Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dzień Babci

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1246 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 DOROTA WOJDA
nauczyciel
Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego
w Mocarzewie

Uczniowie występujący
w bajce pt. „Czerwony Kapturek” z okazji
Dnia Babci


BABCIA – Michał

WIEWIÓRKA – Kamil

MAMA – Barbara


WILK – Robert

CZEROWNY KAPTUREK – Sebastian

MYŚLIWY – Kamil


Odpowiedzialna: mgr Dorota Wojda za scenariusz bajki na akademię, dobór uczniów jako aktorów i za uszycie strojów dla aktorów

Scenariusz bajki pt. „Czerwony Kapturek”

Narrator:
Za górami, za lasami, daleko, bardzo daleko stąd,
Mieszkała sobie mała śliczna dziewczynka, którą wszyscy bardzo kochali.
Dziewczynka bardzo lubiła skakać na skakance, grać w klasy,
Bawić się piłką, jak wszystkie małe i wesołe dziewczynki.
Czasami zdarzało się, że była troszkę nieposłuszna, ale to tylko czasami.
Dziewczynka lubiła nosić małą śmieszną czerwoną czapeczkę i dlatego wszyscy
nazywali ją Czerwonym Kapturkiem.
Pewnego dnia jej mama przygotowała wielki koszyk ze smakołykami i zawołała:
Mama:
Pyszne ciasto i jabłuszka do koszyczka włożę Ci,
A ty szybko leśną dróżką do Kochanej babci idź.
Babcia chora jest i czeka, żeby ktoś odwiedził ją,
Więc się nie marudź i nie zwlekaj, tylko prędko biegnij doń.
Więc się nie marudź i nie zwlekaj, tylko prędko biegnij doń.
- Proszę koszyczek gotowy.
Czerwony Kapturek:
- Dziękuję mamusiu, już idę.
Mama:
- Tylko pamiętaj! Idź dróżką prosto do domku babci. I nigdzie się nie zatrzymuj.
Czerwony Kapturek:
- Dobrze mamusiu.
Mama:
- Aha! I uważaj, żebyś nic nie zgubiła z koszyczka.
Czerwony Kapturek:
- Dobrze, dobrze mamusiu.
Narrator:
- Dziewczynka zabrała koszyk i pobiegła dróżką obok lasu prosto do domku babci.
Słońce świeciło między listkami drzew, ptaszki śpiewały i ćwierkały,
A w lesie rosły prześliczne kolorowe kwiaty.
Dziewczynka pomyślała więc:
Czerwony Kapturek:
- Przejdę się po lesie i po drodze nazbieram kwiatów. Zrobię z nich bukiet dla babci.
Narrator:
- Zaczęła zbierać kwiaty, potem znalazła jeszcze pyszne czerwone poziomki i zapomniała troszkę o tym, o czym mówiła mama.
Podskakiwała i śpiewała, la, la, la la, la la la, la aż z dziupli wyjrzała zdziwiona wiewiórka.
Czerwony Kapturek:
- Tra la la la, la, la, la, la, la, la, la, la, tra la, la .
Wiewiórka:
Czy to krasnoludek, czy może biedronka,
w czerwonym ubranku, po lesie się błąka
ma na głowie kapturek jak czerwony mak
zrywa kwiatki podskakuje podśpiewuje sobie tak:
Czerwony Kapturek:
- Tra la la la, la, la, la, la, la, la, la, la, tra la, la .
Narrator:
- Tymczasem niedaleko między drzewami przechadzał się wilk
Uważając, aby przypadkiem nie spotkać Pana myśliwego.
Bo tego wilk bardzo nie lubił.
Gdy wilk usłyszał śpiew Czerwonego Kapturka
wyjrzał zza drzew i zobaczył,
że to miła i wesoła dziewczynka.
Więc postanowił z nią porozmawiać.
Wilk:
- To naprawdę miła i wesoła dziewczynka.
Taki jestem szczęśliwy, że to nie jest myśliwy tylko mała dziewczynka, porozmawiam z nią chwilkę. Spytam się, może wie, gdzie tu można by coś zjeść.
Narrator:
Wilk wyszedł z zarośli i mrużąc oczy ukłonił się.
Wilk:
- Dzień dobry Czerwony Kapturku.
Czerwony Kapturek:
- Dzień dobry.
Narrator:
Czerwony Kapturek wcale się nie przestraszył wilka, bo nie wiedział,
Że on jest takim strasznie złym wilkiem
Wilk:
- Gdzie idziesz Czerwony Kapturku?
Czerwony Kapturek:
- Idę odwiedzić chorą babcię.
Wilk:
- Aha, aha, babcię. To ciekawe, ciekawe. A co tam masz w koszyczku?
Czerwony Kapturek:
- Pyszne ciasta i czerwone jabłuszka.
Wilk:
- Czerwone jabłuszka. To ładnie, to bardzo ładnie. A gdzie mieszka Twoja babcia?
Czerwony Kapturek:
- Niedaleko, w chatce koło trzech dębów. Gdy pójdziesz prosto tą dróżką to na pewno trafisz.
Wilk:
- A ... chętnie, chętnie, bardzo chętnie odwiedzę Twoją chorą babcię.
Czerwony Kapturek:
- To powiedz Jej, że ja za chwilę przyjdę. Nazrywam tylko jeszcze kilka kwiatków.
Narrator:
- I tak Czerwony Kapturek, mimo ostrzeżeń mamy został jeszcze w lesie. A sprytny wilk pobiegł ile sił w łapach prosto do domku babci i zapukał do drzwi. Puk, puk, puk...
Babcia:
- Kto tam. Kto tam, czy to może mój kochany Czerwony Kapturek?
Wilk:
- Tak to ja. Mam dla Ciebie pyszne ciasto.
Babcia:
- O, o o wejdź proszę.
Narrator:
- Wilk tylko na to czekał. Otworzył drzwi i nie mówiąc już ani słowa w oka mgnieniu połknął babcię. Następnie założył sobie na łeb babciny czepek, na nos wsunął okulary babuni, wskoczył pod kołdrę i czekał na przyjście Czerwonego Kapturka, żeby go zjeść na deser.
Wilk:
- Na deserek bardzo lubię jeść dziewczynki małe, takie słodkie jak cukierek połykam je całe, takie słodkie jak cukierek połykam je całe.
Narrator:
- Tymczasem Czerwony Kapturek nazbierał już ogromny bukiet kwiatów i właśnie przypomniał sobie co mówiła mama. Dziewczynka pobiegła więc szybko do domku babci, a gdy pukała do drzwi zapadał już wieczór.
Czerwony Kapturek:
Puk, puk ... - Nikt nie odpowiada. Na pewno babcia zasnęła wejdę i Ją obudzę. Dzień dobry. Babciu czemu ty masz takie wielkie uszy?
Wilk:
- Żebym Cię lepiej mogła słyszeć.
Czerwony Kapturek:
- Och, babciu, babciu czemu Ty masz takie wielkie oczy?
Wilk:
- Żebym Cię lepiej widzieć dziecinko.
Czerwony Kapturek:
- Ach, babciu, a czemu Ty masz takie wielkie i straszne zęby?
Wilk:
- Żeby Cię szybciej zjeść.
Narrator:
- Wilk wyskoczył z łóżka, otworzył paszczę i połknął Czerwonego Kapturka razem z wielkim koszem i bukietem kwiatów.
Wilk:
- To było pyszne. Mniam, mniam, mniam.
Narrator:
- I wilk najedzony położył się do łóżka, przykrył kołdrą i postanowił sobie uciąć małą drzemkę po obiedzie z deserkiem.
Wilk:
- Jak przyjemnie, w brzuchu pełno, teraz mogę smacznie spać. W babci domku myśliwego nie muszę się bać. Tu myśliwy mnie nie złapie, a ja sobie smacznie chrapię. Chrapu, chrap. Chrapu chrap.
Narrator:
- I to byłby już smutny koniec opowieści o Czerwonym Kapturku, gdyby właśnie wtedy nie przechodził lasem koło domku babci Pan myśliwy.
Myśliwy:
- Wstąpię na chwilę do babci i dowiem się jak się czuje.
Narrator:
- Gdy Pan myśliwy wszedł do środka i zobaczył śpiącego wilka z ogromnym brzuchem od razu domyślił się co się tu stało. Wyjął więc ostry myśliwski nóż i ciach ... rozciął skórę wilka. Natychmiast z wilczego brzucha wyskoczył Czerwony Kapturek.
Czerwony Kapturek:
- Bardzo panu dziękuje, jak strasznie i ciemno było w tym wilczym brzuchu.
Narrator:
- A za Kapturkiem wygramoliła się babcia. Cała i zdrowa tylko nie wiedziała, gdzie zgubiła swoje okulary.
Babcia:
- Co tu się dzieje Czerwony Kapturku. Czy nie wiesz gdzie są moje okulary?
Czerwony Kapturek:
- Już dobrze babciu, zaraz ich poszukam.
Babcia:
- Czy to możliwe, że był tutaj straszny wilk, czy mi się to śniło.
Myśliwy:
- Śniło. Na pewno śniło.
Narrator:
- Pan myśliwy spojrzał na Czerwonego Kapturka, a Czerwony Kapturek spojrzał na myśliwego. Usadowili babcię wygodnie w fotelu i rozpakowali koszyk. Babcia zjadła duży kawałek pysznego ciasta i rumiane jabłuszko i od razu poczuła się lepiej.
Babcia:
- Tak się cieszę moje dziecko, że przyszłaś odwiedzić chorą babcię i panu też dziękuję. Jak miło mieć gości.
Czerwony Kapturek:
- Ja też się cieszę babciu. Bardzo się cieszę, że jesteśmy znowu razem.
Babcia:
- Czekałam na ciebie cały dzień i chyba się troszkę zdrzemnęłam. Śnił mi się wilk, bo bardzo się bałam, żebyś go nie spotkała w lesie. Ale skoro jest z nami pan myśliwy, to przecież nic złego nie może się stać.
Myśliwy:
- Nic złego, pewnie, że nic złego.
Narrator:
- Czerwony Kapturek znowu popatrzył na myśliwego, a myśliwy na Kapturka i uśmiechnęli się do siebie.
Myśliwy:
- Grzeczne dziewczynki słuchają mamy i kiedy lasem wędrują same nie rozmawiają z niegrzecznym wilkiem ani przez chwilkę.
Myśliwy z Czerwonym Kapturkiem:
- Grzeczne dziewczynki słuchają mamy i kiedy lasem wędrują same nie rozmawiają z niegrzecznym wilkiem ani przez chwilkę.

DOROTA WOJDA

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie