Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Koncerty

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 692 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zadzwoń do Nas!* - tel. 606-...-... ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Jestem nauczycielem dyplomowanym i pracuję już dwudziesty rok w przedszkolu. Trudno nie ulec pewnej rutynie, dlatego ważne jest, aby poszukiwać wciąż nowych inspiracji do pracy z dziećmi. Zawsze staram się, aby to co robię z dziećmi było ciekawe
i dostosowane do mozliwości grupy, w której pracuje w danym roku, ale przede wszystkim zgodne z indywidualnymi umiejętnościami każdego dziecka. Każdy kto pracuje w przedszkolu wie jak trudno jest sprostać tym wymaganiom. trzeba dobrze poznać swoje dzieci, aby móc zastosować zasadę indywidualizacji tak aby wszyscy czuli się dobrze i byli zadowoleni. Mam tutaj na myśli nie tylko dzieci, ale i rodziców, jak również nauczycielki.
Pracując z dziecmi pięcio- i sześcioletnimi miałam mozliwość wraz z koleżanką opiekować sie wspaniałymi dzieciakami, które były pełne energii i posiadały ogromne możliwości i chęci do uczenia się czegoś nowego. Pewnego rodzaju ewenementem było to, że wiele dzieci z tej grupy przejawiało uzdolnienia artystyczne i posiadało talenty plastyczne, wokalno - taneczne, a nawet aktroskie. Gdy patrze na to z perspektywy czasu, to wiem, że w każdym dziecku trzeba umieć znaleźć to "coś" co nie zawsze widac na pierwszy rzut oka. My miałyśmy to szczęście, że w tej grupie były poprostu zdolne dzieciaki, a to należało właściwie wykorzystać.
Grupa mieszana składała się z dzieci już uczęśzczających do przedszkola oraz tzw. "nowych", które szybko zaaklimatyzowały się i w ten sposób powstała wspaniała, pełna energii, żywiołowa grupa "Smerfów". tak jak w bajce o tych niebieskich stworkach, tak i u nas można było zauważyć ciekawą ieszankę ludzkich charakterów. Były więc "pracusie" ale i były "marudy", "malarze" i "poeci" ale i sprytne "smerfetki". Co tu dużo mówić, wszystkie razem wzięte stworzyły prawdziwą "wioskę Smerfów", dlatego nie sposób było nie wykorzystać tych wszystkich tkwiących w dzieciach talentów.
Tak oto zrodził się w nas pomysł oracowania programu artystycznego (słowno - muzyczno - tnecznego), dzieki któremu każdy z naszych milusińskich znalazł coś dla siebie. Uznałysmy, że jesień, to dobra porana muzykowanie, więc pierwszym tematem naszego programu stała się ta własnie kolorowa pora roku. dzieci ochoczo zabrały sie do pracy, szybko nauczyły się tekstów,a nawet niektóre z nich zrobiły to samodzielnie, wykorzystują swoje umiejętności czytelnicze (to nie żart! niektóre z naszych dzieci potrafiły czytać swobodnie tekst drukowany!). Koleżanka zajęła sie opracowaniem muzycznym (przecież akompaniament jest konieczny!) i ruszyłyśmy "w trase koncertową". No, może niezupełnie "ruszyłyśmy", bo na początek odbyło sie spotkanie
w przedszkolu, dla rodzin naszych dzieciaczków.
Frekwencja dopisała, więc trzeba było zająć sie dobra organizacją, dlatego też, ze względu na dużą liczbę obecnych, spotkanie odbyło sie w holu przedszkola, bo sala byłaby za mała na takie koncertowanie.
W ramach integracji środowiska przedszkolnego z rodzinnym przeprowadziłam kilka zabaw, wykorzystując do tego wiedze zdobyta na warsztatach KLANZY, co pozwoliło na stworzenie radosnego i swobodnego nastroju. Kto tego nie spróbował w spotkaniach
z rodzicami, to zachęcam, bo naprawdę warto, sprawdza się w stu procentach. Każdy uczestnik spotkania, a byli to nie tylko rodzice, ale rodzeństwo, babcie, dziadkowie,
a nawet w niektórych przypadkach ciocie i wujkowie, dostał na poczatku kolorowy listek (z papieru), na któym napisał swoje imię ( w późniejszym czasie te liście ozdobiły sylwetke dzrewa w naszej sali). Rozpoczęła się zabawa "Kasztanki". Wszyscy wesoło sie bawili, co zostało utrwalone na zdjęciach, z których potem powstała nasza gazetka przedszkolna.
Nastepnym punktem programu były wystepy "Smerfów", naktóre goście
z niecierpliwością czekali. Tutaj nasi mali aktorzy zaprezentowali cały wachlarz umiejętności artsytycznych: Maisa i Robert prowadzili konferansjerkę, ajk prawdziwi zawodowcy, byli również soliści i prawdziwe gwiazdy recytacji i oczywiście tańca. Prawdziwą sensację wzbudził wiersz "Na straganie", który tym razem przybrał formę utworu rapowanego, co ze strony widowni byłoprzyjęte prawdziwą burzą oklasków. Aplauzom nie było końca. Nadszedł jednak czas rozstania, więc na zakończenie jeszcze jedna zabawa przy muzyce, a potem krótkie zebranie z rodzicami w naszej sali. Tam dopiero okazało sie jakie wrażenie mali artyści zrobili na rodzicach, na ich twarzach widac było prawdziwa dumę z własnych pociech.
Ten sukces zachęcił nas, aby zaprezentować nasze dzieci poza przedszkolem. Daliśmy wystepy w zaprzyjaźnionym przedszkolu, dla dzieci z grupy zerówkowej, potem występ dla dzieci za świetlicy socjoterapeutycznej. Chwilom radości nie było końca. Tak nam sie to spodobało, że poszliśmy z naszymi wystepami do Oratorium Seniora przy pobliskiej parafii. Chociaż był to początek grudnia (Uff! Praca aktora jest niesamowicie trudna), to dzieci spotkały sie tam z niezwykle ciepłym przyjęciem. Seniorzy wraz z opiekunami cieszyli się, że ktoś o nich pamięta i przyjęli ten wystep jako prezent z okazji zbliżającego sie Mikołaja. Potem powstało jeszcze kilka programów artystycznych
o różnorodnej tematyce, które prezentowaliśmy w różnych miejscach.
To będą na pewno chwile, które wszyscy, zarówno dzieci, jak też rodzice i my, będziemy wspominac z usmiechem. szczegolnie nam, wychowawczyniom naszych "Smerfiątek"nie jeden raz zakręci sie łaza w oku, gdy bedziemy oglądać zdjęcia w naszym albumie, bo czy to nie jest najwspanialsza nagroda za cały trud włożony w przygotowania, gdy po jakimś czasie spotyka sie rodziców tych dzieci, którzy mówią: "Ale było super! Teraz ju tego nie ma, niestety, w szkole inne rzeczy stały się ważniejsze i nikt nie zwraca uwagi na zdolności artystyczne, aby je pielęgnować..." i tak sobie myslę, że rzeczywiście szkoda, bo przecież bawić się można i w życiu dorosłym, tylko przez kolejne lata dzielące nas od przedszkola jakoś o tym zapominamy.

Ana Beatricz Świergolik
nauczyciel dyplomowany
Przedszkola nr 14 w Tychach

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie