Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Podróż Renem

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1043 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Podróż Renem przez Niemcy to scenariusz przygotowany na inauguracje Roku Niemieckiego w działającym w mojej szkole Klubie Europejskim.
Tekst składa się z II części.W I uczniowie odgrywają kilka scen z „Piesni o Nibelungach”. II to podróż łodzią po Renie i odwiedzanie wspaniałych nadreńskich miast. W scenariuszu nie opisuję scenografi i rekwizytów.
-Naszym przewodnikiem po Niemczech będzie Ren – największa rzeka Europy Zachodniej – 1320 km długości z czego 865 cieszy oczy Niemców .Ren bierze początek w Alpach , potem płynie przez nizinę ,której daje nazwę ( Nizinę Górno-reńską ) i Reńskie Góry Łupkowe .Jego piękne,szerokie koryto ( od 250 do 500 m ) jest najbardziej ruchliwą drogą wodną Europy .Płynąc przełomem przez Reńskie Góry Łupkowe żeglarze w najwęższym miejscu spotykają niezwykłą skałę o nazwie Lorelei .Wdziera się w nurt Renu , kiedyś rozbijały się o nią łodzie .Stała się natchnieniem romantycznych poetów. Clemens Brentano wymyślił postać czarodziejki o imieniu Lorelei , która zgrzeszyła i pragnie śmierci , gdyż opuścił ją ukochany .Kiedy biskup skazuje ją na zamknięcie w klasztorze , ona topi się w Renie . Postać zainspirowała Heinricha Heinego , który unieśmiertelnił w swej balladzie czeszącą złote włosy złowieszczą , piękną syrenę ,której cudowny śpiew staje się   zgubą wioślarzy , łodzie ich rozbijają się na skałach.Ballada ta stała się rodzajem pieśni ludowej ( Hitler , nie mogąc uznać jej za niebyłą , nakazał , z uwagi na żydowskie pochodzenie autora , określać ją w podręcznikach jako utwór anonimowy).
 

Taki jak “ Pieśń o Nibelungach “-bohaterski epos germański .Opowieść wiedzie nas do Zanten , skąd wyruszył najznamienitszy z niemieckich bohaterów Zygfryd syn Siegmunda i Siegelindy , pogromca smoka i zdobywca skarbu Nibelungów . Urodził się w głębokim borze ,gdzie schroniła się jego matka, uciekając przed zbójami. Wydawszy chłopca na świat , umarła .Przez dwanaście miesięcy malcem opiekowała się łania ,dzięki jej pokarmowi szybko zyskał niepospolitą urodę , moc i krzepę . Na nagiego , niezdolnego wymówić ani słowa chłopca natknął się w lesie kowal Mim , wziął go do domu i nazwał Zygfrydem . Pod troskliwą opieką kowala i jego żony wyrastał silny młodzian i kiedy skończył dwanaście lat , pokonał wszystkich czeladników   Mima. Ten zaczął się go bać .Wysłał więc Zygfryda w drogę , spodziewając się jego zguby . Przed podróżą Zygfryd z najlepszej sztaby żelaza   wykuł sobie beztrosko ostry   miecz , który miał mu towarzyszyć w wędrówce .
-Ten już do nas nie wróci .Jeżeli nawet ujdzie cało przed żmijowiskiem , to już na pewno uśmierci go straszliwy smok.  
Nie miał racji Mim , Zygfryd zabił smoka , wykąpał się w tłuszczu żmij i zyskał odporność z wyjątkiem miejsca na plecach , gdzie w czasie kąpieli przykleił się lipowy
liść.Aby zdobyć wspaniałego rumaka, Zygfryd udał się do Islandii , gdzie spotkał Brunhildę .
 

-Kim jesteś , któryś przybył do mego grodu ?
 

-Zwę się Zygfryd.
 

-A kim są twoi rodzice ?
 

-Tego nie wiem , wychowywałem się u łani , u kowala ,a rodziców nie widziałem na oczy . Nawet nie wiem , jak się zwali .
-Mogę ci to powiedzieć . Bądż pozdrowiony , Zygfrydzie , królewski potomku , synu   Siegelindy i Siegmunda . Dokąd zdążasz ?
 

-Do ciebie wspaniała dziewojo . Posiadasz wspaniałego rumaka , który zwie się Gran. Jeżeli zechcesz mi go podarować , chętnie go przyjmę.
 

-Skoro chcesz , bierz go . Bądż pozdrowiony jako umiłowany gość .
 

Królowa wysłała ludzi , żeby schwytali rumaka , ale ten nie dał się nikomu poskromić .Zygfryd sam udał się po niego .Koń ufnie wybiegł mu naprzeciw .Młodzieniec z łatwością go dosiadł .Odchodząc zdawał się nie wiedzieć , jak wielka sympatią darzyła go Brunhilda . Spośród wielu mężczyzn na świecie żadnego innego nie wybrałaby na małżonka .
 

Zygfryd jechał z kraju do kraju .Na koniec przybył do ojczyzny Nibelungów – bogatego i potężnego narodu karłów. Król karłów Nibelung zebrał w górach i zgromadził w ogromnej jaskini nieprzebrany skarb.   Składał się on ze złota i szlachetnych kamieni . Po śmierci króla ziemię i skarb odziedziczyli synowie , Schilbung i Nibelung. Obaj bracia wiedli niekończacy się spór o posiadanie skarbu.W końcu postanowili go podzielić.
Wtedy. właśnie nadjechał Zygfryd.
 

-Zygfrydzie ,podziel skarb pomiędzy nas .Ofiarujemy ci za to miecz .Zwie się Balmung, lepszego nie znajdziesz na świecie.
-Zgadzam się .(po chwili ) -Oto wasze części.
 

-Pomyliłeś się , podziel skarb ponownie.
 

-Dokonałem podziału najlepiej jak umiałem i musicie się zastosować do mojego osądu.
 

-Jeszcze zobaczymy . Giń ,przybyszu .
Dwakroć zamigotał Balmung i dwie głowy stoczyły się na ziemię.Nagle zaczęło się dziać coś osobliwego .
 

-Co się dzieje? Kto zadaje te ciosy?
 

Zygfryd wyciągnął obie ręce i pochwycił dziwną czapkę .Jak się okazało ,była to czapka niewidka , a z nią stary karzeł Alberich .
 

- Oszczędż mnie ,szlachetny rycerzu . W przyszłości bedę ci zawsze wiernie służył.
 

-Kim jesteś ?
 

-Nazywam się Alberich .Jestem stróżem skarbu.
 

-Przyjmuje cię na służbę.
 

-Zdobyłeś skarb Nibelungów i cały kraj jest na twoje usługi .
 

Zygfryd udał się do Worms i pomagał w walce trzem braciom .Dzięki niemu pokonali wrogów.W czasie uczty na cześć zwycięzców pojawiła się promieniejąca pięknością   i młodościa Krymhilda i wszystkie oczy zwróciły się w podziwie ku wspaniałemu zjawisku.Gdy Zygfryd ujrzał ją przed sobą , jego mężne serce przeniknęło coś na kształt
trwogi .
 

-Bądż pozdrowiony ,panie Zygfrydzie , rycerzu z Niderlandów.Jestem ci wdzięczna.
 

  Bracia mówili ,że tobie zawdzięczamy szczęśliwe zakończenie wojny.
 

-Chcę wam zawsze służyć .Dopóki życia ,nigdy nie złożę głowy , póki nie spełnię waszego życzenia .
-Poradź moim braciom ,jak mają postąpić z jeńcami .
 

- Nie byłoby po królewsku ,gdyby się zgodzili przyjąć od nich złoto.Każcie im ślubować , że nigdy więcej nie napadną na wasz kraj i puście ich wolno.
 

- To dobra rada .
 

Tymczasem Gunther – brat Krymhildy postanowił ubiegać się o rękę Brunhildy , która ślubowała,że nie będzie należeć do mężczyzny ,który jej nie zwycięży w rzucie oszczepem,miotaniu głazem i skoku w dal .
 

-Zygfrydzie,chcę ubiegać się o rękę Brunhildy.
 

-Odradzałbym ci,może się zdarzyć ,że zginiesz .
 

-Nie stanie się tak ,jeśli ty mi pomożesz.
 

- Dobrze,o ile dasz mi za żonę swoją siostrę,nie chcę innej zapłaty za trudy.
 

- Daję ci na to królewskie słowo .
 

Zygfryd,stojąc przy Guntherze   w czapce niewidce ,pomógł mu w zwycięstwie nad Brunhildą . Odbyły się podwójne zaślubiny ,ale w noc poślubną Brunhilda związała małżonka i powiesiła go na ścianie.Znów niewidzialny Zygfryd uratował szwagra i zabrał Brunhildzie pas i pierścień.Ofiarował je żonie ,tak jak przedtem skarb Nibelungów.Niestety Zygfryd zginął z rąk mordercy w czasie polowania, a ukradziony Krymhildzie skarb został utopiony w Renie.
Szukając go, popłyniemy Renem,czasami będziemy wysiadać na brzeg i wstępować   do niezwykłych miejsc.
(muzyka HAENDLA )
 

Na początku odwiedzimy Spirę ,jak niegdyś zrobił to Jarosław Iwaszkiewicz.
 

-A może zboczymy nieco i zajrzymy do Heidelbergu położonego nad Neckarem, dopływem Renu.Nasz pisarz chyba był tam również?
 

-Owszem,bardzo dobrze wspominał ten pobyt , tam stworzył jedno ze swoich dzieł.
 

-W Heidelbergu jest naj...
 

-Najstarszy uniwersytet na terenie Niemiec , założony w 1386 r.
 

-Co to za budynek górujący nad miastem?
 

-To Heidelberger Schlos - gotycko – renesansowy pałac wznoszony prawie 500 lat od XIII w. Widziałam tam największą na świecie beczkę na wino.
 

-Co obejrzymy jeszcze ?
 

-Może mosty na Neckarze – Alte Brucke i Karl – Theodor Brucke .
A co byś powiedziała na wizytę w muzeum? Można tu obejrzeć szczękę Homo Heidelbergergensis – jednego z najstarszych przedstawicieli rodzaju ludzkiego.
 

-Dobrze , idziemy.
                                 ( Pachelbel )
 

-A teraz popłyniemy do Kwadratowego Miasta .
 

-(?) Co to takiego ?
 

-Mannheim.Tak je nazwano ze względu na zachowany zabytkowy układ urbanistyczny na planie szachownicy złożonej z 144 pól .
 

-Słyszałam ,że teraz tutaj mieści się siedziba wydawnictwa Brockhaus wyspecjalizowanego w edytorstwie dzieł encyklopedycznych.
 

-A jakże . I tutaj spotkamy coś “naj “ w Niemczech .
 

-Co takiego?
 

-Największy pałac zbudowany w XVIII w .Patrz tam .
 

-Wspaniały . W przewodniku natknęłam się na nazwisko Carla Benza .
 

-Tak ,to tutaj w Mannheim w 1885 roku inżynier zbudował trójkołowy pojazd napędzany silnikiem benzynowym – pierwszy prawdziwy samochód .
 

-Popłyniemy teraz do Wormacji (Worms ).
 

-Czy to nie tam Zygfryd poznał Krymhildę ?
 

-Owszem.To miasto o bogatej historii .Najpierw byli tu Rzymianie ,potem Burgundowie w VI w.mieli tu swoje królestwo rozbite przez Hunów ,a w XVI w.
 

Wydano w Wormacji edykt wormacki , na mocy którego zostali skazani na banicję Marcin Luter i jego zwolennicy .
 

-Co tutaj zwiedzimy ?
 

-Póżnoromańską katedrę 3-nawową z 6 wieżami ,romańską synagogę i podziemne żydowskie łażnie .
 

-A gdzie potem skierujemy naszą łódż ?
 

-Do Moguncji . ( Haendel )
 

-Dopłynęliśmy . Moguncja (Mainz ) to stolica Nadrenii,jedno z najstarszych miast Niemiec,założone przez Celtów ok. 40 r. p.n.e.
 

-W Moguncji przyszedł na świat wynalazca druku-Gutenberg.
 

-Tak,zwiedzimy jego muzeum.Gutenberg wydrukował tutaj 42 wierszowa Biblię w 200 egzemplarzach (165 na papierze i 35 na pergaminie).
 

-Jeden egzemplarza jest w Polsce , w Pelplinie .Widziałam go w muzeum.
 

-Widzisz ten budynek z czerwonego piaskowca ?
 

-To romańską katedra pod wezwaniem św.św.Marcina i Stefana- najsłynniejszy zabytek miasta.
 

-Chciałabym jeszcze zobaczyć błękitne witraże Marca Chagalla w gotyckim kościele św.Stefana.Idziemy tam.
                                                             (Haendel )
 

     -Przed nami Koblencja – w 9 r. p.n.e. Rzymska twierdza Castellum.Tu wypijemy wspaniałe wino reńskie.
 

-Czy spotkamy tu jakąś ciekawą postać?
 

-Wiesz , co to jest bedeker ?
 

-Tak,przewodnik .A wiesz ,skad sie wzięła ta nazwa ?
 

-Nie.
 

-W Koblencji żył i pracował Karl Baedeker – wydawca.Zawsze interesowały go książki i podróże. Połączył obie te pasje.
 

-W jaki sposób ?
 

-Opracował przewodnik po Nadrenii.Oprócz wiadomości geograficznych i historycznych zamieścił wiele informacji i rad praktycznych.Informował , gdzie są hotele z rzetelną obsługą i pięknym widokiem,ile kosztuje pokój ,gdzie są dobre restauracje .To była nowość.Jego przewodnik stał się bestsellerem.Podróżując   pod coraz to innym pseudonimem,aby wykluczyć możliwość lepszego traktowania go przez hotelarzy i restauratorów,zbierał najprawdziwsze informacje ,prosto z życia, i rzetelnie przekazywał je w druku.
( Haendel)
 

-Jakie piękne miasto przed nami – zamek , pałac,romańska świątynia .
 

-Tak ,to Poppelsdorfer Schlos ,a tam w pałacu ma swoją siedzibę uniwersytet.To Bonn od 1949r.do 1990 stolica państwa. Podobno nieoczekiwane podniesienie miasta do rangi stolicy w 1949r.spowodowane było m.in. tym ,że na przedmieściach mieszkał ówczesny kanclerz – Konrad Adenauer.
 

-Patrz,plakaty.Rozpoczyna się festiwal muzyki Ludwika van Beethovena.
 

-Kompozytor urodził sie tutaj w 1770 roku.Beethoven- Geburtshaus to najsłynniejsze muzeum miasta.To fragment IX symfonii Beethovena stał się hymnem Europy.
(Beethoven)
 

-A teraz zbliżamy się do miasta słynącego z produkcji wody kolońskiej eau de Cologne, czyli do...
 

-Kolonii.Ciekawa nazwa ,skąd się wzięła ?
 

-Klaudiusz w 50 r. n.e. na życzenie Agrypiny podniósł do godności kolonii germańską osadę Ubiów.Nazywała się odtąd Colonia Agryppinensis .
 

-Podobno mieszkańcy umieją sie bawic?
 

-Tak,najhuczniej w Niemczech świętuja karnawał.
 

-Co tu zwiedzimy?
 

-Przede wszystkim gotycką kat edrę budowaną 600 lat od XIII do XIX w.Jej wieże wznoszą się na wysokość 156 m (to najwyższy kościół na świecie).W katedrze znajduje się sarkofag rzekomo kryjący relikwie trzech mędrców,którzy przynieśli Jezusowi dary,największy relikwiarz świata katolickiego,najstarszy z istniejących krucyfiks i bezcenny skarbiec.Na jednej z wież znajduje się Wielki Piotr – najcięższy z używanych na świecie dzwon .
 

-Jak się patrzy na ten ogromny kościół, trudno opanować wzruszenie.
 

-Co chciałabyś jeszcze zobaczyć ?
 

-Oceanarium w ogrodzie zoologicznym,uniwersytet (jeden z najstarszych w Europie). Może jeszcze zajrzymy do naszej ambasady i przejedziemy się metrem.
 

-Fantastycznie.
( Haendel )
 

-Dzisiaj odwiedzimy stolicę landu Północna Nadrenia – Westfalia i zagłębia Ruhry - wielki ośrodek handlowy i kulturalny – Dusseldorf.
 

-Tu urodził się wielki niemiecki poeta Heinrich Heine ?
 

-Tak, w mieście działa instytut jego imienia .Tu wystąpił kiedyś George Frederich   Haendel 'którego “ Muzyki na wodzie “ słuchamy w czasie naszej podróży.
(Haendel)
 

-Kończymy podróż Renem w Duisburgu – największym porcie śródlądowym świata. Kolejne “naj” na naszej drodze.Wiesz ,kto po raz pierwszy użył nazwy atlas na określenie zbioru map wydawanych przez siebie ?
 

-Nie.
 

-To Merkator,flamandzki matematyk i geograf,twórca nowoczesnej kartografii, opracował odwzorowanie kartograficzne nazwane jego imieniem .Jest pochowany w Duisburgu.
Niestety,musimy kończyć naszą podróż .Tylko Ren nic sobie nie robi z granic i płynie dalej ku równinom Holandii.
 

-Może w przyszłym roku popłyniemy Menem , odwiedzimy Norymbergę Durera , teatr Wagnera w Bayreuth   i Frankfurt – miejsce urodzenia Goethego.
 

-Czemu nie . Zanim się rozstaniemy , posłuchajcie właśnie fragmentu utworu   Johanna Wolfganga “ Pożegnanie i rozłąka “Wiersz mówi wprawdzie o rozłące zakochanych , ale końcowy dwuwiersz osłodzi każde rozstanie .
 

“ Lecz oto słońce już nas płoszy ,
Uciekać mi potrzeba w dal :
W uścisku twym ile rozkoszy !
W spojrzeniu twoim jaki żal!
Nie żegnaj mnie tym wzrokiem szklanym,
Odchodzącemu uśmiech daj.
Co to za szczęście być kochanym !
I kochać , Boże , co za raj !
 

Opracowałą: Iwona Nocoń

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie