stoi z boku sceny)
Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie,
Chodził tę rzepkę oglądać co dzień.
Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
Dziadek: (podchodzi do rzepki, zachwyca się i gładzi po brzuchu)
Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka!
(dziadek zawija rękawy i chwyta rzepkę)
Narrator: Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!
(dziadek przywołuje ręką babcię)
Narrator: Zawołał dziadek na pomoc babcię:
(dziadek objaśnia babci)
Dziadek: ,,Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!"
(ciągną razem)
Narrator: I biedny dziadek z babcia niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą.
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: (ocierają pot z czoła)
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
(na scenę wbiega wnuczek)
Narrator: Przyleciał wnuczek, babci się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
(ocierają pot z czoła, razem ciągną rzepkę)
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(wnuczek ruchem ręki przywołuje psa)
Zawołał wnuczek szczeniaczka Mruczka.
(przybiega Mruczek)
Przyleciał Mruczek i ciągnie wnuczka!
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć me mogą!
Na kurkę czekał kotek w ukryciu.
(kotek skrada się za kurką)
Zaszczekał Mruczek:
Mruczek: „Pomóż nam, Kiciu!"
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Więc woła Kicia kurkę z podwórka.
(Kicia przywołuje ręką kurkę)
Wnet przyleciała usłużna kurka.
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(wchodzi gąska z wyciągniętą szyją)
Szła sobie gąska ścieżyną wąską,
Krzyknęła kurka:
Kurka: ,,Chodź no tu, gąsko!”
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Leciał wysoko bocian-długonos,
(wchodzi bocian, naśladuje powolne machanie skrzydłami, unosząc wysoko kolana)
Razem: „Fruń-że tu, boćku, do nas na pomoc!"
Bociek: Bociek za gąskę,
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
Razem: Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Narrator: Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
(na scenie pojawia się żabka)
Skakała drogą zielona żabka,
Złapała boćka — rzadka to gratka!
Żabka: Żabka za boćka,
Bociek: Bociek za gąskę,
Gąska: Gąska za kurkę,
Kurka: Kurka za Kicię,
Kicia: Kicia za Mruczka,
Mruczek: Mruczek za wnuczka,
Wnuczek: Wnuczek za babcię,
Babcia: Babcia za dziadka,
Dziadek: Dziadek za rzepkę,
(przybywa kawka, chwyta się żabki)
Razem: A na przyczepkę
Kawka za żabkę,
Kawka: Bo na tę rzepkę
Też miała chrapkę.
Razem: (z wysiłkiem)
Tak się zawzięli,
Tak się nadęli,
Że nagle rzepkę
Trrrach!! — wyciągnęli!
Narrator: Aż wstyd powiedzieć,
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Rzepka na dziadka,
Dziadek na babcię,
Babcia na wnuczka,
Wnuczek na Mruczka,
Mruczek na Kicię,
Kicia na kurkę,
Kurka na gąskę,
Gąska na boćka,
Bociek na żabkę,
Żabka na kawkę
I na ostatku
Kawka na trawkę.


Julian Tuwim



Literatura:
SCENARIUSZE IMPREZ SZKOLNYCH DLA KLAS I – III
pod redakcją Ireny Służewskiej i Ireny Chyły – Szypułowej
WYDAWNICTWO PEDAGOGICZNE ZNP, KIELCE 1995
Źródła piosenek:
Jabłka (sł. L. Krzemieniecka, melodia nieznanego autora)
W: MOJA SZKOŁA, PODRĘCZNIK Z ĆWICZENIAMI DO KSZTAŁCENIA ZINTEGROWANEGO, CZEŚĆ II, KLASA II, „MAC” SA, KIELCE 2000.
Jesień chodzi po lesie (sł. Zofia Holska – Albekier, muz. Anna Buzuk)
W: MOJA SZKOŁA, PODRĘCZNIK Z ĆWICZENIAMI DO KSZTAŁCENIA ZINTEGROWANEGO, CZEŚĆ II, KLASA II, „MAC” SA, KIELCE 2000.
Ogórek wąsaty (sł. D. Gellner, muz. J. Kukulski)
W: MUZYKA W SZKOLE DLA KLASY I i II,
P.W. „M.A.C.” SA, KIELCE 1992



Opracowały:
Sylwia Strosowska
Alicja Tyszer
Joanna Żaczek

REDA

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie