Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Integracja jeśli tak, to dlaczego?

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 975 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

„Integracja jeśli tak , to dlaczego?”
Propagowanie idei wolontariatu jako elementu procesu integracji z osobami niepełnosprawnymi.


Nie możemy udawać, że wokół nas nie ma osób niepełnosprawnych. Wprawdzie nie jest to możliwe, aby całkowicie wcielić się w ich położenie, ale można spróbować żyć razem z nimi w harmonii i bez uprzedzeń.
Niezrozumienie przyczyn upośledzenia i stereotypy związane z tym zagadnieniem powodują niechęć do kontaktowania się z osobami upośledzonymi oraz strach przed integracją z nimi.
Mając możliwość, w pracy zawodowej nauczyciela, obserwowania tego zjawiska postanowiłam spróbować to zmienić.
W celu zmniejszenia dystansu wobec uczniów szkół specjalnych zaplanowałam szereg różnych działań, które okazały się bardzo ważnym przedsięwzięciem dla mnie, moich uczniów, a także dla szkoły, w której pracuję.
Pomysłodawcami tego przedsięwzięcia okazali się w zasadzie moi uczniowie z otwartego w roku szkolnym 2002/2003 liceum profilowanego o profilu socjalnym.
Celem nadrzędnym tego liceum jest przygotowanie do pracy przyszłych pracowników socjalnych, a przede wszystkim kształtowanie u uczniów właściwych postaw wobec ludzi potrzebujących pomocy. Zainteresowała licealistów możliwość pomagania innym i zmobilizowana zachętą z ich strony, postanowiłam rozwijać ideę wolontaryzmu na forum szkoły.
Początkowo skupiłam się na działaniach, dzięki którym mogłam uzyskać jak najwięcej informacji o wolontariacie i o osobach, które już w nim działają na terenie miasta Pułtuska. I tak rozmowa z panią dyrektor MOPS w Pułtusku, rozpoczęła moją przygodę z wolontariatem.
Zorganizowałam spotkania z pracownikiem socjalnym z MOPS w Pułtusku zajmującym się problematyką związaną z pracą wolontariacką oraz z przedstawicielką Stowarzyszenia Animatorów Społecznych, które z ramienia odrębnych organizacji zajmują się tym samym – pomaganiem innym .
W wyniku tych spotkań, wraz z uczniami z dwóch klas licealnych socjalnych oraz klasy IV technikum odzieżowego założyłam Szkolny Klub Wolontariusza, który oficjalnie rozpoczął swoją działalność w dniu 17 lutego 2003 roku .
Zgodnie z założonymi celami naszego programu, rozpoczęłyśmy działania od wielkiej akcji zbierania książek, zabawek oraz gier dla osób niepełnosprawnych, na zbliżające się z nimi pierwsze spotkanie, organizowane przez MOPS w Pułtusku .
Wolontariuszki rozplakatowały informacje o naszej akcji „ maskotka’’ w rodzimej szkole, a także w innych szkołach na terenie Pułtuska i okolic. Spotkały się z wielką życzliwością, dzięki której zebrały dość dużą ilość zabawek i książek.
Z gimnazjum z Obrytego przywiozły nawet cały wór maskotek. Bardzo cieszyłyśmy się z naszej pierwszej akcji, a podziękowania za przekazane przedmioty do świetlic, pozwoliły odczuć zarówno mnie jak i moim uczennicom, że to co zostało zrobione, przyniosło komuś zadowolenie i korzyść. Kilka wolontariuszek systematycznie odwiedzała świetlicę i spędzała czas z dziećmi tam uczęszczającymi. Pomagały im odrabiać, czytały bajki i zwyczajnie poświęcały im uwagę i swój wolny czas, którego nie znajdowali dla nich ich rodzice.
Kolejnym zadaniem SKW było uczestniczenie w majowym spotkaniu z niepełnosprawnymi. Wolontariuszki przygotowały piękny scenariusz rekreacyjno-sportowej części tego spotkania. Była w nim familiada, wspólne zgadywanki, różne zabawy sportowe z obręczami i piłkami. Było dużo śmiechu i radości z dobrej zabawy i nagród, które wcześniej zebrałyśmy w zimowej akcji „maskotka”.
To była naprawdę udana impreza. Sprawiła, że moje wolontariuszki poczuły się potrzebne i dumne z siebie. Tym bardziej, ze przeważająca większość z nich, tak blisko i po raz pierwszy, zetknęła się z osobami niepełnosprawnymi.
Przekonały się, że są to ludzie ufni, weseli, cieszący się z kontaktu z innymi ludźmi.
Okazało się, że nie było to nasze ostatnie spotkanie z podopiecznymi MOPS.
Pracownicy socjalni również zadowoleni z tej pierwszej imprezy integracyjnej postanowili, że był to tylko dobry początek.
I już we wrześniu nowego roku szkolnego zaproszono nasz klub do współpracy.
13 września 2003 roku wybrane wolontariuszki gościły ze mną w Ośrodku Wsparcia, w którym spotkaliśmy się ponownie ze starymi znajomymi. Utworzyliśmy wówczas wspólnie „Klub Otwartych Serc”. Postanowiliśmy, że przynajmniej raz w miesiącu będziemy się razem bawić i miło spędzać czas. Każde z tych spotkań wniosło coś do mojego życia i nie wątpię, życia moich uczennic.
Osoby niepełnosprawne z naszego klubu, to szczere ale i pełne kompleksów indywidualności. Przebywanie z nimi uczy otwartości, pochwały życia i doceniania tego, że jest się komuś potrzebnym . Wspólne zabawy sprawiają, że zapomina się o swoich problemach i kłopotach. Wtedy wszyscy się śmiejemy i staramy spędzać ten wspólny czas jak najlepiej.
Szkolny Klub Wolontariusza już z własnej inicjatywy, nawiązał kontakt ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym w Pułtusku. Chcieliśmy nie tylko jako uczniowie liceum socjalnego, poznać funkcjonowanie tej placówki, ale również spróbować zaprzyjaźnić się z ich wychowankami i dzielić się z nimi radościami dnia codziennego . Dlatego też, wolontariuszki postanowiły zorganizować dzieciom z ośrodka Dzień Dziecka, który odbył się w czerwcu 2003 roku. Napracowały się bardzo. Kilkakrotnie odwiedzał sklepy i hurtownie spożywcze z prośbą o podarowanie słodyczy na planowaną imprezę. Efekty były niesamowite. Zostały obdarowane nie tylko słodyczami, ale i owocami, lodami, napojami. Na część artystyczną przygotowały bardzo śmieszną bajkę o współczesnej królewnie Śnieżce, a także inne bardzo ciekawe konkursy, gry i zabawy. Same zorganizowały niezbędne rekwizyty i stroje.
To był bardzo udany dzień dziecka. Bajka wywołała salwy śmiechu i była gorąco oklaskiwana. Wszystkim się podobała. Potem odbyły się konkursy ze słodkimi nagrodami. Na końcu dzieci poczęstowano lodami i owocami. Nie obyło się bez wspólnej dyskoteki, na której wszyscy doskonale się bawili.
Dzieci z ośrodka żegnały nas dopytując, kiedy ponownie się spotkamy. Były bardzo zadowolone, niektóre z nich od razu „przylepiły” się do wolontariuszek szukając ciepła i bliskości. My też cieszyłyśmy się z udanej imprezy, oczywiście planując już następne spotkania.
Zgodnie z tym co sobie obiecałyśmy, już we wrześniu w nowym roku szkolnym 2003/2004 zostały zorganizowane przeze mnie warsztaty integracyjne. Polegały one na wspólnych konkursach, grach i zabawie. Umożliwiły lepsze poznanie się i rozszerzenie wiedzy moich uczniów na temat niepełnosprawności. Nauczycielki ze specjalnego ośrodka nie kryły swego podziwu ze wspaniałego kontaktu, jaki wywiązał się zarówno z jednej jak i z drugiej strony.
Następne spotkanie, które odbyło się w październiku, miało nieco odmienny charakter. Wolontariuszki z kl. II socjalnej „a” zaprezentowały na nim inscenizację pt. „Narkotykom nie bo nie”. Pomysł ten był wynikiem chęci urozmaicenia naszych kontaktów.
W dowód wdzięczności wychowankowie ze SOSW zaprezentowali nam swój dorobek artystyczny, udowadniając, że potrafią bardzo ładnie tańczyć, gdyż to występ zespołu tanecznego stanowił część artystyczną spotkania . Potem była wspólna dyskoteka, która przekonała mnie, że nawet uczniowie, nie będący wolontariuszami „przesiąkli” naszymi ideami. Potrafili okazać dużo serca w trakcie zabawy. Okazało się, że właśnie ona zbliża najbardziej i staje się najlepszą drogą ku integracji.
Znalazło to potwierdzenie kiedy w grudniu po raz kolejny zawitaliśmy do ośrodka. Witano nas już jak starych znajomych. Radość była tym większa, że wszystkie dzieci z ośrodka wiedziały, że nasze odwiedziny wiążą się z tradycyjnymi Mikołajkami. Punktem kulminacyjnym spotkania był św. Mikołaj i paczki przygotowane dzięki staraniom wolontariuszy. W paczkach były drobne upominki oraz słodycze. Niemal każde z dzieci chciało się popisać przed Mikołajem, (za którego był przebrany najgorszy rozrabiaka klasowy) tym co potrafi. Były więc wierszyki i piosenki, siadanie Mikołajowi na kolanach, który dzielnie przytulał nawet większych od siebie.
Oczywiście były też wspólne gry, konkursy oraz dyskoteka wieńcząca pełną radości i beztroskiej obustronnej zabawy imprezę, będącą kolejnym krokiem ku integracji.
Nasze wizyty w SOSW zaowocowały inną jeszcze formą współpracy. Polegała ona na realizowaniu przez uczennice z klasy piątej technikum odzieżowego, razem z uczniami z ośrodka specjalnego Programu Zajęć Krawieckich. Przez kilkanaście dwu godzinnych spotkań uczennice z technikum wcielały się w rolę instruktorek. Bezpośrednio przekazywały swoim koleżankom i kolegom podstawowe wiadomości z zakresu szycia. Odbywało się to już nie w formie zabawy, ale konkretnej koleżeńskiej współpracy.
Z przyjemnością obserwowałam z nauczycielką SOSW, jak z dużym zaciekawieniem i uporem jej uczniowie zgłębiają tajniki szycia, a moje uczennice cierpliwie i wytrwale dzielą się swoją wiedzą .
Jeśli nawet uczniowie ze specjalnego ośrodka nie nauczyli się zbyt wiele w zakresie krawiectwa, to z pewnością dla moich uczennic były to niezapomniane spotkania .
Po pierwsze dlatego, że dowiedziały się jak wdzięczne są osoby niepełnosprawne za okazywaną im pomoc i zainteresowanie, jak potrafią się cieszyć ze spraw drobnych i banalnych, czego często my zdrowi nie potrafimy.
Wprowadzenie w życie promowania idei wolontariatu, jako podstawowego elementu procesu integracji z niepełnosprawnymi, wśród młodzieży i nauczycieli Zespołu Szkół im. B. Prusa przyniósł i nadal przynosi wiele dobrego.
Udało mi się wprowadzić najważniejsze jego założenia w nurt życia moich uczniów, a także zainteresować nim nauczycieli z mojej szkoły.
Pierwszym tego miernikiem jest prężnie działający Szkolny Klub Wolontariusza, którego członkinie z wielkim zaangażowaniem organizowały opisywane wcześniej imprezy i przeprowadzały różnego rodzaju działania, mające na celu niesienie pomocy i integracji z osobami niepełnosprawnymi. O tym, że były one udane świadczą podziękowania skierowane do naszej szkoły.
Na początku były wyraźnie obawy i lęk. Na podstawie wielu rozmów, które przeprowadziłam ze swoimi uczniami, okazało się, że zdecydowana ich większość nigdy nie zetknęła się z niepełnosprawnością i zwyczajnie nie wiedziała czego może się spodziewać w czasie kontaktów z osobą niepełnosprawną. Teraz wyraźnie sytuacja ta uległa zmianie. Wspólnie przekonaliśmy się, że są to po prostu ludzie. Może niezupełnie tacy jak my, ale potrafiący swym zachowaniem okazać radość i wdzięczność. Spotkało to mnie i moje uczennice. Poczułyśmy się docenione i pełne przekonania, że nasze działania były wartościowe i przyniosły innym ludziom zadowolenie i przekonanie że nie są sami.
Myślę, że opisane przeze mnie działania są krokiem milowym ku integracji młodzieży ze szkoły masowej z uczniami upośledzonymi umysłowo.

Dorota Orłowska

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie