Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Cybernetyczny Wszechświat

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 910 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 

Artykuł polemiczny w stosunku do wyników badań naukowych w kategorii nauk ścisłych i humanistycznych.

Nie jestem astrofizykiem i nie chcę też polemizować ze wszystkimi wynikami badań astrofizycznych, dotyczących tego zagadnienia. Ponieważ między innymi zawodowo interesowałem się cybernetyką - w tym też kontekście nasuwają mi się poważne wątpliwości dotyczące tez wyprowadzania początku i strukturalnego ukształtowania Wszechświata - od momentu największego zagęszczenia całej materii. Jak twierdzą astrofizycy, miało to doprowadzić przed 15 mld lat - do wielkiego Wybuchu tej zagęszczonej materii oraz rozszerzania się przestrzeni i powstania czasu Wszechświata. Uważam, że wyprowadzenie takiej generalnej tezy w oparciu tylko o pomiar reliktowego promieniowania tła - jakie miało pozostać po Wielkim Wybuchu - może się okazać największą techniczną mistyfikacją, do jakiej człowiek doszedł - "wchodząc" w Wszechświat ze swoją ziemską aparaturą techniczną oraz obliczeniami matematyczno - fizycznymi. Przecież w ten sposób przekreśla się możliwość badania pierwotnej przyczyny, dzięki której mogło dojść do powstania w ogóle materii Wszechświata. Wielki Wybuch staje się bowiem zarówno przyczyną jak i skutkiem - a dalszy ciąg stanowi tylko łańcuchową układankę, przeprowadzaną w taki sposób, jakby astrofizycy poruszali się w obrębie ziemskiej materii - lub co najwyżej fizycznych parametrów w Układzie Słonecznym. Z punktu cybernetycznego, każda materia musi podlegać określonym procesom wzbudzania, zasilania, transformacji i wydalania w obiegu samoregulacyjnym. Proces ten przebiega w sposób wewnętrznie zsynchronizowany, i nie dąży w swojej istocie do samozniszczenia w okresie powstawania i dojrzewania. Cechy katastroficzne są fazą schyłkową, która jest podobna w odniesieniu do materii nieorganicznej - jak i organicznej. Takie cechy cybernetyczne występują na Ziemi - a także innych planetach Układu Słonecznego.

Również i Słońce - jako gwiazda - podlega tym samym prawom cybernetycznym. Tymczasem z dotychczasowych badań satelitarnych oraz komentarzy astrofizyków, dowiadujemy się ni mniej ni więcej, że początek Wszechświata zaczyna się od jego końca - a więc katastrofy. Co było więc przed tym "początkiem". Rezolutni astrofizycy podpowiadają, że mógł wystąpić podobny cykl "życia" Wszechświata przed Wielkim Wybuchem. Z tą samą rezolutną swadą przekonują nas o podobnym losie "naszego" Wszechświata - powiedzmy za 15 mld. lat, w wyniku skurczenia się całej materii do wielkości - przypuśćmy jabłka. Należy więc postawić sobie pytanie - czy cały Wszechświat jest chaosem rozrzuconej bezładnie materii z " ziemskim " wyobrażeniem przestrzeni i czasu - czy też układem cybernetycznym, który od początku jest swoiście uporządkowany i zsynchronizowany oraz nastawiony na samoregulację. W odpowiedzi możemy na pewno wysunąć hipotezę, że Wszechświat jest jednak układem cybernetycznym. Wykazuje on bowiem wszystkie cechy tego układu. W obliczeniach astrofizycznych przyjmuje się stale dwa parametry - przestrzeń i czas, które miały powstać w wyniku utworzenia się pierwszych zróżnicowanych cząstek elementarnych materii. Są to jednak parametry dość umowne i wręcz abstrakcyjne, jeżeli chodzi o ich pomiar we Wszechświecie. Przy braku bazy porównawczej - za bazę taką przyjęto najbardziej zagęszczoną /widzialną/ materię gwiazd i planet. W efekcie, to co stało się na swój sposób "niewidzialne" zrodziło przestrzeń - a upływ czasu bardziej wynikał z ziemskiego pomiaru natężenia promieniowania świetlnego, aniżeli ze skutków następczych transformowanej materii. Pojęcie o przestrzeni we Wszechświecie jest niezwykle skompli kowane i nie można nim operować według ziemskich parametrów. W obszarze Wszechświata mamy bowiem do czynienia z różnymi postaciami najbardziej zagęszczonej i rozrzedzonej materii oraz pełnej i niepełnej próżni. Tak więc to co umownie nazywane jest przestrzenią - w rzeczowistości może być tylko strumieniem grawitacyjnym w obrębie materii o bardzo zróżnicowanych poziomach zagęszczenia. Natomiast - to co jest określane jako czas, może być tylko uznane za fazowość w transformacji bez "zegarowej" wartości. Aby układ cybernetyczny Wszechświata mógł zadziałać, musiała wystąpić pierwotna zewnętrzna energia, dostarczona z centrum tego układu. Dotychczasowe badania astrofizyczne nie przyniosły jak dotychczas potwierdzenia - występowania we Wszechświecie takiego jądra - centrum. Ponieważ jednak z punktu cybernetycznego, nie można wykluczyć istnienia tego centrum - pozostaje na tym etapie wiedzy ludzkiej uznać tylko, że to jądro Wszechświata jest całkowicie niewidzialne.

Zawiera ono w sobie cała hipotetyczną energię, dzięki której było możliwe tworzenie się materii w postaci galaktyk. Z dotychczasowych badań wynika - przestrzeń Wszechświata wykazuje cechy sprężyste - a czasoprzestrzeń jest zawsze zakrzywiona. Czy w oparciu o te ustalenia można stwierdzić, że zarówno promieniowanie jak i cząstki materii przebiegają po liniach prostych od miejsca ich wzbudzenia np. hipotetycznego Wielkiego Wybuchu - czy też biegną koliście lub spiralnie. Otóż jak wynika z badań nad zachowaniem się cząstek materii i promieniowania - ich droga /fazy transformacyjne/ przebiega zawsze ze znacznym zakrzywieniem - co wywoływane jest na ogół siłami grawitacyjnymi. Nawet w przypadku promieniowania świetlnego, będzie więc zawsze nasuwać się wątpliwość - jaką drogę przebyło to promieniowanie, odbijając się przecież od materii zarówno zagęszczonej jak i rozrzedzonej. Ostatnie odkrycia dotyczące czarnych dziur i kwazarów, potwierdzają wyjątkową osobliwość Wszechświata. Oznacza to, że w chwili obecnej nie znając natury tej osobliwości - nie można uprościć przyczyny i skutku według katastrofizmu pojmowanego na sposób planetarny. Z pozycji cybernetycznej można jedynie wysunąć hipotezę, że powstawanie Wszechświata jest procesem ciągłym o nieznanym czasie i przestrzeni. Na początku tego powstawania musiało istnieć tylko jądro - centrum o nieznanej właściwości i zawartości. W wyniku wzbudzania energii w tym jądrze, na zewnątrz zaczęły przedostawać się pierwsze strumieniowe, elementarne cząstki materii. Wydostające się strumienie bardzo rozrzedzonych cząstek u podstawy jądra, miały zapewne niewielką objętość powiększającą się proporcjonalnie w miarę unoszenia się w górę. Od podstawy do największego poziomu wznoszenia, kształt tych strumieni musiał być spiralny - tworząc układające się wokół jądra zwoje. Wydobywanie się tych cząstek z jądra jest prawdopodobnie procesem ciągłym - a nie cyklicznym. W strumieniu zwojów spiralnych, występuje silny wiatr grawitacyjny, pozwalający zachować spoistość i regularność w formowaniu się materii. Na zewnątrz strumienia spiralnego musi występować pełna próżnia, natomiast w środku spirali - półpróżnia z olbrzymim podciśnieniem. W ramach samoregulacji przewidziana została droga powrotna zużytej "archaicznej" materii, którą można lokalizować na najwyższym zwoju naszej spirali. W obrębie tego zwoju występuje już tylko ciężka, zapadająca się materia brył kosmicznych. Zostaje ona stopniowo "zassana" do środka spirali, gdzie następuje dalsze zapadanie się materii pod postać antymaterii o niewyobrażalnym zakresie jej pomniejszenia. W wyniku ciągłego zasysania cząstki tej antymaterii wracają ponownie do jądra - centrum Wszechświata. Z punktu cybernetycznego taki Wszechświat nigdy nie może ulec globalnej katastrofie - ponieważ jądro zapewnia pełną samoregulację.

Pochodzenie samego jądra w takiej teorii - należy uznać za niewiadomą, rozwiązywalną tylko w oparciu o hipotetyczne algorytmowanie. W tym jednak zakresie, niezbędne jest zbudowanie bazy o maksymalnym prawdopodobieństwie zaistniałego zdarzenia. Wydaje się być niemożliwe zastosowanie do tego celu takich parametrów "ziemskich" - jak przestrzeń, czas, energia, masa - czy też prędkość poruszania się określonych cząstek antymaterii w obrębie tego jądra.

Marian Gruca

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie