Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Piotr

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 983 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Przedstawienie ukazuje w kilku scenach i migawkach historię Piotra od poczęcia aż do wieku dojrzałego. W scenariuszu wykorzystano fragmenty Tryptyku Rzymskiego i homilii Jana Pawła II.

Scenariusz części artystycznej na uroczystość
nadania Gimnazjum w Łęczycy imienia Jana Pawła II PIOTR Jest to historia człowieka o imieniu Piotr. W kilku scenach i krótkich „migawkach” ukazujemy życie bohatera od poczęcia aż do wieku dojrzałego.
OSOBA wypowiada słowa Jana Pawła II na tle muzyki i jest niewidoczna dla widzów.
POSTACIE: Mąż (Tata), Żona (Matka), mały Piotruś, Piotr, Kasia, Marta, Szef, Pracownik (Adam), Anna (Żona Piotra), Syn Piotra i Anny, Kobieta, Lekarz, troje statystów, asystentka do zmiany plansz – scenografii.
Zgaszone światło, ciemna scena, w kącie stoi krzyż.
Scenografię uzupełniają obrotowe wysokie plansze do scen i „migawek” – Dom, Biuro, Sklep, Ulica, Kalendarz – odwrócone do widzów tylną stroną.
W ciemności pojawia się muzyka i stopniowo rozjaśniający się snop światła skierowany na krzyż, na tle muzyki recytacja fragmentu Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II. OSOBA:
„ W Nim żyjemy, poruszamy się, jesteśmy.
Kim jest On?
Jest jak gdyby niewysłowiona przestrzeń, która wszystko ogarnia - On jest Stwórcą:
Ogarnia wszystko, powołując do istnienia z nicości nie tylko na początku, ale wciąż.
Wszystko trwa, stając się nieustannie -
Na początku było Słowo i wszystko przez Nie się stało.
Tajemnica początku rodzi się wraz ze Słowem, wyłania się ze Słowa.
Słowo - odwieczne widzenie i odwieczne wypowiedzenie.
Ten, który stwarzał, widział - widział, że było dobre,
widział widzeniem różnym od naszego.”

Muzyka cichnie, zmiana światła (gaśnie światło skierowane na krzyż, a zapala się na aktorów). SCENA I
Zanim zapali się światło, asystentka odwraca do widowni planszę Dom.
Mąż siedzi w fotelu, żona wchodzi na scenę, podchodzi do męża, jest rozpromieniona.
Żona:
- Muszę ci coś powiedzieć. Byłam u lekarza.
Mąż (ze zdziwieniem):
- U lekarza? Po co?
Żona:
- Będziemy mieli dziecko.
Mąż (zrywając się z fotela):
- Jak to?! Przecież nie planowaliśmy dziecka! (nie kryjąc wzburzenia) - Dostałem kontrakt do Stanów na ten rok - zapomniałaś?
A twoje plany zawodowe?
Żona: (rozczarowana, ale próbuje łagodzić sytuację):
- Jakoś sobie poradzimy...
Mąż (zdecydowanie, nawet opryskliwie):
- Nie widzę tego. Możesz usunąć.
Żona (zdumiona, niedowierzająca):
- Jak to? Nie możemy...
Mąż:
- Na pewno da się coś zrobić. (kategorycznie, stanowczo ) Pójdziesz do innego lekarza.
Żona:
- A nasza miłość? A wiara?
Mąż (zniecierpliwiony):
- Przestań, o czym ty mówisz?!
Żona:
- To znaczy, że ty... (zawiesza niepewnie głos)
Mąż:
- To nic nie znaczy!!! (chwila milczenia) Myślałem, że jesteś bardziej racjonalna!
Gaśnie światło oświetlające aktorów; plansza Dom zostaje odwrócona; po chwili zapala się światło w tle, słychać dzwony kościelne.
Rozlegają się słowa:
- Jakie imię wybraliście dla waszego dziecka?
Oni:
- Piotr.
Gaśnie całe światło, zapala się reflektor oświetlający krzyż, pojawia się cicha muzyka i na jej tle mówi OSOBA.
OSOBA:
„Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. To Jezusowe wezwanie jest szczególnie aktualne w dzisiejszej rzeczywistości, w której wielu ludzi żyje tak, jakby Boga nie było. Pokusa urządzenia świata i swego życia bez Boga albo wbrew Bogu, bez Jego przykazań i bez Ewangelii, istnieje i zagraża również nam. A życie ludzkie i świat zbudowany bez Boga, w końcu obróci się przeciw człowiekowi.”
Muzyka cichnie. Zmiana światła. SCENA II Plansza Dom.
Rodzice zajęci swoimi obowiązkami- matka pisze artykuł, ojciec prowadzi kolejne rozmowy przez telefon, na scenie pojawia się dziecko, podchodzi do matki.
Dziecko:
- Mamo, pobawisz się ze mną?
Mama:
- Piotrusiu, teraz nie mogę. Pobaw się sam.
Dziecko:
- Ale ja chcę z tobą.
Mama:
- Synku, później. Mamusia musi skończyć ten artykuł. Pobaw się, masz dużo zabawek. (głaszcze dziecko po głowie)
Dziecko:
- Ale one nie mówią...
Mama (trochę zniecierpliwiona):
- A ja nie mam czasu. Może tatuś? Poproś tatusia.
Dziecko podchodzi do ojca zajętego rozmową telefoniczną, ciągnie go za rękaw.
Dziecko:
- Tato, pobawisz się ze mną?
Tata (zniecierpliwiony):
- Nie teraz. Rozmawiam.
Dziecko (nalegając):
- Ale ja chcę się bawić. Pobaw się ze mną!
Tata (zakrywając dłonią słuchawkę, mówi do dziecka):
- Przeszkadzasz mi, baw się sam. Nie po to wydaję tyle pieniędzy na zabawki, żebyś mi teraz marudził.
Dziecko zrezygnowane odchodzi, przytula do siebie misia i szepcze:
- Chodź, zobaczysz, jak buduję domek.
Po chwili ojciec kończy rozmowę i zwraca się do żony:
Mąż - Tata:
- Słuchaj, ta niania musi zostawać do wieczora, przecież chwili spokoju nie ma. Mówiłem, że tak będzie: z dzieckiem są tylko problemy.
Żona - Mama (nieśmiało protestuje):
- Nie przesadzaj, on chce się tylko pobawić. Tyle godzin jesteśmy poza domem.
Mąż:
- No bo ktoś musi na to wszystko zarobić.
Żona:
- Tak, ale nie może bawić się tylko sam albo z nianią.
Mąż (po chwili zastanowienia):
- To kupmy mu psa. Docent Witkowski mówi, że psy mają bardzo dobry wpływ na psychikę dzieci.
Gaśnie światło...reflektor oświetla krzyż. W tle muzyka. Zamknięcie planszy.
OSOBA:
„Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa.”
Muzyka cichnie. Zmiana światła. Asystentka odwraca planszę z kalendarzem, zdejmuje kartę symbolizującą upływ czasu (Piotr jest nastolatkiem) i zamyka planszę. SCENA III Plansze Dom i Biuro.
Piotrek - nastolatek siedzi chwilę w pokoju, namyślając się, potem sięga po telefon.
Ojciec w pracy, na biurku stosy różnych dokumentów. Dzwoni telefon.
Tata:
- Słucham?
Piotrek:
- Cześć, tato.
Tata:
- No, co tam?
Piotrek:
- Wrócisz dzisiaj wcześniej? Mam sprawę.
Tata:
- Nie dam rady, wziąłem dodatkowe zlecenia.
Piotrek (nalegając):
- To ważne, może urwiesz się z pół godziny? Jest problem..
Tata (zniecierpliwiony):
- Piotrek, ja mam pełno problemów! Zresztą, kto ich nie ma? Takie życie, synu, takie życie...
Piotrek:
- Więc przyjedziesz?
Tata (zdecydowanie):
- Mówiłem ci, terminy gonią.
Piotrek odkłada słuchawkę.
- Tak myślałem (mówi do siebie).
Po jakimś czasie wraca ojciec. Wchodzi zdziwiony obecnością syna.
Tata:
- Nie śpisz jeszcze? Ja w twoim wieku...(zawiesza głos)
Piotrek:
- Mówiłem ci, że mam problem, musimy pogadać.
Tata (stanowczo):
- Słuchaj, ja mam na dzisiaj dość swoich problemów. Odłóż to do jutra, jestem padnięty.
Piotrek macha obojętnie ręką, zrezygnowany mówi:
- Jak zwykle...(kieruje się do wyjścia)
Tata:
- Ale mam coś dla ciebie, Piotrek (wyjmuje błyszczące pudełko i podaje synowi). Chyba o takim marzyłeś ...
Piotrek obojętnie bierze prezent i równie obojętnie mówi:
Piotrek:
- Tak, dzięki....(wychodzi).
Światło...muzyka... jw. Zamknięcie plansz.
OSOBA:
„W wychowaniu chodzi głównie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej „był”, a nie tylko więcej „miał” - ażeby poprzez wszystko, co „ma”, co „posiada”, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem - to znaczy, żeby również umiał bardziej „być” nie tylko „z drugimi”, ale także i „dla drugich”.
Muzyka cichnie. Zmiana światła. SCENA IV Plansza Ulica. Słychać odgłosy ulicy.
Do dwóch dziewcząt podbiega oczekiwany Piotrek.
Kasia (wskazując wymownie na zegarek):
- No, nareszcie. Ile można czekać?
Piotr:
- Co jest?
Marta:
- Jak to co? Nie zdążymy na przedstawienie.
Kasia:
- To naprawdę dobry spektakl.
Piotrek (ironicznie):
- Wielka sprawa...
Marta (z wyrzutem):
- Piotrek!... Obiecałeś, że będziemy dzisiaj razem w teatrze.
Piotr:
- Oj, wiem, ale możemy skoczyć do pubu, tam też będziemy razem. Musiałem staremu trochę ściemnić.
Marta:
- Co?
Piotrek (drwiąco):
- Usłyszał to, co chciał usłyszeć od swojego synka i parę stówek jest (macha triumfująco banknotami).
Zmiana oświetlenia. Zamknięcie planszy. Pojawia się muzyka.
OSOBA:
„Być człowiekiem sumienia to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
Gaśnie światło skierowane na krzyż, cichnie muzyka.
Akcja zaczyna nabierać tempa. Kolejno po sobie następują „migawki” przerywane krótkimi fragmentami coraz bardziej dynamicznej muzyki. Gra świateł tworzy klimat i scenografię. „MIGAWKI”
I. W pracy
Na tle odgłosu bijącego serca następuje odwrócenie planszy Kalendarz, zdjęcie karty i zamknięcie planszy.
Plansza Biuro.
Pracodawca wchodzi do pokoju z jakimiś dokumentami i zwraca się do Piotra (dorosłego już mężczyzny).
Szef:
- Panie Piotrze, czy mógłby Pan zostać dzisiaj dłużej? Mamy dodatkowe zamówienie.
Piotr (ochoczo):
- Nie ma sprawy, panie prezesie, nie ma sprawy. Za ile?
Szef:
- Myślę, że jak zwykle.
Piotr (z dezaprobatą):
- Panie prezesie, to mi się przestaje opłacać. Buduję dom... pan rozumie...
II. W sklepie
Zamknięcie planszy Biuro, otwarcie – Sklep.
Stoją trzy osoby jak w kolejce w sklepie, Piotr czwarty. Podchodzi kobieta i zwraca się do stojących.

Kobieta:
- Czy ja mogłabym tylko...
Piotr (opryskliwie przerywa, nim kobieta zdążyła wyjawić prośbę):
- Tam jest koniec kolejki (wskazuje ręką), dzisiaj każdemu się spieszy.
Kobieta pokornie odchodzi do tyłu. Po zgaszeniu światła zamknięcie planszy.
III. Z żoną
Oświetlenie imituje zachód słońca.
Młoda kobieta, stojąc obok Piotra, obejmuje go i mówi z czułością.
Żona:
- Tak bardzo cię kocham. (po chwili) Spójrz, jaki piękny zachód... Wiesz, o czym marzę?
Piotr:
- Aniu, przecież dałem ci wszystko.
Żona:
- Ale nasz dom jest pusty...
Bohaterowie stają jakby zatrzymani w kadrze.
IV. W domu
Następuje odwrócenie planszy Kalendarz, zdjęcie karty i zamknięcie planszy.
Piotr jako głowa rodziny wraca do domu po pracy.
Żona (Anna):
- Jak w pracy?
Piotr:
- Dobrze. (zwracając się do syna) Co u ciebie?
Syn:
- Spoko.
Stają niemal tyłem do siebie, zajęci sobą; syn wkłada słuchawki na uszy, tworzą „trójkąt” jakby obcych sobie ludzi .
V. Telefoniczna rozmowa z matką
Plansze Biuro i Dom.
Piotr w biurze. Matka (starsza niż w początkowej scenie) telefonuje z domu do syna.
Matka:
- Dzień dobry, Piotrze.
Piotr:
- Cześć, mamo.
Matka:
- Co u ciebie? Dawno nie dzwoniłeś...
Piotr (wzdychając):
- A wiesz... Ciągle praca, praca i praca...
Matka:
- A co u Ani?
Piotr:
- Bez zmian.
Matka:
- Ciągle próbuje pisać?
Piotr (lekceważąco):
- A tam, strata czasu. Mamo, muszę kończyć, mam full roboty.
Matka:
- Synku, kiedy zajrzycie?
Piotr:
- Niedługo, mamo, niedługo. VI. Z rodzicami.
Plansza Biuro zamknięta, pozostaje Dom.
Piotr przychodzi do rodziców (ucharakteryzowani na starszych) z wizytą.
Matka (wita go z radością):
- Piotr, tak dawno cię u nas nie było.
Ojciec (smutno, z wyrzutem):
- To już rok minął...
Piotr:
- Ale za to mam dla was prezent (podaje im błyszczące pudełko – takie jak on kiedyś dostał od ojca). Czy nie o takim marzyliście? (konsternacja).
VII. Spotkanie po latach
Zamknięcie planszy Dom, pojawia się Ulica.
Piotr spotyka Martę ze sceny IV – ucharakteryzowana na starszą.
Piotr (zaskoczony):
- Marta?
Marta (rozpoznając):
- Piotr! Co ty tutaj robisz?
Piotr (nonszalancko):
- A, wiesz... interesy, biznes. Trzeba sobie radzić. A co u ciebie?
Marta:
- Dziękuję, bardzo dobrze mi się układa.
Piotr:
- To pewnie nieźle zarabiasz?
Marta:
- Oj, Piotrze, nic się nie zmieniłeś... Mam kochającego męża i trójkę dzieci.
VIII. Ze współpracownikiem
Plansza Biuro.
Pojawiają się Piotr i jego współpracownik.
Pracownik:
- Słyszał pan, panie Piotrze, kolejna afera...
Piotr (ironicznie):
- Złodziejstwo. Nic, tylko żeby się nachapać.
Pracownik (bezradnie):
- A co my możemy?
Piotr:
- A jak tam nasze ostatnie zlecenia?
Pracownik:
- Będziemy musieli uregulować kilka należności....(zawiesza głos)
Piotr (kładąc rękę na ramieniu Pracownika):
- Wyjdziemy na swoje?... (zawiesza głos) Panie Adamie, pan znajdzie jakiś sposób, nie wszystko musimy ujawniać...
Zamknięcie planszy.
IX. Z lekarzem
Piotr rozmawia z lekarzem.
Piotr:
- Panie profesorze, proszę mi powiedzieć prawdę. Co z żoną?
Lekarz:
- Niestety, nie mam dla pana dobrych wiadomości...
Piotr:
- Doktorze, sprowadzimy najlepsze leki, zapłacę każdą sumę.
Lekarz (odchodząc, poklepuje go po ramieniu, mówi z politowaniem):
- Panie Piotrze, pieniądze, pieniądze...
Muzyka. Zmiana światła. Piotr odprowadza wzrokiem lekarza, robi za nim dwa kroki z bezradnie rozłożonymi rękami, zatrzymuje się, szuka wzrokiem ratunku, po czym w geście rozpaczy chowa twarz w dłoniach, zamiera w bezruchu.
W tle, w smudze dymu pojawia się demon i zaczyna krążyć wokół bohatera. Muzyka zmienia się na „agresywną”, rozpoczyna się „taniec” demona. Miotany niepokojem, zrozpaczony Piotr upada bezwładnie na podłogę. Nad leżącym trwa taniec. Zmiana nastroju w muzyce, demon czmycha, zakrywa się peleryną, przysiada opodal krzyża. Po chwili recytacja OSOBY.
OSOBA:
„Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być -
Gdzie jesteś źródło?... Gdzie jesteś źródło?!”

Na pierwsze słowa Osoby Piotr powoli podnosi się, rozgląda w poszukiwaniu źródła, muzyka prowadzi go w kierunku krzyża, który w finałowym momencie rozbłyska w świetle. Piotr podchodzi do krzyża, do niego stopniowo dołączają pozostali bohaterowie, wyłaniając się zza kulis, demon chyłkiem przesuwa się na bok, przyglądając się dalszym wydarzeniom. Muzyka zmienia się na „triumfalną”, Piotr z Ojcem przenoszą krzyż na środek sceny, wszyscy przechodzą razem z nimi i stają wokół krzyża. FINAŁ – Pojawia się pieśń „Barka”, w trakcie wykonania na scenę wchodzą kolejne osoby(uczestniczące w nagraniu płyty z pieśnią) i włączają się do śpiewu. Światło skierowane na wykonawców skupionych wokół krzyża.

Autorzy scenariusza: Ewa i Jerzy Pawałowscy

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie