Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Moda na odchudzanie? – rzecz o chorobie ciała i duszy

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1218 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Anoreksja i bulimia to choroby XXI wieku. Choroby te zbierają coraz to większe żniwo wśród dorastających nastolatek. Choroby te zaczynają się zwykle od zauroczenia szczupłymi gwiazdami lansowanymi przez prasę i telewizję. Pomimo, że obecnie supermodelki ważą średnio o 23 procent mniej niż przeciętne kobiety, to figura, jaką prezentują promowane przez kolorowe czasopisma modelki, budzą zazdrość wielu dziewczyn. Chcą być takie jak one, za wszelką cenę. Ceną bywa choroba, kalectwo a nawet śmierć!

Moda na odchudzanie? – rzecz o chorobie ciała i duszy.  

Anoreksja (anorexia nervosa) i bulimia (bulimia nervosa) są jednymi z nowych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Jednak spośród innych schorzeń wyróżnia je szybko postępujące wyniszczenie organizmu, które pozostawia często już nieodwracalne zmiany.
Zaczynają się niewinnie... od marzenia, żeby zostać modelką albo po prostu z bardzo silnej potrzeby poprawienia wyglądu. Potem lista objawów rośnie w zastraszającym tempie.

Problem związany z zaburzeniami odżywiania, jest nadal niedostatecznie doceniany. W niektórych krajach pojawiają się obawy, że zjawisko to przyjmuje powoli rozmiary epidemii. Jednak większość społeczeństwa nie docenia niebezpieczeństwa i rozmiarów tych chorób.


Lekarskie statystyki mówią, że już jeden procent polskich nastolatków choruje na anoreksję, a około osiem procent na bulimię. Przyczyną braku wiedzy na temat anoreksji, bulimii i im pokrewnych zaburzeń jest fakt, że informacje dotyczące tych zagadnień nie są wystarczająco szeroko rozpowszechniane.

W ostatnich czterech dekadach wzrosła liczba dziewcząt cierpiących z powodu anoreksji lub bulimii. Zaburzenia te pojawiają się od dziewięćdziesięciu do dziewięćdziesięciu pięciu procent u dziewcząt. Okresem szczególnie predysponującym do pojawiania się zaburzeń odżywiania jest okres młodzieńczy między dwunastym a czternastym i osiemnastym a dwudziestym pierwszym rokiem życia. Tak więc na anoreksję i bulimię cierpią przede wszystkim osoby młode. Lekarze podkreślają, że w niemal wszystkich przypadkach anoreksja rozpoczyna się od diety. Według statystyk, aż siedemdziesiąt procent nastolatek ma za sobą doświadczenie odchudzania się. Nie oznacza to, że wszystkie zagrożone są tą chorobą. Dotyczy to części z nich, zwłaszcza tych, które mają niską samoocenę, brak poczucia własnej wartości, różne kompleksy, a zarazem duże ambicje           i poczucie niezrealizowania związane z oczekiwaniami swoimi lub rodziców.


Jak rozpoznać chorobę?
Szybkie rozpoznanie anoreksji lub bulimii znacznie zwiększa szansę na ich wyleczenie. Dużą rolę do odegrania mamy my - nauczyciele. Spędzamy bowiem z dziećmi           i młodzieżą dużo czasu, dzięki czemu możemy dostrzec niepokojące zmiany, łatwiej jest nam także zachować w stosunku do naszych podopiecznych dystans emocjonalny (co dla rodziców jest zazwyczaj trudne).

W przypadku anoreksji wyraźnie widoczną oznaką jest spadek wagi ciała, choć chore dziewczęta szybko nabierają wprawy w ukrywaniu tego pod wieloma warstwami ubrania. Pytane o przyczyny chudnięcia, najczęściej przekonują, że wcale nie chudną albo że muszą schudnąć bo są za grube.

Nauczycielom trudniej jest dostrzec bulimię, nie towarzyszą jej bowiem jakieś wyraźne objawy fizyczne. Powinny nas jednak zaniepokoić pewne zachowania wspólne dla obu zaburzeń: nagłe kłopoty z nauką i pogorszenie ocen, wyraźne przemęczenie i zasypianie na lekcjach, izolowanie się od grupy rówieśniczej, drażliwość i zmienne nastroje. Trzeba jednak podkreślić, że mogą  też świadczyć one o jakiś innych problemach dziecka. Nauczyciel powinien więc poinformować o nich rodziców i próbować wspólnie dociec przyczyn.

Częstym zjawiskiem w szkole jest swoista rywalizacja dziewcząt, zazwyczaj o wyniki w nauce, popularność w klasie itp. Pojawia się też współzawodnictwo o miano najbardziej atrakcyjnej, a jednym z jego elementów jest odchudzanie się. Taka sytuacja powinna wzmóc naszą czujność.


Jak reagować?
Wychowawca, który zauważy powyżej opisane zachowania, powinien starać się poznać jej przyczyny. Rozmowa z uczennicą może się okazać niełatwa, gdyż relacji nauczyciel – uczeń nie zawsze towarzyszy wystarczające zaufanie. Jeśli już doprowadzimy do niej, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, na stworzenie takiej atmosfery, w której dziewczyna poczuje się na tyle bezpiecznie, aby być szczerą. Jeśli nawet nie uda się to za pierwszym razem, to ważne jest, to, żeby miała poczucie, iż może wrócić do rozmowy. Może się też okazać, że pedagog, czy psycholog szkolny łatwiej dotrze do problemów uczniowskich. Jego przewaga może wynikać z tego, że nie uczy – i dlatego uczniowie postrzegają go jako kogoś, kto potrafi dać wsparcie czy rozwiązać problemy.

W trakcie takiej rozmowy nauczyciel jest w trudnej sytuacji: z jednej strony powinien bowiem empatycznie wczuć się w problemy swojej młodej rozmówczyni, z drugiej jednak zachować dystans umożliwiający mu realną ocenę sytuacji. Pomocne bywa rozpoczęcie rozmowy od zadawania otwartych pytań, które nie zmuszają uczennicy do udzielania ścisłych odpowiedzi, dają jej możliwość wyboru spraw, o których chce mówić, i zakresu swojej otwartości. Nauczyciel nie powinien nalegać na podejmowane przez nią konkretnych działań, gdyż paradoksalnie może ją to zniechęcić. Lepiej, żeby okazał uczennicy zrozumienie i zostawił czas na przemyślenie swojej sytuacji. Trzeba przyznać, że czasami skuteczniejsze bywa uświadomienie chorej, co może się stać, gdy nie podejmie leczenia (np. osteoporoza w wyniku niedożywienia, długotrwały brak miesiączki prowadzący do bezpłodności, uszkodzenia przewodu pokarmowego i jamy ustnej).

Ważne jest też, aby wychowawca poinformował rodziców o zabu­rzeniach, które zauważył. Dobrze, jeśli sami już je dostrzegli. Często jednak zdarza się, że dopiero nauczyciel otwiera im oczy. Powodów takiej sytuacji może być kilka. Przede wszystkim w okresie dorastania relacje między dziećmi a rodzicami są często nacechowane dystan­sem i konfliktami. Młodzi ludzie chcą się bowiem usamodzielnić, mieć swoje tajemnice. Dlatego też rodzice mogą nie zauważyć, że coś złego dzieje się z ich dzieckiem, a jeśli nawet to widzą i próbują porozmawiać, napotykają bardzo silny opór. Poza tym dla niektórych rodziców kon­frontacja z problemami ich nastolatki może oznaczać przyznanie się do własnej bezradności czy niewydolności, na które zazwyczaj reagują poczuciem winy.
Rodziny chorych na anoreksję często starają się przekonać otoczenie, że u nich wszystko jest w porządku. Oczywiście taka postawa utrudnia czy wręcz uniemożliwia dostrzeżenie problemów, gdyż cały wysiłek ukierunkowany jest na przekonywanie siebie i innych, że nic złego się nie dzieje. Z kolei dla rodzin osób chorych na bulimię typowe są liczne konflikty, a życie rodzinne staje się ciągłą walką  - w takiej sytuacji oczy­wiście trudno o wzajemne zaufanie i szczerą rozmowę o problemach.
Jeśli nauczyciel zdoła uświadomić rodzicom, iż zachowania córki nie są już typową dla jej wieku dbałością o wygląd, a stają się choro­bą, to zapewne zmobilizuje ich do szukania specjalistycznej pomocy. Poważnym problemem może być jednak przekonanie rodziców do posłania córki na konsultację psychiatryczną bądź psychologiczną - z powodu wciąż rozpowszechnionego lęku, że skorzystanie z takiej pomocy naznaczy ich dziecko piętnem „psychicznie chorego". W ta­kiej sytuacji nauczyciel powinien uświadomić rodzicom podstawową rzecz: zaburzenia jedzenia nie są chorobami psychicznymi, choć związane są z przeżywanymi przez córkę kłopotami emocjonalnymi.


Dlaczego powinniśmy reagować?
Zlekceważenie lub niezauważenie problemu może doprowadzić do wyniszczenia organizmu, który w afekcie zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Dziewczyna przestaje miesiączkować, zanikają piersi. Pojawiają się zaburzenia pracy serca i nerek. Wypadają włosy, wiotczeje skóra, psują się zęby, boli głowa, są bez energii w dzień i cierpią na bezsenność w nocy, mają omdlenia i osteoporozę. Skrajne wyczerpanie organizmu prowadzi do śmierci.

Często to my nauczyciele pierwsi możemy się zorientować, że nasza uczennica cierpi z powodu anoreksji lub bulimii. Jeśli będziemy postępowali rozważnie, jeśli będziemy potrafili zachęcić naszą uczennicę do szczerej rozmowy, jeśli wreszcie będziemy potrafili przekonać rodziców, że ich córka wymaga specjalistycznej pomocy – możemy się stać kimś bardzo ważnym w procesie leczenia, a nawet możemy się przyczynić do jej wyleczenia.


 mgr Agnieszka Brychcy

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie