Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Minimalizowanie negatywnych emocji dziecka związanych z chorobą

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 750 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Od wielu lat szkołom przyszpitalnym udaje się z powodzeniem wspierać chore dzieci i realizować wiele zadań. W takiej szkole dziecko może bez przeszkód zaistnieć jako uczeń i uczestniczyć w procesie dydaktycznym bez względu na fazę swojej choroby. W przypadku niektórych dzieci tylko szkoła przyszpitalna stwarza im możliwość promowania do następnej klasy. Szkoła tego typu oferuje dzieciom także szeroką gamę zajęć pozalekcyjnych, świetlicowych, wychowawczych i terapii zajęciowej.

 Zdrowie i choroba, jako pojęcia wieloznaczne, należą do trudno definiowalnych. Choroba, najprościej mówiąc, to stan, który przeszkadza w prawidłowym funkcjonowaniu człowieka. Jej przebieg może być gwałtowny (choroba ostra) lub długotrwały, powolny (choroba przewlekła).
       Dla większości dzieci choroba przewlekła jest przeszkodą udaremniającą realizację planów osobistych. Każdy pobyt w szpitalu jest dla dziecka trudnym, wręcz traumatycznym przeżyciem. Dziecko wyłączone z życia rodzinnego, układów rówieśniczych i szkolnych wymaga szczególnego wsparcia, ma specyficzne potrzeby i oczekuje fachowej pomocy nie tylko medycznej. Chore dziecko cechuje wzmożona drażliwość, zmienność nastrojów (od euforii do zachowań depresyjnych), zniechęcenie, bunt wobec własnej sytuacji i lęk przed przyszłością.

       Od wielu lat szkołom przyszpitalnym udaje się z powodzeniem wspierać chore dzieci i realizować wiele zadań. W takiej szkole dziecko może bez przeszkód zaistnieć jako uczeń i uczestniczyć w procesie dydaktycznym bez względu na fazę swojej choroby. W przypadku niektórych dzieci tylko szkoła przyszpitalna stwarza im możliwość promowania do następnej klasy. Szkoła tego typu oferuje dzieciom także szeroką gamę zajęć pozalekcyjnych, świetlicowych, wychowawczych i terapii zajęciowej.

       Placówka oświatowa, w której od dawna pracuję, jest najstarszą szkołą przyszpitalną w Polsce, funkcjonuje bowiem od blisko 60 lat. Opieką dydaktyczno-wychowawczą objęte są dzieci i młodzież w wieku od 3 do 18 lat, przebywające na leczeniu. Nasze starania zmierzają do tego, aby chore dziecko miało możliwość nie tylko dostosowanej do swoich warunków psychofizycznych nauki, ale także zabawy, rekreacji i działania twórczego.

       Oprócz nauczycieli-dydaktyków („przedmiotowców”), którzy realizują z dziećmi program nauczania, pracują tutaj także nauczyciele-wychowawcy, którzy organizują dzieciom zajęcia pozalekcyjne. Prowadzenie takich zajęć z dziećmi chorymi jest nie tylko moją pracą, jest moją życiową pasją.

       Nauczyciel pracujący w szkole przyszpitalnej niezależnie od charakteru wykonywanej pracy często odnajduje się jako terapeuta, który rozumie chore dziecko i jego potrzeby. Pozycja nauczyciela jest inna od pozostałych „dorosłych w bieli”, jest uprzywilejowana. Choremu dziecku kojarzy się z przyjemną i bezpieczną sytuacją, w przeciwieństwie do tak częstych w szpitalu działań związanych z badaniem diagnostycznym, iniekcją czy podłączaniem wolno spływających kroplówek. Często wychowawczyni jest nazywana przez dzieci „ciocią”.

       Bywa tak, że pobyt dziecka w szpitalu nie jest jednorazowy. Proces leczenia przebiega dłużej, dzieci wracają i jest im łatwiej, gdy mogą wrócić do osób, które znają. A wychowawca dobrze zna dziecko. Towarzyszy mu od pierwszych chwil jego pobytu na oddziale, obserwuje reakcje, poznaje charakter, zainteresowania. Poznaje świat dziecka, który otaczał je, zanim przybyło do szpitala. Otoczenie rodzinne, środowisko rówieśnicze staje się po pewnym czasie znane wychowawcy, który poprzez szereg oddziaływań dydaktyczno-wychowawczych stara się sprostać oczekiwaniom dziecka, stworzyć atmosferę życzliwości. Dzięki temu dzieci chętniej pracują, są weselsze, zainspirowane propozycją wychowawcy bawią się i często zapraszają nas do udziału w zabawie.

       Świetlica, do której dzieci przychodzą na zajęcia, to pomieszczenie bardzo kolorowe i pełne rysunków dzieci. To dla nich jakby oaza bezpieczeństwa. Częste i z wielkim uporem zamykanie przez dzieci drzwi od świetlicy świadczy dobitnie o chęci oddzielenia tego pomieszczenia od pozostałej części szpitala i stanowi dowód, jak cenna jest dla nich ta przestrzeń.

       Dzieci chętnie uczestniczą w zajęciach plastycznych - rysują i malują. Bogaty świat przeżyć i pragnień dziecka, tego, co myśli i odczuwa a także sny, lęki i marzenia są przetwarzane i wyrażane poprzez rysunki. Dzieci przedstawiają w rysunkach to, co ma dla nich istotne znaczenie, to, co starają się powiedzieć od siebie, co starają się zakomunikować światu. Czasami wypowiadają się w ten sposób na tematy dotyczące spraw ostatecznych – umierania i śmierci. Poprzez rysowanie rozładowują także wewnętrzne stany napięć psychicznych. Dzięki formie plastycznej uzewnętrzniają to, czego często nie potrafią powiedzieć za pomocą słów. Dają  wyraz swojej tęsknocie za domem i rodziną, bezsilności wobec choroby i wobec konieczności bycia w szpitalu.

       W ten sposób ujawniają one również swoje potrzeby i postawy wobec innych ludzi. Jest to więc często droga nawiązania kontaktu z dzieckiem. Wychowawca powinien być czujny i wrażliwy na wszelkie sygnały i treści przekazywane w sposób „zaszyfrowany”. Jego zadaniem jest odczytać symbole pojawiające się w rysunku. Często bywają, bowiem chwile trudne i dziecko w ten sposób uzewnętrznia swoje lęki dotyczące nie tylko aktualnej sytuacji, ale wszelkich ograniczeń i konsekwencji wynikających z choroby.

       Dzieci te szybciej dojrzewają - przez doświadczenie choroby i wszelkie sytuacje, z którymi muszą sobie radzić same. Nauka i zajęcia dydaktyczno-wychowawcze w szpitalu są dla nich z pewnością formą terapii. Mają zdecydowanie pozytywny wpływ na emocje i samopoczucie dzieci chorych. Odgrywa to wielką rolę w ich leczeniu i minimalizuje negatywne przeżycia doświadczane z powodu choroby. Służy też stworzeniu atmosfery przyjaznej dziecku. A dawać radość i nieść nadzieję to przecież zadanie pedagoga.

  Maria Krajewska

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie