Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Podróż Renem

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 992 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Podróż Renem przez Niemcy to scenariusz przygotowany na inauguracje Roku Niemieckiego w działającym w mojej szkole Klubie Europejskim.
Tekst składa się z II części.W I uczniowie odgrywają kilka scen z „Piesni o Nibelungach”. II to podróż łodzią po Renie i odwiedzanie wspaniałych nadreńskich miast. W scenariuszu nie opisuję scenografi i rekwizytów.
-Naszym przewodnikiem po Niemczech będzie Ren – największa rzeka Europy Zachodniej – 1320 km długości z czego 865 cieszy oczy Niemców .Ren bierze początek w Alpach , potem płynie przez nizinę ,której daje nazwę ( Nizinę Górno-reńską ) i Reńskie Góry Łupkowe .Jego piękne,szerokie koryto ( od 250 do 500 m ) jest najbardziej ruchliwą drogą wodną Europy .Płynąc przełomem przez Reńskie Góry Łupkowe żeglarze w najwęższym miejscu spotykają niezwykłą skałę o nazwie Lorelei .Wdziera się w nurt Renu , kiedyś rozbijały się o nią łodzie .Stała się natchnieniem romantycznych poetów. Clemens Brentano wymyślił postać czarodziejki o imieniu Lorelei , która zgrzeszyła i pragnie śmierci , gdyż opuścił ją ukochany .Kiedy biskup skazuje ją na zamknięcie w klasztorze , ona topi się w Renie . Postać zainspirowała Heinricha Heinego , który unieśmiertelnił w swej balladzie czeszącą złote włosy złowieszczą , piękną syrenę ,której cudowny śpiew staje się   zgubą wioślarzy , łodzie ich rozbijają się na skałach.Ballada ta stała się rodzajem pieśni ludowej ( Hitler , nie mogąc uznać jej za niebyłą , nakazał , z uwagi na żydowskie pochodzenie autora , określać ją w podręcznikach jako utwór anonimowy).
 

Taki jak “ Pieśń o Nibelungach “-bohaterski epos germański .Opowieść wiedzie nas do Zanten , skąd wyruszył najznamienitszy z niemieckich bohaterów Zygfryd syn Siegmunda i Siegelindy , pogromca smoka i zdobywca skarbu Nibelungów . Urodził się w głębokim borze ,gdzie schroniła się jego matka, uciekając przed zbójami. Wydawszy chłopca na świat , umarła .Przez dwanaście miesięcy malcem opiekowała się łania ,dzięki jej pokarmowi szybko zyskał niepospolitą urodę , moc i krzepę . Na nagiego , niezdolnego wymówić ani słowa chłopca natknął się w lesie kowal Mim , wziął go do domu i nazwał Zygfrydem . Pod troskliwą opieką kowala i jego żony wyrastał silny młodzian i kiedy skończył dwanaście lat , pokonał wszystkich czeladników   Mima. Ten zaczął się go bać .Wysłał więc Zygfryda w drogę , spodziewając się jego zguby . Przed podróżą Zygfryd z najlepszej sztaby żelaza   wykuł sobie beztrosko ostry   miecz , który miał mu towarzyszyć w wędrówce .
-Ten już do nas nie wróci .Jeżeli nawet ujdzie cało przed żmijowiskiem , to już na pewno uśmierci go straszliwy smok.  
Nie miał racji Mim , Zygfryd zabił smoka , wykąpał się w tłuszczu żmij i zyskał odporność z wyjątkiem miejsca na plecach , gdzie w czasie kąpieli przykleił się lipowy
liść.Aby zdobyć wspaniałego rumaka, Zygfryd udał się do Islandii , gdzie spotkał Brunhildę .
 

-Kim jesteś , któryś przybył do mego grodu ?
 

-Zwę się Zygfryd.
 

-A kim są twoi rodzice ?
 

-Tego nie wiem , wychowywałem się u łani , u kowala ,a rodziców nie widziałem na oczy . Nawet nie wiem , jak się zwali .
-Mogę ci to powiedzieć . Bądż pozdrowiony , Zygfrydzie , królewski potomku , synu   Siegelindy i Siegmunda . Dokąd zdążasz ?
 

-Do ciebie wspaniała dziewojo . Posiadasz wspaniałego rumaka , który zwie się Gran. Jeżeli zechcesz mi go podarować , chętnie go przyjmę.
 

-Skoro chcesz , bierz go . Bądż pozdrowiony jako umiłowany gość .
 

Królowa wysłała ludzi , żeby schwytali rumaka , ale ten nie dał się nikomu poskromić .Zygfryd sam udał się po niego .Koń ufnie wybiegł mu naprzeciw .Młodzieniec z łatwością go dosiadł .Odchodząc zdawał się nie wiedzieć , jak wielka sympatią darzyła go Brunhilda . Spośród wielu mężczyzn na świecie żadnego innego nie wybrałaby na małżonka .
 

Zygfryd jechał z kraju do kraju .Na koniec przybył do ojczyzny Nibelungów – bogatego i potężnego narodu karłów. Król karłów Nibelung zebrał w górach i zgromadził w ogromnej jaskini nieprzebrany skarb.   Składał się on ze złota i szlachetnych kamieni . Po śmierci króla ziemię i skarb odziedziczyli synowie , Schilbung i Nibelung. Obaj bracia wiedli niekończacy się spór o posiadanie skarbu.W końcu postanowili go podzielić.
Wtedy. właśnie nadjechał Zygfryd.
 

-Zygfrydzie ,podziel skarb pomiędzy nas .Ofiarujemy ci za to miecz .Zwie się Balmung, lepszego nie znajdziesz na świecie.
-Zgadzam się .(po chwili ) -Oto wasze części.
 

-Pomyliłeś się , podziel skarb ponownie.
 

-Dokonałem podziału najlepiej jak umiałem i musicie się zastosować do mojego osądu.
 

-Jeszcze zobaczymy . Giń ,przybyszu .
Dwakroć zamigotał Balmung i dwie głowy stoczyły się na ziemię.Nagle zaczęło się dziać coś osobliwego .
 

-Co się dzieje? Kto zadaje te ciosy?
 

Zygfryd wyciągnął obie ręce i pochwycił dziwną czapkę .Jak się okazało ,była to czapka niewidka , a z nią stary karzeł Alberich .
 

- Oszczędż mnie ,szlachetny rycerzu . W przyszłości bedę ci zawsze wiernie służył.
 

-Kim jesteś ?
 

-Nazywam się Alberich .Jestem stróżem skarbu.
 

-Przyjmuje cię na służbę.
 

-Zdobyłeś skarb Nibelungów i cały kraj jest na twoje usługi .
 

Zygfryd udał się do Worms i pomagał w walce trzem braciom .Dzięki niemu pokonali wrogów.W czasie uczty na cześć zwycięzców pojawiła się promieniejąca pięknością   i młodościa Krymhilda i wszystkie oczy zwróciły się w podziwie ku wspaniałemu zjawisku.Gdy Zygfryd ujrzał ją przed sobą , jego mężne serce przeniknęło coś na kształt
trwogi .
 

-Bądż pozdrowiony ,panie Zygfrydzie , rycerzu z Niderlandów.Jestem ci wdzięczna.
 

  Bracia mówili ,że tobie zawdzięczamy szczęśliwe zakończenie wojny.
 

-Chcę wam zawsze służyć .Dopóki życia ,nigdy nie złożę głowy , póki nie spełnię waszego życzenia .
-Poradź moim braciom ,jak mają postąpić z jeńcami .
 

- Nie byłoby po królewsku ,gdyby się zgodzili przyjąć od nich złoto.Każcie im ślubować , że nigdy więcej nie napadną na wasz kraj i puście ich wolno.
 

- To dobra rada .
 

Tymczasem Gunther – brat Krymhildy postanowił ubiegać się o rękę Brunhildy , która ślubowała,że nie będzie należeć do mężczyzny ,który jej nie zwycięży w rzucie oszczepem,miotaniu głazem i skoku w dal .
 

-Zygfrydzie,chcę ubiegać się o rękę Brunhildy.
 

-Odradzałbym ci,może się zdarzyć ,że zginiesz .
 

-Nie stanie się tak ,jeśli ty mi pomożesz.
 

- Dobrze,o ile dasz mi za żonę swoją siostrę,nie chcę innej zapłaty za trudy.
 

- Daję ci na to królewskie słowo .
 

Zygfryd,stojąc przy Guntherze   w czapce niewidce ,pomógł mu w zwycięstwie nad Brunhildą . Odbyły się podwójne zaślubiny ,ale w noc poślubną Brunhilda związała małżonka i powiesiła go na ścianie.Znów niewidzialny Zygfryd uratował szwagra i zabrał Brunhildzie pas i pierścień.Ofiarował je żonie ,tak jak przedtem skarb Nibelungów.Niestety Zygfryd zginął z rąk mordercy w czasie polowania, a ukradziony Krymhildzie skarb został utopiony w Renie.
Szukając go, popłyniemy Renem,czasami będziemy wysiadać na brzeg i wstępować   do niezwykłych miejsc.
(muzyka HAENDLA )
 

Na początku odwiedzimy Spirę ,jak niegdyś zrobił to Jarosław Iwaszkiewicz.
 

-A może zboczymy nieco i zajrzymy do Heidelbergu położonego nad Neckarem, dopływem Renu.Nasz pisarz chyba był tam również?
 

-Owszem,bardzo dobrze wspominał ten pobyt , tam stworzył jedno ze swoich dzieł.
 

-W Heidelbergu jest naj...
 

-Najstarszy uniwersytet na terenie Niemiec , założony w 1386 r.
 

-Co to za budynek górujący nad miastem?
 

-To Heidelberger Schlos - gotycko – renesansowy pałac wznoszony prawie 500 lat od XIII w. Widziałam tam największą na świecie beczkę na wino.
 

-Co obejrzymy jeszcze ?
 

-Może mosty na Neckarze – Alte Brucke i Karl – Theodor Brucke .
A co byś powiedziała na wizytę w muzeum? Można tu obejrzeć szczękę Homo Heidelbergergensis – jednego z najstarszych przedstawicieli rodzaju ludzkiego.
 

-Dobrze , idziemy.
                                 ( Pachelbel )
 

-A teraz popłyniemy do Kwadratowego Miasta .
 

-(?) Co to takiego ?
 

-Mannheim.Tak je nazwano ze względu na zachowany zabytkowy układ urbanistyczny na planie szachownicy złożonej z 144 pól .
 

-Słyszałam ,że teraz tutaj mieści się siedziba wydawnictwa Brockhaus wyspecjalizowanego w edytorstwie dzieł encyklopedycznych.
 

-A jakże . I tutaj spotkamy coś “naj “ w Niemczech .
 

-Co takiego?
 

-Największy pałac zbudowany w XVIII w .Patrz tam .
 

-Wspaniały . W przewodniku natknęłam się na nazwisko Carla Benza .
 

-Tak ,to tutaj w Mannheim w 1885 roku inżynier zbudował trójkołowy pojazd napędzany silnikiem benzynowym – pierwszy prawdziwy samochód .
 

-Popłyniemy teraz do Wormacji (Worms ).
 

-Czy to nie tam Zygfryd poznał Krymhildę ?
 

-Owszem.To miasto o bogatej historii .Najpierw byli tu Rzymianie ,potem Burgundowie w VI w.mieli tu swoje królestwo rozbite przez Hunów ,a w XVI w.
 

Wydano w Wormacji edykt wormacki , na mocy którego zostali skazani na banicję Marcin Luter i jego zwolennicy .
 

-Co tutaj zwiedzimy ?
 

-Póżnoromańską katedrę 3-nawową z 6 wieżami ,romańską synagogę i podziemne żydowskie łażnie .
 

-A gdzie potem skierujemy naszą łódż ?
 

-Do Moguncji . ( Haendel )
 

-Dopłynęliśmy . Moguncja (Mainz ) to stolica Nadrenii,jedno z najstarszych miast Niemiec,założone przez Celtów ok. 40 r. p.n.e.
 

-W Moguncji przyszedł na świat wynalazca druku-Gutenberg.
 

-Tak,zwiedzimy jego muzeum.Gutenberg wydrukował tutaj 42 wierszowa Biblię w 200 egzemplarzach (165 na papierze i 35 na pergaminie).
 

-Jeden egzemplarza jest w Polsce , w Pelplinie .Widziałam go w muzeum.
 

-Widzisz ten budynek z czerwonego piaskowca ?
 

-To romańską katedra pod wezwaniem św.św.Marcina i Stefana- najsłynniejszy zabytek miasta.
 

-Chciałabym jeszcze zobaczyć błękitne witraże Marca Chagalla w gotyckim kościele św.Stefana.Idziemy tam.
                                                             (Haendel )
 

     -Przed nami Koblencja – w 9 r. p.n.e. Rzymska twierdza Castellum.Tu wypijemy wspaniałe wino reńskie.
 

-Czy spotkamy tu jakąś ciekawą postać?
 

-Wiesz , co to jest bedeker ?
 

-Tak,przewodnik .A wiesz ,skad sie wzięła ta nazwa ?
 

-Nie.
 

-W Koblencji żył i pracował Karl Baedeker – wydawca.Zawsze interesowały go książki i podróże. Połączył obie te pasje.
 

-W jaki sposób ?
 

-Opracował przewodnik po Nadrenii.Oprócz wiadomości geograficznych i historycznych zamieścił wiele informacji i rad praktycznych.Informował , gdzie są hotele z rzetelną obsługą i pięknym widokiem,ile kosztuje pokój ,gdzie są dobre restauracje .To była nowość.Jego przewodnik stał się bestsellerem.Podróżując   pod coraz to innym pseudonimem,aby wykluczyć możliwość lepszego traktowania go przez hotelarzy i restauratorów,zbierał najprawdziwsze informacje ,prosto z życia, i rzetelnie przekazywał je w druku.
( Haendel)
 

-Jakie piękne miasto przed nami – zamek , pałac,romańska świątynia .
 

-Tak ,to Poppelsdorfer Schlos ,a tam w pałacu ma swoją siedzibę uniwersytet.To Bonn od 1949r.do 1990 stolica państwa. Podobno nieoczekiwane podniesienie miasta do rangi stolicy w 1949r.spowodowane było m.in. tym ,że na przedmieściach mieszkał ówczesny kanclerz – Konrad Adenauer.
 

-Patrz,plakaty.Rozpoczyna się festiwal muzyki Ludwika van Beethovena.
 

-Kompozytor urodził sie tutaj w 1770 roku.Beethoven- Geburtshaus to najsłynniejsze muzeum miasta.To fragment IX symfonii Beethovena stał się hymnem Europy.
(Beethoven)
 

-A teraz zbliżamy się do miasta słynącego z produkcji wody kolońskiej eau de Cologne, czyli do...
 

-Kolonii.Ciekawa nazwa ,skąd się wzięła ?
 

-Klaudiusz w 50 r. n.e. na życzenie Agrypiny podniósł do godności kolonii germańską osadę Ubiów.Nazywała się odtąd Colonia Agryppinensis .
 

-Podobno mieszkańcy umieją sie bawic?
 

-Tak,najhuczniej w Niemczech świętuja karnawał.
 

-Co tu zwiedzimy?
 

-Przede wszystkim gotycką kat edrę budowaną 600 lat od XIII do XIX w.Jej wieże wznoszą się na wysokość 156 m (to najwyższy kościół na świecie).W katedrze znajduje się sarkofag rzekomo kryjący relikwie trzech mędrców,którzy przynieśli Jezusowi dary,największy relikwiarz świata katolickiego,najstarszy z istniejących krucyfiks i bezcenny skarbiec.Na jednej z wież znajduje się Wielki Piotr – najcięższy z używanych na świecie dzwon .
 

-Jak się patrzy na ten ogromny kościół, trudno opanować wzruszenie.
 

-Co chciałabyś jeszcze zobaczyć ?
 

-Oceanarium w ogrodzie zoologicznym,uniwersytet (jeden z najstarszych w Europie). Może jeszcze zajrzymy do naszej ambasady i przejedziemy się metrem.
 

-Fantastycznie.
( Haendel )
 

-Dzisiaj odwiedzimy stolicę landu Północna Nadrenia – Westfalia i zagłębia Ruhry - wielki ośrodek handlowy i kulturalny – Dusseldorf.
 

-Tu urodził się wielki niemiecki poeta Heinrich Heine ?
 

-Tak, w mieście działa instytut jego imienia .Tu wystąpił kiedyś George Frederich   Haendel 'którego “ Muzyki na wodzie “ słuchamy w czasie naszej podróży.
(Haendel)
 

-Kończymy podróż Renem w Duisburgu – największym porcie śródlądowym świata. Kolejne “naj” na naszej drodze.Wiesz ,kto po raz pierwszy użył nazwy atlas na określenie zbioru map wydawanych przez siebie ?
 

-Nie.
 

-To Merkator,flamandzki matematyk i geograf,twórca nowoczesnej kartografii, opracował odwzorowanie kartograficzne nazwane jego imieniem .Jest pochowany w Duisburgu.
Niestety,musimy kończyć naszą podróż .Tylko Ren nic sobie nie robi z granic i płynie dalej ku równinom Holandii.
 

-Może w przyszłym roku popłyniemy Menem , odwiedzimy Norymbergę Durera , teatr Wagnera w Bayreuth   i Frankfurt – miejsce urodzenia Goethego.
 

-Czemu nie . Zanim się rozstaniemy , posłuchajcie właśnie fragmentu utworu   Johanna Wolfganga “ Pożegnanie i rozłąka “Wiersz mówi wprawdzie o rozłące zakochanych , ale końcowy dwuwiersz osłodzi każde rozstanie .
 

“ Lecz oto słońce już nas płoszy ,
Uciekać mi potrzeba w dal :
W uścisku twym ile rozkoszy !
W spojrzeniu twoim jaki żal!
Nie żegnaj mnie tym wzrokiem szklanym,
Odchodzącemu uśmiech daj.
Co to za szczęście być kochanym !
I kochać , Boże , co za raj !
 

Opracowałą: Iwona Nocoń

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie