Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Porażka- i co dalej?

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 747 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Jestem nauczycielem wychowania fizycznego w szkole podstawowej, a jednocześnie trenerem żeglarskim. Pragnę podzielić się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi sytuacji, w której dziecko doznaje niepowodzenia. Jak pomóc podopiecznemu, jak pozytywnie go zmotywować? Bazuję na moich doświadczeniach związanych z pracą w klubie żeglarskim, odnoszę się także do teorii Goldsteina dotyczących znajomości swoich uczuć ( zagadnienia cyklu zajęć Treningu Zastępowania Agresji).


Jeszcze niedawno panowało powszechne przeświadczenie, że iloraz inteligencji determinuje sukcesy w życiu, zarówno te zawodowe jak i prywatne. Obecnie naukowcy skłaniają się w przeświadczeniu, iż stanowi ona zaledwie 20% tej składowej. Coraz większą rolę przypisuje się natomiast innemu elementowi naszej osobowości, a mianowicie inteligencji emocjonalnej. Obejmuje ona wiele zjawisk. Wyraża się ona współczuciem, intuicją, umiejętnością kontrolowania uczuć, zdolnością wejrzenia w siebie albo znajomością własnej osobowości. Dlatego też chciałbym zwrócić uwagę na podpunkt AD.3 gdzie opisałem kroki do nauki rozpoznawania, nazywania i wyrażania swoich uczuć. Oto propozycja usystematyzowania działań w zakresie szkolenia psychiki zawodnika oparta w znacznej mierze na materiałach Treningu Zastępowania Agresji opracowanej przez prof. Goldsteina.

MOTYWACJA
Wywołanie motywacji do chęci zmian u samego zawodnika to ponad połowa sukcesu, zresztą jak przy każdym innym działaniu.
Jak to zrobić?. Najlepiej przez uzmysłowienie dziecku ile traci mając słabo rozwiniętą umiejętność radzenia sobie przy niepowodzeniach. Tutaj warto posłużyć się przykładami z jego nieudanych wyścigów, jego kolegów i znanych żeglarzy, które potem przełożyły się na „położenie” całych regat. Trzeba podkreślać, że gdyby nie załamanie /zła reakcja/ po niepowodzeniu całe regaty mogłyby wyglądać zupełnie inaczej.

W rywalizacji żeglarskiej podzieliłbym niepowodzenie na cztery rodzaje /ze względów czasowych/:
1.Skazanie na niepowodzenie przed rozpoczęciem regat.
2.Odczucie niepowodzenia w trakcie trwania wyścigu.
3.Niepowodzenie odczuwane między wyścigami.
4.Niepowodzenie odczuwane po regatach

AD1.
Chodzi tu często o brak wiary we własne siły, niedowartościowanie a czasami o zdecydowanie zawyżoną samoocenę. W zasadzie taki zawodnik przegrywa nim wejdzie na wodę, lub też załamuje się po przegranej /zawyżona samoocena/.
Na tym polu wydaje się najwięcej zależeć od trenera, jego warsztatu pracy i profesjonalizmu. Jego spokój, pewność siebie, pomoc okazywana podopiecznym wreszcie komunikaty będące w zgodzie z poziomem ich umiejętności żeglarskich i szans w konkretnych regatach, spływają na nich i budują właściwą samoocenę.
Jaki sens ma mówienie do zawodników „jesteście super, najlepsi z najlepszych, wygracie te regaty bez żadnych problemów” gdy rzeczywistość jest zupełnie inna. A nawet gdyby nasz zawodnik był najlepszy, to będzie to raczej negatywna motywacja i objawi się zlekceważeniem przeciwników. Przegrana w takiej sytuacji będzie bardzo frustrująca i zawodnik może ją długo przeżywać a ponadto obwinić nas o niepowodzenie.
Zdecydowanie lepiej wysyłać komunikaty typu, „jesteście dobrze przygotowani, solidnie przepracowaliśmy ten sezon i jeśli dołożycie starań to możecie walczyć o miejsca w ścisłej czołówce w tych regatach”, trzeba się odwoływać do tego, co jest prawdą, dzieci są bardzo spostrzegawcze i nie warto je oszukiwać, ponieważ więcej wtedy stracimy niż doraźnie zyskamy. A stracić możemy wiarygodność. „Co ten trener opowiada przecież ja gorzej pływam niż rok wcześniej!, ale kity mi wciska”. Nie uwierzy w to, a ponadto możemy przestać być dla niego „guru” na treningach i regatach.
Inną bardzo ważną kwestią jest poziom motywacji, jaką zawodnik odczuwa przed startem. Pamiętać tu należy, że wyścig żeglarski jest bardzo skomplikowaną czynnością i wzbudzenie zbyt wysokiej motywacji znacznie zawęża pole postrzegania. Im niższy poziom wyszkolenia tym słabiej utrwalone nawyki ruchowe i większe prawdopodobieństwo popełniania licznych błędów – tendencja do skupienia się nad jednym aspektem walki sportowej. Odwrotna sytuacja występuje przy zbyt niskiej motywacji, zawodnik „widzi” wszystko szeroko, lecz wykonywanie poszczególnych zadań jest dalekie od jego możliwości. Zawodnik nie wierzy w sukces lub nie jest nim zainteresowany.
Co robić, gdy mamy przed sobą bardzo ważne zawody, zawodnik ma bardzo wysoki poziom motywacji wewnętrznej dodatkowo rozbudzanej oczekiwaniami otoczenia /rodzice, koledzy, działacze/?. Na pewno należy jak najmniej rozmawiać z zawodnikiem o samym starcie i oczekiwaniach z nim związanych. Skupić się raczej trzeba nad konkretnymi zadaniami – treningiem, rozpracowaniem akwenu, układem wiatrów lokalnych, przygotowaniem sprzętu itd. Dzień przed startem warto zmienić środowisko takiemu zawodnikowi i zorganizować mu czas w inny sposób. Najlepiej w taki, aby jak najmniej myślał o czekającym go starcie.
Zbyt niski poziom motywacji. Warto cierpliwie czekać, prowadzić treningi i wzbudzać motywację przez wspólne stawianie z zawodnikiem celów i ich realizację. Można również pokazywać różnorakie pozytywy, jakie wynikają z zaangażowania w zadania, które mamy wykonać. Mogą to być: szacunek otoczenia, lepsza pozycja w grupie, samozadowolenie, postęp w doskonalonych czynnościach, nagrody itd.

AD. 2
Często zdarza się tak, że zawodnik odczuwa niepowodzenie zanim wyścig się ukończy, a nawet nim się on na dobre rozpocznie. Spóźnienie się na start, falstart, złe rozegranie pierwszej halsówki itd. bardzo często bywają powodem spadku motywacji oraz wiary w zwycięstwo i oddanie wyścigu praktycznie bez walki. Na pewno nie o takie postępowanie naszego podopiecznego nam chodzi. Co zrobić, aby w takich przypadkach jego reakcja była zupełnie odwrotna tzn. żeby wola walki jeszcze bardziej wzrosła?.
Przetrenować takie sytuacje na treningu, przygotować zawodnika pod względem taktycznym, zawodnik ma wiedzieć, co wówczas robić/np. przy falstarcie/
Wpoić zawodnikowi, aby nie myślał w takich momentach o tym, że musi być pierwszy /takie myślenie może być destrukcyjne, jakaś część umysłu stwierdzi, że jest to niemożliwe – jestem za daleko z tyłu/, ma walczyć systematyczne o kolejne wyższe miejsce na trasie. Ma walczyć z zawodnikiem bezpośrednio przed nim a nie z tym, co prowadzi wyścig.
Uświadomić mu, że jego uparta walka o kolejne miejsca może działać negatywnie na przeciwników,
Lansować zasadę, że aby wygrać regaty nie trzeba wygrywać poszczególnych wyścigów, wystarczy je kończyć w czołówce i że bardzo często o końcowej klasyfikacji decydują bardzo niewielkie różnice punktowe.
Dawać zawodnikowi przykłady skutecznej walki w sytuacjach pozornie beznadziejnych /nagrania takich przypadków/. Lepiej zawodnikowi pokazać film niż opowiadać, że tak da się zrobić /bodźce wzrokowe są dużo lepiej odbierane niż słowa/. Następnie omówić z zawodnikiem, dlaczego się to powiodło.
Trener musi sobie uświadomić, że jeśli zawodnikowi uda się, choć raz wyjść z takiej opresji to najprawdopodobniej jego praca w takich przypadkach jest już niepotrzebna, regatowiec sam już tego doświadczył i posiądzie motywacje wewnętrzną przy kolejnej takiej sytuacji. W razie potrzeby zawsze możemy się odwoływać do tego przypadku, w którym mu się udało.

AD. 3
Zawodnik przegrywa jeden wyścig a przed nim kolejny. Bardzo trudny moment, dopóki był w wyścigu mógł coś jeszcze zrobić, aby być wyżej. Teraz zostało mu czekanie na następny, lecz często zamiast skupić się nad nowym zadaniem i powetować sobie niepowodzenie z zakończonego wyścigu wpada w pułapkę negatywnych emocji. Zależnie od okoliczności może przeżywać złość, rezygnację, smutek, wstyd, strach itd. Jak pozbyć się tych uczuć i skoncentrować się na następnym wyścigu? Proponuję następujący schemat:
Dziecko powinno rozszyfrować uczucie, które właśnie przeżywa,
Zastosować do tego można kroki proponowane w treningu TZA – znajomość swoich uczuć. Przedstawione poniżej kroki uczy się podczas sesji gdzie omawia się rzeczywiste sytuacje, które spotkały dziecko. Najlepiej takie, które był niedawno i były mocno przeżywane.
a. Wsłuchaj się w to co dzieje się z twoim ciałem, co może pomóc ci w zrozumieniu tego, co odczuwasz. Chodzi tu o specyficzne reakcje organizmu na to, co się wydarzyło, one praktycznie zawsze poprzedzają powstawanie konkretnych uczućb. – zaciskanie pięści, zaciśnięcie ust, wewnętrzne napięcie i inne, każdy z nas ma swój indywidualny repertuar.
c. Określ, co takiego się wydarzyło, że czujesz się w ten sposób. Wiadomo położyłeś wyścig, ale najważniejsze, co dla ciebie znaczy ta porażka: boisz się reakcji rodzica, wstyd ci przed trenerem, kolegami, nie zrealizowałeś swoich zamierzeń, przegrałeś ze słabszymi itd.
d. Nazwij to uczucie.
Złość, strach, wstyd, smutek, rozczarowanie, frustracja, niepokój itd.
„czuję napięcie w środku, prowadziłem wyścig a potem mnie odjechali, będzie trudna rozmowa z tatą, boję się”.
Po nazwaniu uczucia i określenia podłoża jego powstania najlepiej byłoby wyrazić swoje uczucia. Poniższe kroki są kontynuacją poprzednich.
Zastanów się nad sposobami wyrażenia swojego uczucia i wybierz najlepszy z nich.
Rozważ różne alternatywy: porozmawiaj o uczuciu z kolegą lub trenerem na wodzie. Wyraź je przed samym sobą najlepiej głośno, jeśli brak możliwości opowiedzenia tego innym. Weź pod uwagę, w jaki sposób, kiedy, gdzie i wobec kogo możesz wyrazić swoje uczucia.
Wyraź swoje uczucia.

3. Kolejnym etapem tego schematu jest już sama reakcja na niepowodzenie oto kroki:
Pomyśl, dlaczego spotkało cię niepowodzenie w tym wyścigu. Przyczyną może być brak umiejętności, motywacji, szczęścia. Pomyśl o przyczynach osobistych i okolicznościach.
Braki techniczne, taktyczne, nieznajomość przepisów, nieoczekiwana zmiana wiatru, zdarzenia wywołane przez inne łodzie, spóźnienie na start, głód, pragnienie, uczucie gorąca lub zimna i inne.
Pomyśl, co możesz zrobić, aby uniknąć niepowodzenia w następnym wyścigu.
Dokonaj oceny powodów niepowodzenia pod kątem możliwości ich wyeliminowania w kolejnym wyścigu. Należy się skupić jedynie na tych, na które mamy wpływ, np. zwiększenie poziomu motywacji, baczniejsza obserwacja zmian wiatru, trzymanie się bliżej środka trasy przy nieprzewidywalnych zmianach wiatru na trasie, zwiększenie koncentracji na starcie, nie popełnienie falstartu itd.
Poprzyj analizę niepowodzenia monitami /pozytywne myśli/. Mogą być wyrażane głośno lub jako myśli.

o Nic się nie stało w następnym wyścigu będzie dużo lepiej,
o Wiem, co zrobiłem źle, nie popełnię już tego błędu,
o Wszystko jeszcze mam przed sobą,
o Tego nie dało się przewidziećo , nie będę zaprzątał tym sobie głowy,
o Będzie dobrze,
o Dam radę,

Walcz jeszcze raz stosując nowe podejście.
Skup się nad kolejnym wyścigiem, nie wracając w myślach do nieudanego.
AD.4
Koniec ostatniego wyścigu, całe regaty przegrane. Co dalej?.
Na pewno zawodnik powinien wykorzystać wszystkie kroki z poprzedniego punktu, ale w szerszej perspektywie. Zanim zejdzie z wody może mieć już wszystko przemyślane, oswoi się wówczas z sytuacją, zaplanuje, co musi zrobić, aby w przyszłości nie dopuścić do takiej przegranej. Wszystko to zmniejszy rozpamiętywanie niepowodzenia, tworzenie planu poprzez analizę błędów i wyciągania z nich błędów może motywować do jego jak najszybszej realizacji.
Tutaj dochodzi jeszcze reakcja trenera na daną sytuację. Warto spokojnie porozmawiać o tym z zawodnikiem, wspólnie z nim zastanowić się o przyczynach przegranej zapytać, co on uważa za czynniki porażki. Jeśli ewidentnie się myli, co do ich oceny trzeba to przedyskutować. Koniecznie należy zaplanować wyeliminowanie tych błędów na treningu /zaczynając od największych/.
Zanim trener zacznie taką rozmowę warto, aby przemyślał swój udział w tej porażce, dokonał retrospekcji. Może się wtedy okazać, że to on głównie tu zawinił. Nie jest to przyjemne doświadczenie, ale pomaga doskonalić swój warsztat i nie daje popaść w samouwielbienie. Najwygodniej jest nie zastanawiać się nad tym co sami robimy tylko mieć pretensję do zawodników, ale tak naprawdę jest to oszukiwanie samego siebie.

mgr Grzegorz Walasek

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie