Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
mostek czarownic

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1666 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 

CELE WYCHOWAWCZE:
-zapoznanie z pojęciem ?legenda?;
-zapoznanie z legendami i elementami historii Wrocławia;
-uświadomienie przynależności do społeczności lokalnej, swojego miasta;
-rozwijanie zainteresowań teatralnych i literackich;
-integracja grupy przez wspólną pracę i zabawę.


CZYNNOŚCI PRZYGOTOWAWCZE:
1.Odczytanie kilku legend wrocławskich, w tym legendy pt. ?Mostek czarownic?. Dokonanie analizy treści utworu, charakterystyki postaci jak też miejsca akcji.
Prezentacja zdjęć i widokówek kościoła Św. Marii Magdaleny, a w miarę możliwości zorganizowanie wycieczki do tego kościoła lub w jego okolice.
2. Prezentacja herbu naszego miasta.
3.Omówienie strojów dla występujących, wspólne wykonanie niezbędnych rekwizytów.
4.Zaprojektowanie i wykonanie dekoracji do inscenizacji, przy współudziale całej klasy, na zajęciach plastycznych..


OSOBY:
narrator, czarownica Tekla, mała czarownica Martynka, czarodziej Michał, młodsza siostra Tekli, mama Tekli, kandydaci na mężów.


POMOCE:
makieta mostku, dekoracja przedstawiająca kamieniczki wrocławskie, miotła czarownicy, okulary czarodzieja, księgi, różdżka.



PRZEBIEG IMPREZY:

1. Powitanie wszystkich gości i uczestników przez narratora.

2. Prezentacja klasowego teatru ?BAJKA?.

3. Zaproszenie do obejrzenia przedstawienia.

4. Inscenizacja.

5. Zakończenie, pożegnanie gości.


MOSTEK CZAROWNIC - inscenizacja

Narrator
Przenieśmy się teraz do starego, pradawnego Wrocławia, w czasy, kiedy czarownice czarowały , odbywały loty na swoich miotłach, a czarodzieje wypowiadali zaklęcia i czarowali swoimi różdżkami.
W owym czasie, w okolicy kościoła Świętej Marii Magdaleny mieszkała czarownica Tekla i jej mała uczennica Martynka?

Tekla drzemie na schodach wieży kościoła Świętej Marii Magdaleny, podbiega do niej Martynka i szarpie ją za rękaw.

Martynka
-Czrownico Teklo, czarownico Teklo, obudź się!

Tekla
-Czego znowu chcesz?-rozzłościła się czarownica, drapiąc się w siwą głowę- utrapienie tylko z tą małą! Kto to widział aby czarownicami zostawały takie smarkule?
Dajże mi wreszcie święty spokój!!

Martynka
-Ale Teklo, już czas!

Tekla
-Na co czas?

Martynka
-Przecież co wieczór trzeba pozamiatać mostek.

Narrator
-Tekla mrucząc pod nosem na młodych, którzy nie mają szacunku dla starszych, podniosła się ze schodów. Zaskrzypiały stare kości czarownicy.
Umyła się w odrobinie wody z kałuży, nałożyła na głowę postrzępioną chustę i rozejrzała się za swoją miotłą, która służyła jej do zamiatania mi lotów na sabaty czarownic.

Tekla wykonuje wszystkie te czynności, o których mówi narrator.

Tekla
-Gdzie znów diabli ponieśli tę przeklętą miotłę?-mamrocze zdenerwowana, a Martynka przygląda się jej z chytrym uśmiechem na twarzy.

Tekla szuka miotły. Nie może jej odnaleźć .Po długich poszukiwaniach Tekla usiadła zrezygnowana na schodach.

-Jeśli nie posprzątam tego mostka, nie będę mogła polecieć w noc Walpurgii na Łysą Górę i nie spotkam się z innymi czarownicami-zajęczała.

Martynka
-Teklo-Martynka znów pociągnęła Teklę za rękaw-a ja wiem, gdzie jest twoja miotła!

TEKLA
_Dawaj szybko, zanim oberwę ci uszy-wrzasnęła zła nie na żarty Tekla-Kto ci w ogóle pozwolił ją ruszać?!

Martynka
-Oddam-odparła Martynka- ale dopiero wtedy, jak mi opowiesz , skąd się tu wzięłaś i dlaczego każdego wieczoru musisz sprzątać mostek między wieżami kościoła Świętej Marii Magdaleny?

Tekla
-I co jeszcze? Niczego nie będę ci opowiadać- Tekla wykrzywiła usta z jednym tylko, ale za to złotym zębem-Oddaj miotłę, pókim dobra!!

Martnka
-Nie oddam!
Tekla zbliża się z każdym słowem do Martynki, a ta cofa się o krok do tyłu.

Tekla
-Oddawaj!!

Martynka
-Nie oddam- Martynka wzięła się pod boki- A ty Jak nie chcesz już nigdy więcej zatańczyć na sabacie czarownic, możesz nie sprzątać mostka, proszę bardzo!

Tekla w końcu poddaje się. Podchodzi do Martynki, otacza ją ramieniem i zrezygnowanym głosem mówi

Tekla
-No dobrze, opowiem ci. Zanim zostałam czarownicą, byłam złą starą panną, która nigdy nie pracowała - bo całe życie spędzałam na zabawach i balach.
/Czarownica tańczy wkoło, pokazuje gestami i miną to, o czym mówi/.
Chłopców, którzy prosili o moją rękę- wyśmiewałam.
/Do Tekli podchodzą chłopcy z kwiatami, klękają przed Nią a ona śmieje się i ich odpycha od siebie/.
Nie chciałam wychodzić za mąż , żeby nie zajmować się praniem, sprzątaniem i gotowaniem.
Dokuczałam młodszej siostrze /tu podbiega do dziewczynki bawiącej się lalkami, zabiera jedną z lalek i odchodzi, ta udaje płacz/, nie pomagałam mamie. /Dziewczynka przebrana za mamę kiwa głową/
Mama opowiadała mi legendę o Mostku Czarownic, między wieżami kościoła.
Mówiła, że odpokutuję za swoje życie. Przestrzegała mnie! Ale ja wtedy śmiałam się! Spełniły się słowa mamy!
Teraz za karę muszę każdego wieczora zamiatać mostek i dbać o to, by nie było na nim ani jednego listka!
Tekla siada zrezygnowana, podpiera głowę rękoma.
Martynka stoi obok, przygląda się i kiwa głową, ma zmartwiona minę.

Martynka
-No tak, a moje porozrzucane lalki po całym pokoju, nie pościelone łóżko i ból brzucha, zawsze wtedy, gdy mamusia potrzebuje pomocy?/ Zamyśla się/.
-Teklo, czy długo jeszcze będziesz musiała sprzątać mostek? - zapytała smutnym głosem.

Tekla
-Do końca świata- odpowiedziała ?chyba, że zniknie z całego świata lenistwo, które tak bardzo mi się podobało i zło, które czyniłam innym ludziom.

Martynka podchodzi do Tekli i kładzie jej rękę na ramieniu.

Martynka
-Musisz być bardzo nieszczęśliwa. Jeśli chcesz, to pomogę Ci ? zaproponowała Martynka.

Tekla
-Pomożesz? A co chcesz w zamian?

-Nic, naprawdę- odpowiedziała Martynka.

- No , powiedz, bo i tak Ci nie uwierzę- Tekla znowu błysnęła złotym zębem.

Martynka
-A pozwolisz mi polatać na swojej miotle? Tylko raz, proszę.

Tekla
- No dobrze. Ale pamiętaj, że nie wolno Ci oddalać się od wieży. Takim małym czarownicom jak Ty nie wolno jeszcze latać bez opieki.
Martynka chwyciła miotłę i zaczęła zamiatać mostek, aż się za nią kurzyło. Gdy skończyła, wskoczyła na nią, mocno złapała kij i wiuuuuuuuu??ruszyła na swój pierwszy lot.
-Hura! Ja latam. Teklo ,spójrz tylko, jestem już całkiem dorosła-wołała zataczając coraz szersze kręgi wokół wieży kościoła.

-Natychmiast wracaj, bo za karę zamknę Cię w komórce! - krzyczała Tekla,


Narrator
-ale Martynka była już za daleko żeby usłyszeć nawoływania. Krążyła nad Wrocławiem. Przelatując nad znajomymi uliczkami i zaglądając ludziom do okien.
W pewnej chwili zauważyła- zatrzymuje się i przygląda-z góry starego człowieka w fioletowej, powłóczystej szacie upstrzonej srebrnymi gwiazdkami i wysokiej, zakończonej księżycem czapce. Chodził na czworakach wokół Rynku, jakby czegoś szukał. Martynka postanowiła wylądować i zobaczyć, kto to.

Martynka podchodzi do starego człowieka, ugina kolana, uśmiecha się

-Dobry wieczór-przywitała się grzecznie-kim jesteś?

Czarodziej
-Jestem czarodziejem-odparł człowiek w czapce z księżycem ? Mam na imię Michał. A Ty, kim jesteś?

Martynka
-Nazywam się Martynka i umiem latać na miotle jak dorosła czarownica.

Czarodziej
-Podejdź bliżej, żebym mógł Ci się przyjrzeć ?poprosił Michał-Jesteś bardzo ładna.

Martynka
-Czemu chodzisz na czworakach? - nie mogła wytrzymać z ciekawości Martynka- przecież tak chodzą tylko małe dzieci.

Czarodziej
-Widzisz, przydarzyło mi się coś okropnego. Potknąłem się i wypadła mi z rąk czarodziejska różdżka z ręki, a kiedy zacząłem jej szukać-zsunęły mi się z nosa okulary. Teraz nic nie widzę, więc nie mogę odnaleźć różdżki, a bez niej nie mogę zaczarować żeby moje okulary się odnalazły.

Martynka
-Ale mamy miotłę czarownicy Tekli. Jeśli chcesz, pomogę Ci odszukać różdżkę i okulary-powiedziała Martynka i zaczęła się rozglądać.

Narrator
Dzięki miotle Tekli, wymiotła kurz z każdego kąta i sięgała w każdy zakamarek, więc różdżka szybko się odnalazła. Okazało się , że potoczyła się pod największą na całym Rynku- kamienicy Pod Gryfami.

Martynka
-Jeszcze tylko okulary- powiedział Martynka, podając różdżkę Michałowi.

Czarodziej
-Poczekaj, teraz ja-powstrzymał ją czarodzie .Machnął różdżką, wymruczał kilka dziwnych zaklęć
-abra-kadabra-manabra-sołabra?.
?.i okulary pojawiły się znów na jego nosie.
-Dziękuje Ci Martynko- uśmiechnął się czarodziej Michał- Wypowiedz teraz jakieś życzenie, a ja w nagrodę postaram się je spełnić.

Narrator
Martynka zastanawiała się krótką chwilę, a później poprosiła czarodzieja, żeby uwolnił starą wiedźmę ,Teklę od czarów, przez które musi do końca życia sprzątać mostek między wieżami kościoła.

Martynka
-Żal mi jej ?powiedziała- przecież gdyby wiedziała, jaka spotka ją kara, nie byłaby taka zła.

Czarodziej
-Spróbuję, chociaż to będzie bardzo trudne- rzekł Michał- czy chcesz czegoś jeszcze?

Martynka
-Najlepiej, żeby na świecie w ogóle nie było lenistwa i zła ? powiedziała Martynka -i żeby już nikt, nigdy nie musiał pokutować na Mostku Czarownic.

Czarodziej
-Masz bardzo dobre serce. Nie prosisz o nic dla siebie, tylko dla innych- uśmiechnął się czarodziej- A jeśli mi się nie uda?

Martynka
-Ty przecież potrafisz wszystko- odpowiedziała Martynka- ja zamknę oczy i w myślach będę starała się bardzo mocno ci pomóc.

Narrator
Czarodziej Michał z całych sił starał się odwrócić czary ciążące nad Mostkiem Czarownic. Bardzo chciał spełnić życzenie Martyniki sprawić, żeby na świecie nie było lenistwa ani zła. Wypróbował zaklęcia ze wszystkich swoich tajemnych ksiąg, ale żadne nie skutkowało.
/Michał otwiera i zamyka swoje księgi, szuka zaklęć, wypowiada je, zamyka oczy, jest skupiony na zaklęciach./

Czarodziej
-Chyba nie mogę pomóc Tekli- powiedział zmartwionym głosem- przepraszam.

Narrator
Martynka zasmuciła się, w jej oczach pojawiły się łzy.
/Martynka zasłania oczy, twarz ma smutną, kręci głową z niedowierzaniem/.
Michałowi zrobiło się bardzo żal Martynki/podchodzi do dziewczynki, kładzie jej rękę na ramię/.

Czarodziej
-Poczekaj, spróbujemy innego sposobu- powiedział.

Narrator
Jeszcze raz uniósł różdżkę, szybko wymówił jedno po drugim dwa zaklęcia
-krokos-mino-krokos-latio
i nagle Mostek Czarownic rozpadł się na drobne kawałki na ich oczach.

Czarodziej
-Tekla jest wolna, bo nie ma już Mostka Czarownic, który musiałaby sprzątać- powiedział Michał do Martynki -ale czarami nie da się oczyścić świata z lenistwa i zła. O to muszą postarać się sami ludzie.

Martynka
- Ja też-zapytała Martynka z nadzieją w głosie, że ją czarodziej zwolni z tego obowiązku.

Czarodziej
-Ty też. Teraz wracaj do mamusi- powiedział Michał- i niech cie już nigdy nie boli brzuszek??.

/Martynka oddaje miotłę nadchodzącej Tekli ,przytula się do niej o odchodzimachając wszystkim na pożegnanie./

Narrator
-Tak kończy się legenda o Mostku Czarownic. Tekla została uwolniona od czarów i zrozumiała, że lenistwo i zło nie służą niczemu dobremu? pamiętajcie o tym.
Czary mogą wam pomagać, ale tak naprawdę to, jacy będziecie zależy tylko od was samych.

Dziękujemy wszystkim za uwagę.

/Aktorzy wychodzą na środek sceny, kłaniają się i cofając się machają na pożegnanie./

Opracowała Bożena Siegieniewicz

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie