Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Cybernetyczny Wszechświat

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1135 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 

Artykuł polemiczny w stosunku do wyników badań naukowych w kategorii nauk ścisłych i humanistycznych.

Nie jestem astrofizykiem i nie chcę też polemizować ze wszystkimi wynikami badań astrofizycznych, dotyczących tego zagadnienia. Ponieważ między innymi zawodowo interesowałem się cybernetyką - w tym też kontekście nasuwają mi się poważne wątpliwości dotyczące tez wyprowadzania początku i strukturalnego ukształtowania Wszechświata - od momentu największego zagęszczenia całej materii. Jak twierdzą astrofizycy, miało to doprowadzić przed 15 mld lat - do wielkiego Wybuchu tej zagęszczonej materii oraz rozszerzania się przestrzeni i powstania czasu Wszechświata. Uważam, że wyprowadzenie takiej generalnej tezy w oparciu tylko o pomiar reliktowego promieniowania tła - jakie miało pozostać po Wielkim Wybuchu - może się okazać największą techniczną mistyfikacją, do jakiej człowiek doszedł - "wchodząc" w Wszechświat ze swoją ziemską aparaturą techniczną oraz obliczeniami matematyczno - fizycznymi. Przecież w ten sposób przekreśla się możliwość badania pierwotnej przyczyny, dzięki której mogło dojść do powstania w ogóle materii Wszechświata. Wielki Wybuch staje się bowiem zarówno przyczyną jak i skutkiem - a dalszy ciąg stanowi tylko łańcuchową układankę, przeprowadzaną w taki sposób, jakby astrofizycy poruszali się w obrębie ziemskiej materii - lub co najwyżej fizycznych parametrów w Układzie Słonecznym. Z punktu cybernetycznego, każda materia musi podlegać określonym procesom wzbudzania, zasilania, transformacji i wydalania w obiegu samoregulacyjnym. Proces ten przebiega w sposób wewnętrznie zsynchronizowany, i nie dąży w swojej istocie do samozniszczenia w okresie powstawania i dojrzewania. Cechy katastroficzne są fazą schyłkową, która jest podobna w odniesieniu do materii nieorganicznej - jak i organicznej. Takie cechy cybernetyczne występują na Ziemi - a także innych planetach Układu Słonecznego.

Również i Słońce - jako gwiazda - podlega tym samym prawom cybernetycznym. Tymczasem z dotychczasowych badań satelitarnych oraz komentarzy astrofizyków, dowiadujemy się ni mniej ni więcej, że początek Wszechświata zaczyna się od jego końca - a więc katastrofy. Co było więc przed tym "początkiem". Rezolutni astrofizycy podpowiadają, że mógł wystąpić podobny cykl "życia" Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Z tą samą rezolutną swadą przekonują nas o podobnym losie "naszego" Wszechświata - powiedzmy za 15 mld. lat, w wyniku skurczenia się całej materii do wielkości - przypuśćmy jabłka. Należy więc postawić sobie pytanie - czy cały Wszechświat jest chaosem rozrzuconej bezładnie materii z " ziemskim " wyobrażeniem przestrzeni i czasu - czy też układem cybernetycznym, który od początku jest swoiście uporządkowany i zsynchronizowany oraz nastawiony na samoregulację. W odpowiedzi możemy na pewno wysunąć hipotezę, że Wszechświat jest jednak układem cybernetycznym. Wykazuje on bowiem wszystkie cechy tego układu. W obliczeniach astrofizycznych przyjmuje się stale dwa parametry - przestrzeń i czas, które miały powstać w wyniku utworzenia się pierwszych zróżnicowanych cząstek elementarnych materii. Są to jednak parametry dość umowne i wręcz abstrakcyjne, jeżeli chodzi o ich pomiar we Wszechświecie. Przy braku bazy porównawczej - za bazę taką przyjęto najbardziej zagęszczoną /widzialną/ materię gwiazd i planet. W efekcie, to co stało się na swój sposób "niewidzialne" zrodziło przestrzeń - a upływ czasu bardziej wynikał z ziemskiego pomiaru natężenia promieniowania świetlnego, aniżeli ze skutków następczych transformowanej materii. Pojęcie o przestrzeni we Wszechświecie jest niezwykle skompli kowane i nie można nim operować według ziemskich parametrów. W obszarze Wszechświata mamy bowiem do czynienia z różnymi postaciami najbardziej zagęszczonej i rozrzedzonej materii oraz pełnej i niepełnej próżni. Tak więc to co umownie nazywane jest przestrzenią - w rzeczowistości może być tylko strumieniem grawitacyjnym w obrębie materii o bardzo zróżnicowanych poziomach zagęszczenia. Natomiast - to co jest określane jako czas, może być tylko uznane za fazowość w transformacji bez "zegarowej" wartości. Aby układ cybernetyczny Wszechświata mógł zadziałać, musiała wystąpić pierwotna zewnętrzna energia, dostarczona z centrum tego układu. Dotychczasowe badania astrofizyczne nie przyniosły jak dotychczas potwierdzenia - występowania we Wszechświecie takiego jądra - centrum. Ponieważ jednak z punktu cybernetycznego, nie można wykluczyć istnienia tego centrum - pozostaje na tym etapie wiedzy ludzkiej uznać tylko, że to jądro Wszechświata jest całkowicie niewidzialne.

Zawiera ono w sobie cała hipotetyczną energię, dzięki której było możliwe tworzenie się materii w postaci galaktyk. Z dotychczasowych badań wynika - przestrzeń Wszechświata wykazuje cechy sprężyste - a czasoprzestrzeń jest zawsze zakrzywiona. Czy w oparciu o te ustalenia można stwierdzić, że zarówno promieniowanie jak i cząstki materii przebiegają po liniach prostych od miejsca ich wzbudzenia np. hipotetycznego Wielkiego Wybuchu - czy też biegną koliście lub spiralnie. Otóż jak wynika z badań nad zachowaniem się cząstek materii i promieniowania - ich droga /fazy transformacyjne/ przebiega zawsze ze znacznym zakrzywieniem - co wywoływane jest na ogół siłami grawitacyjnymi. Nawet w przypadku promieniowania świetlnego, będzie więc zawsze nasuwać się wątpliwość - jaką drogę przebyło to promieniowanie, odbijając się przecież od materii zarówno zagęszczonej jak i rozrzedzonej. Ostatnie odkrycia dotyczące czarnych dziur i kwazarów, potwierdzają wyjątkową osobliwość Wszechświata. Oznacza to, że w chwili obecnej nie znając natury tej osobliwości - nie można uprościć przyczyny i skutku według katastrofizmu pojmowanego na sposób planetarny. Z pozycji cybernetycznej można jedynie wysunąć hipotezę, że powstawanie Wszechświata jest procesem ciągłym o nieznanym czasie i przestrzeni. Na początku tego powstawania musiało istnieć tylko jądro - centrum o nieznanej właściwości i zawartości. W wyniku wzbudzania energii w tym jądrze, na zewnątrz zaczęły przedostawać się pierwsze strumieniowe, elementarne cząstki materii. Wydostające się strumienie bardzo rozrzedzonych cząstek u podstawy jądra, miały zapewne niewielką objętość powiększającą się proporcjonalnie w miarę unoszenia się w górę. Od podstawy do największego poziomu wznoszenia, kształt tych strumieni musiał być spiralny - tworząc układające się wokół jądra zwoje. Wydobywanie się tych cząstek z jądra jest prawdopodobnie procesem ciągłym - a nie cyklicznym. W strumieniu zwojów spiralnych, występuje silny wiatr grawitacyjny, pozwalający zachować spoistość i regularność w formowaniu się materii. Na zewnątrz strumienia spiralnego musi występować pełna próżnia, natomiast w środku spirali - półpróżnia z olbrzymim podciśnieniem. W ramach samoregulacji przewidziana została droga powrotna zużytej "archaicznej" materii, którą można lokalizować na najwyższym zwoju naszej spirali. W obrębie tego zwoju występuje już tylko ciężka, zapadająca się materia brył kosmicznych. Zostaje ona stopniowo "zassana" do środka spirali, gdzie następuje dalsze zapadanie się materii pod postać antymaterii o niewyobrażalnym zakresie jej pomniejszenia. W wyniku ciągłego zasysania cząstki tej antymaterii wracają ponownie do jądra - centrum Wszechświata. Z punktu cybernetycznego taki Wszechświat nigdy nie może ulec globalnej katastrofie - ponieważ jądro zapewnia pełną samoregulację.

Pochodzenie samego jądra w takiej teorii - należy uznać za niewiadomą, rozwiązywalną tylko w oparciu o hipotetyczne algorytmowanie. W tym jednak zakresie, niezbędne jest zbudowanie bazy o maksymalnym prawdopodobieństwie zaistniałego zdarzenia. Wydaje się być niemożliwe zastosowanie do tego celu takich parametrów "ziemskich" - jak przestrzeń, czas, energia, masa - czy też prędkość poruszania się określonych cząstek antymaterii w obrębie tego jądra.

Marian Gruca

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie