Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dzieci i rodzice idą do szkoły

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1154 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 
     Jestem nauczycielem i wychowawcą klas młodszych w szkole podstawowej i mam możliwość obserwacji różnych zachowań dzieci przekraczających próg szkolny, jak i ich rodziców. Jest to próg, na którym zupełnie przez przypadek lub niewiedzę, można potknąć się, a czasem bardzo boleśnie przewrócić. Dlatego dzieci i rodzice boją się szkoły zanim jeszcze dziecko do niej trafi. Gdy 7-latek wchodzi w okres szkolny wiodącym tematem w rodzinie staje się nauka, kłopoty i radości z nią związane, obowiązki, nowe środowisko, konieczność przestrzegania przyjętych w szkołach reguł i zasad. Słysząc dyskusje na ten temat dziecko boi się szkoły, nie wie, czy poradzi sobie z nową sytuacją, a co najważniejsze,- czy sprosta oczekiwaniom, jakie nakładają na niego rodzice. Nie oszukujmy się, doskonale wiemy, że przychodzi taki moment w życiu rodziców, którzy nie radząc sobie z wychowaniem dziecka, straszą je: "Zobaczysz, pójdziesz do szkoły, tam się Tobą zajmą, tam dopiero Cię nauczą!".
     Nie ma nic gorszego niż taka reakcja rodzica. Świadczy to o nieudolności i niedołęstwie pedagogicznym. Sądzę jednak, że obecnie rodzice nie popełniają już tak jaskrawych błędów. Częściej starają się zrozumieć motywy niewłaściwego zachowania dziecka i dostosować formy i środki oddziaływania na dziecko do jego wieku i właściwości psychicznych.
     Innym źródłem lęku dziecka przed szkołą może być zaszczepianie mu, zupełnie nieświadomie, własnych, lękowych nastawień wobec życia i codzienności. Tkwi to w osobowości rodziców, którzy są wewnętrznie napięci, pełni niepokoju o przyszłość, o dzieci, o siebie. Wprowadzają nastrój obawy o cokolwiek, który przejmuje dziecko niewidzące w zasadzie konkretu ich i swojego lęku. Mamy przykład dziecka, które nie potrafi rysować czy fałszuje śpiewając. Co robią rodzice? Dzielą się z nim swoimi spostrzeżeniami, nie mogą się powstrzymać od komentarzy: "Jak Ty sobie poradzisz? Co Ty zrobisz w szkole?". Takie dziecko już wie, że sobie nie poradzi. Będzie się bało i w ten sposób lęk stanie się rzeczywistością.
     Rodzice uczniów rozpoczynających naukę muszą pamiętać o tym, że szkoła nie jest placówką, do której przyjmowane są dzieci przygotowane pod względem nauczania i wszystko umiejące. Bo cóż za zadanie mieliby nauczyciele?
     Trudności z przystosowaniem się do wymagań szkolnych mogą wystąpić również u dzieci, u których z różnych względów zakłócony jest rozwój procesów poznawczych. Przyczyną mogą być zmiany rozwojowe. Stwierdzenie jakichkolwiek deficytów u dziecka wymaga natychmiastowej interwencji specjalistycznej, a wszelkie braki powinny być wyrównywane w klasie "0" lub na zajęciach wyrównawczych prowadzonych w szkole.
     Szczególne trudności adaptacyjne mogą przeżywać także te dzieci, które są rozpieszczane w środowisku domowym, kiedy ich życzenia są spełniane zanim jeszcze zostaną wypowiedziane. Rodzice tacy nie potrafią lub nie chcą wyegzekwować wykonania jakichkolwiek obowiązków. Nie zdają sobie sprawy z tego, że "żyjąc" za swoje dziecko pozbawiają je naturalnego rozwoju, ograniczają możliwość samodzielnego myślenia, pozbawiają umiejętności odpowiednich reakcji na nową sytuację, nie pozwalają podejmować decyzji.
     Sprowadza się to do dość drastycznego porównania, jakby żyło się z osobą ubezwłasnowolnioną. A przecież dziecko to też człowiek! Nie zapominajmy o tym! Opisane trudności dzieci w przekraczaniu progu szkolnego, których głównym powodem jest niestety złe postępowanie rodziców, są przyczyną tego, że u około 20% pierwszoklasistów występują większe bądź mniejsze symptomy niedojrzałości szkolnej. Głównym jej objawem jest lęk przed nową sytuacją, który najsilniej występuje w pierwszych dniach nauki. Skłania on dziecko do podejmowania prób radzenia sobie z trudnościami.
     Niekiedy przybierają one dość drastyczne formy. Na przykład pojawiają się poranne wymioty, biegunki, bóle brzucha, a nawet moczenie, czy nagłe jąkanie, czego rodzice wcześniej nie zaobserwowali. Są więc zaskoczeni i zaniepokojeni takimi oznakami, które często utożsamiają z początkami choroby wirusowej, rzadziej (a szkoda...) ze stresem. Oto 7-letnia dziewczynka Kasia, która rozpoczyna edukację szkolną. Mama nie martwi się o jej start, uważa, że Kasia da sobie radę, ponieważ 4 lata uczęszczała do przedszkola. Lubiła dzieci, panią, chętnie jadła posiłki, nie było kłopotu z poobiednią drzemką, była dziewczynką kontaktową, chętnie bawiła się z rówieśnikami. Ale już 2 września pojawił się problem: Kasia zmoczyła się na lekcji, o czym nie powiedziała nikomu.
     Mama zorientowała się wieczorem, w domu. Ta sytuacja zaczęła się powtarzać. Dziecko świadome tego, że nie robi dobrze, jednak zupełnie nie wie dlaczego, nie zna przyczyny, nie chce o tym rozmawiać, ale też nie pije rano mleka ani herbaty, żeby nie zdarzył się "wypadek" w szkole. Co robi mama Kasi w takiej sytuacji? Stara się zrozumieć, co dziewczynka czuje i co przeżywa wchodząc w nowe środowisko i prowokuje rozmowę. Nie krzyczy, nie krytykuje, nie pyta: "Co się stało? Dlaczego?". Kasia i tak nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Taka reakcja mamy spowodowałaby zamknięcie się dziecka w sobie.
     Kasi i tak jest bardzo wstyd i ciężko jej rozmawiać na ten temat. Jednak wie, że mamie można zaufać i ma pewność, że mama pomoże. I mama pomaga. Szuka porady u wychowawczyni i wspólnie dochodzą do decyzji, że Kasią trzeba się zająć indywidualnie (przynajmniej przez jakiś czas), że należy zwrócić uwagę na jej zachowanie w szkole. Po tygodniu sytuacja się poprawia. Pani wychowawczyni zostaje w klasie z dziećmi podczas przerw (okazało się bowiem, że dziewczynka nie lubi przerw i bardzo się ich boi), uczniowie nie muszą wychodzić z klasy na "niebezpieczny" teren, jakim jest korytarz, a jeżeli już,- to pani jest z nimi, trzymają się za ręce, są blisko siebie. Kasia poczuła się bezpieczniej, zaufała swojej wychowawczyni. Jest lepiej, choć do pełni szczęścia jeszcze daleko.
     Przypadek Kasi nie jest odosobniony i pokazuje, że nie ma reguły na to, jakie będzie zachowanie w pierwszych dniach w szkole dziecka, które chodziło do przedszkola 4 lata, rok, czy nie uczęszczało wcale. Reakcje 7-latków są nieprzewidywalne i zależne od indywidualnych cech osobowości dziecka, jak również od postępowania rodziców wobec niego. U źródeł trudności pojawiających się przy przekraczaniu progu szkolnego mogą równocześnie znaleźć się i nadwrażliwość dziecka, i nadmierna opiekuńczość rodziców, i błędy nauczyciela. Toteż usuwanie trudności adaptacyjnych wymaga współpracy wszystkich zainteresowanych osób, głównie rodziców i nauczycieli. Rodzice powinni stworzyć dziecku, szczególnie w tych pierwszych, trudnych dniach w szkole, atmosferę spokoju, zainteresowania jego sprawami i odczuciami (słuchać, nie słyszeć, co ma do powiedzenia), rozmawiać, dawać przykład swoim postępowaniem, a nie mówić, co jest dobre, a co złe, wczuwać się w sytuację dziecka (empatia) i akceptować pod każdym możliwym, ale jednocześnie rozsądnym, względem.
     Nauczyciel i wychowawca, na którym spoczywa nie mniejszy obowiązek eliminowania trudności w nowej dla pierwszoklasisty sytuacji, musi dążyć do stworzenia mu takich warunków, w których dziecko czułoby się bezpiecznie. Musimy pamiętać, że jest ono w nowym otoczeniu zagubione, przerażone ogromem nieznajomych dzieci w różnym wieku, różnym ich zachowaniem (często agresywnym), hałasem, niekiedy przechodzeniem z jednej izby lekcyjnej do drugiej (choć obecnie w większości szkół uczniowie kształcenia zintegrowanego mają swoje klasy). Koszmarem dla 7-latków, w początkowym okresie chodzenia do szkoły, są także przerwy międzylekcyjne. Niestety to prawda! Dziecko nie wie, co ma robić, bo nie ma jego pani, klasa jest zamknięta, a ono czuje się osamotnione, smutne i zagrożone. Najchętniej uciekłoby z tej szkoły i więcej tu nie wróciło. Dlatego wychowawcy klas pierwszych starają się zapewnić małym uczniom poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Zostają w izbach lekcyjnych wraz z dziećmi, proponują zabawy i gry, rozmawiają, oprowadzają po terenie szkoły, zapoznają z osobami pracującymi, oferują swoją i innych pomoc, postrzegają dzieci indywidualnie, podmiotowo, a nie przedmiotowo, są uśmiechnięci, życzliwi, serdeczni, opiekuńczy i godni zaufania.
     Mam nadzieję, że informacje te pomogą rodzicom, których dzieci zbliżają się do przekroczenia progu szkolnego, w umiejętnym kierowaniu zachowaniami nie tylko dzieci, ale i swoimi. Pamiętajmy, że wychowujemy je nie na dzisiaj, ale na jutro, przygotowujemy do spełniania zadań, jakie będzie stawiała przed nimi przyszłość. Dlatego powinniśmy uczyć dzieci radzenia sobie z trudnościami, samodzielności, inicjatywy oraz umiejętności dostrzegania spraw z wielu, a nie tylko z jednego, własnego punktu widzenia.
     Proponuję także, aby nauczyciel obejmujący wychowawstwo 7-latków, na pierwszym spotkaniu z rodzicami, jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego, przekazał im te informacje. Myślę, że pomogą one w odpowiednim ukierunkowaniu zachowań rodziców, a jednocześnie przyczynią się do uspokojenia ich, co do bezpieczeństwa i należytej opieki nad dziećmi podczas pobytu w szkole.

Renata Skowrońska
Nauczyciel SP nr 3 – Zgierz.

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie