Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Jasełka pt. „Awantura w Przechwałkowie”

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 31991 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Przedstawienie  jasełkowe odbyło się w naszej szkole 20. 12. 2004r.  W przedstawieniu brały udział dzieci z dwóch klas trzecich ( w tym jedna klasa integracyjna). Głównym moim zamierzeniem było ułożenie takiego scenariusza, który milo zaskoczy wszystkich oglądających.
Po raz pierwszy w naszej szkole odbyły się jasełka na wesoło, gdzie wszyscy dobrze się bawili ( oczywiście nie brak tu treści religijnych). W przedstawieniu wykorzystałam utwory  z repertuaru Arki Noego, jak tez muzyki dla klasy trzeciej „Didasko”. Dobór muzyki zależy już od państwa inwencji twórczej.
Jasełka pt. „Awantura w Przechwałkowie”

Anioł 1.       Jeśli macie chęć posłuchać,
                   Zaraz wam opowiem
                   O tym, co się wydarzyło
                   W Starym Przechwałkowie.
                   Przechwałkowo było grodem znanym w całym świecie,
                   Ale dziś na żadnej mapie już go nie znajdziecie.

                   Gród ten bowiem zmienił nazwę, a dlaczego, właśnie
                   W opowieści tej dokładnie rzecz całą wyjaśnię.

Anioł 2        W pewien ranek, bardzo wczesny, gdy już słońce wschodzić miało,
                   Kiedy to spokój bezkresny panował, by się zdawało.
                   Wnet głośno zahuczało, coś zadrżało i zagrzmiało...
                   Wyskoczył z błotnej kałuży czarny bies – diabeł nieduży.

Diabeł                   Rozejrzał się dookoła: - za dobrze im się tu wiedzie
                   Spokój panuje i przyjaźń i nikt nie myśli o biedzie.
                   Nie bardzo mi się podoba to, com zobaczył tu dzisiaj.
                   Zabawię się, pofigluje, spełnię swój mały kaprysik.
                  
                   Pokręcił się wokół rynku, do okien kilku zapukał,
                   Coś pomamrotał pod nosem, nikt nie wie, czego szukał.

Anioł 1        Lecz gdy za chwilę zniknął wszystko się odmieniło,
                   Spokój, zgoda i przyjaźń w kłótnie się zamieniły.

Piekarz        Dnia pewnego piekarz Kminek wybrał się na miejski rynek
                   Z pełnym koszem bułek świeżych, wypieczonych jak należy.
                   A na rynku gwarno, tłumnie,

Kupiec                  Kupiec woła: - Tylko u mnie znajdziesz towar pierwszej klasy!
                   Mam jedwabie i atłasy, i brokatów pełne półki!

Piekarz        Piekarz sprzedał swoje bułki i już wracać miał do domu,
                   Gdy usłyszał okrzyk:

Kuśnierz      Komu?! Komu piękny kołnierz z bobra?
                   Kołnierz z bobra to rzecz dobra! Mam i z lisów dwie etole,
Których nie ruszyły mole! A kto woli od etoli piękne futro mieć z soboli,
Niech z sakiewką tu pozwoli! Futro leży tak jak ulał, godne jest samego króla,
                   Można kupić i nie mierzyć, bo nie darmo wśród kuśnierzy
                   Mnie pierwszeństwo się należy.

Szewc         A szewc na to: - Co tam futra, będziesz z nimi stał do jutra,
                   A ja długo nie postoję. Każdy chce mieć buty moje,
                   Kierpce, ciżmy i sandały, spójrz, trzy pary mi zostały
                   I nim miną trzy minuty, posprzedaję wszystkie buty.
                   Niepotrzebna mi reklama, za mnie praca mówi sama,
                   Że lepszego w całym świecie, majstra nigdzie nie znajdziecie.

Piekarz        Tu rzekł Kminek: - przyjaciele, każdy z was ma zasług wiele,
                   Lecz uznanie , bądźmy szczerzy, mnie największe się należy,
                   Chleb jedzenia jest podstawą, takie już odwieczne prawo.
                   Nie zamierzam tu się chwalić, lecz bez bułek i rogali,
                   Które co dzień ja wypiekam, dzieci by nie piły mleka.

Młynarz       Tu do Kminka podszedł młynarz:: - Po cóż kłótnie z nami wszczynasz?
                   Nikt piekarza nie obraża, ale piekarz niech uważa,
                   Bo przyznacie przyjaciele, z tym co w młynie mąkę miele,
                   O pierwszeństwo walczyć trudno...

Rolnik         Przerwij mowę swą obłudną! – krzyknął rolnik – to przesada,
                   Istne bzdury opowiadasz! Śmiech serdeczny mnie ogarnął,
                   Przecież ja ci daję ziarno. Z tego jasno już wynika,
                   Żeś mniej ważny od rolnika, bo młynarza dola marna,
                   Gdy mu rolnik nie da ziarna.

Rycerz        Na to rycerz: - Puste słowa, nie ma sensu ta rozmowa.
                   Ja się chwalić nie zamierzam. Ważniejszego od rycerza,
                   Bądźcie pewni, w całym świecie i ze świecą nie znajdziecie.
                   Któż się trudzi bez wytchnienia na turniejach i ćwiczeniach,
                   Któż to ostrzem swego miecza pracę innych zabezpiecza?
                   Gdy wróg wtargnie przez granicę, któż do walki staje? Rycerz!

Kowal         Wtedy kowal huknął basem: - Słyszę tu przechwałek masę.
                   Każdy sobie tu wychwala, a nikt nie dba o kowala.
                   Każdy wielkie ma zasługi, a kto kuje kłosy, pługi?
                   Kto wyrabia ostre miecze?! Piekarz, który bułki piecze?
                   Jak by rycerz kraju bronił, gdybym ja nie podkuł koni?
                   Kto pancerze kuł i zbroje? Moje to jest dzieło, moje!
                   A o inne rzeczy mniejsza, moja praca najważniejsza!

Kominiarz    Cuda w kuźni swej wyczyniasz – odparł na to mu kominiarz –
                   Ale przyznać chyba raczysz, że mój zawód też coś znaczy.
                   Skromny jestem, lecz bez strachu po najwyższym chodzę dachu.
                   Gdy zatkają komin sadze, wtedy tylko ja poradzę,
                   I dlatego to, uważam, nie ma jak fach kominiarz.

Anioł 2        Dziwna rzecz się potem stała – rzecz dotychczas niebywała

Szewc         Szewc do góry wzniósł kopyto: - zapamiętaj – krzyknął – ty to,
                   Że się ludzi nie obraża – i kopytem w kominiarza.

Drwal          Drwal miał z sobą wór na wióry, więc te wióry wzniósł do góry
                   I w obronie kominiarza, zamiast w szewca, bęc w piekarza.

Szewc         Piekarz jęknął: - Olaboga! Został mi na szczęście rogal.
                   I natychmiast po tych słowach w nos z rozmachem poczęstował
                   Swym rogalem drwala, który chciał wpakować szewca w wióry.

Drwal          Drwal zawołał: - Doskonale! Uderzyłeś mnie rogalem,
                   Ja cię za to workiem spiorę - i natychmiast podniósł worek.

Piekarz        Piekarz migiem dał drapaka,

Rybak         Wór zaś opadł na rybaka. Rybak stał spokojnie z wiosłem.
-         Wiem już, po co wiosło niosłem! – krzyknął gniewnie i bez słowa
§        Drwala wiosłem poczęstował.

Anioł 3        I zaczęła się na rynku taka wielka bijatyka,
                   Jakiej nawet w naszych czasach już się nigdzie nie spotyka.

Anioł 2        Długo bił się z każdym każdy, aż błysnęły pierwsze gwiazdy.
                   Wtedy poszli do swych domów, wykrzykując, że nikomu
                   Nikt już w niczym nie pomoże, choćby działo się najgorzej.

Anioł 4        Od dnia tego pamiętnego zaszło w kraju wiele złego.
                   I nastała taka bieda, że się jej opisać nie da.

Anioł 2        Rolnik przestał orać ziemię, bo o kamień stępił lemiesz.
                   Rycerz chodził jakby struty – zrobił sobie ciasne buty.
                   Kowal męczył się zajadle, klepiąc bułki na kowadle.

Anioł 3        Kucharz Gaweł, sprytny wielce, ryby łowić chciał widelcem.
                   Choć uwijał się wspaniale, wbił widelec sobie w palec.
                   Widząc skutki łowów takie, zaczął łowić je hamakiem,
                   Lecz mu nie szło tak dalece, że utopił hamak w rzece.

Anioł 5        A kominiarz miał w komorze pełniuteńki wór ze zbożem.
                   Los dla niego był łaskawy, bo i młynek miał do kawy,
                   Więc się cieszył, że w niedzielę całe zboże w młynku zmiele.
                   Pół dnia kręcił suche ziarna, wyszła mąka, ale czarna.
                   Więc zawołał: - Nie poradzę, zamiast mąki widzę sadzę!

Anioł 1        Drwal z dnia na dzień tracił siły. Nie mógł zdobyć nowej piły.
                   A ta która w domu była, tak okrutnie się stępiła,
                   Że nią nawet i zapałki nie mógł pociąć na kawałki.

Drwal          Wreszcie dnia któregoś rano zrobił piłę sam – drewnianą.
                   W lesie jednak zaklął szpetnie: - Cóż za piła? Drzewa nie tnie!

Anioł 4        Nawet rybak, Marcin Kołek, znany spryciarz i wesołek,
                   Stracił humor, gdy mu nagle w łódce wiatr poszarpał żagle.

Żona           Żona rzekła: - nie rozpaczaj i natychmiast idź do tkacza.
                   On na żagle płótna utka i gotowa będzie łódka.

Rybak         Nigdy! – krzyknął rybak Marcin – Jakże mogę pójść do tkacza.
                   Wszak nie dałem mu sandacza. Nic go teraz nie rozczuli,
                   Zrobię żagiel sam – z koszuli.

Anioł 5        I nazajutrz wczesną porą poszedł prosto nad jezioro,
                   Wsiadł do łodzi, choć wiatr hulał,
                   Zamiast żagla zaś koszula prędzej niż najtęższe wiosła
                   Na głębinę łódź zaniosła.

Anioł 3        Wtem wiatr powiał z taką siłą, że jezioro się wzburzyło.
                   Marcin skręcić chce do brzegu, a tu łódź przyspiesza biegu.
                   Marcin chce ominąć fale, a koszula pcha go dalej.
                   Marcin chwyta wiosła w dłonie, a tymczasem łódź już tonie.

Anioł 1        Byłby pewnie w falach zginął, lecz miał szczęście i wypłynął.
                   Trzeba dodać jednak przy tym, był pływakiem znakomitym.

Anioł 2        Tę przygodę niebywałą sporo ludzi oglądało.
                   I ze wszystkich stron na brzegach śmiech wśród tłumów się rozlegał.
                   Marcin wielce zawstydzony pobiegł wprost do swojej żony,
                   Po czym zamknął się w komorze, by zapomnieć o jeziorze.

Anioł 5        W owych czasach w Przechwałkowie każdy miał kłopotów mrowie,
                   Lecz najbardziej cierpiał młynarz, bo wpadł głową do komina.
Każdy dzień przynosił troski i kłopoty same,
Aż dotarły o nich wieści do Niebiańskiej Bramy.

Archanioł    Głos z nieba przemówił do wszystkich skłóconych:
-         już niedługo zaświta i będą skończone wszystkie wasze troski,
bowiem przyjdzie na świat malutki Jezus – Syn Boski.,
co waśń trwającą od lat, zakończy powodzeniem.
Urodzi się w szopce małej, nie w królewskich pieleszach,
W żłobie niedoskonałym na sianku będzie leżał

Anioł 4        Zaciekawieni mieszkańcy cichutko, po kryjomu,
                   Spakowali tobołki, i nie mówiąc nikomu ruszyli w daleką drogę
Odszukać miejsce owe. Wszyscy a nadzieją błogą, że czasy idą nowe.

Anioł 1        W Betlejem w małej stajence nocą, gdy spał świat cały,
                   Najświętszej Naszej Panience, narodził się Jezus mały.
                   W Betlejem w małej stajence, na miękkim leżąc sianeczku
                   Wyciągał do wszystkich ręce Jezus w małym żłóbeczku.

Józef           Utul Go Maryjo w żłobku. Sianka pościel mu pośrodku.
                   Aby ciepło, cieplutko mu było. Niech w tym ciepłym posłaniu śpi.
                   Niech mu się radośnie śni, że na świecie panuje miłość.

Maryja         Lulaj, mój syneczku, lulaj. Aniołowie nad Tobą czuwają.
                   Złe moce odpędzają. Nic złego się nie stanie.
                   A nocne czuwanie umilą śpiewane kolędy.
                   O! Słychać głosy z daleka. Czy ktoś na kogoś tu czeka?
Piekarz        Prawdę rzekli Aniołowie. Gwiazda dobrze prowadziła.
                   Tu stajenka jest uboga, spieszmy się, spieszmy do Boga.

Razem         Ale co my Mu powiemy? Jakie dary przekażemy?
                   Toż to przecie nic nie mamy! Co my Mu dzisiaj damy?

Rybak         Żadnej ryby nie złowiłem, lecz przychodzę z pokłonem

Kominiarz    Kominów nie wyczyściłem

Rolnik         Nie zaorałem zagonów.

Piekarz        Ja chleba nie upiekłem.

Młynarz       A ja z młyna uciekłem

Szewc         Buty wszystkie dziurawe

Rycerz        A me ciało cherlawe

Kuśnierz      Ludziom zimno bez futer

Rybak         Stoi bezczynnie mój kuter

Kupiec        Dawno nic nie sprzedałem

Drwal          Ja drew nie wyrąbałem

Razem         Lecz przychodzimy w pokorze, z nadzieją, że pomoże
                   Dzieciątko, nasz Zbawiciel, win ludzkich odkupiciel
                   Spór nasz rozstrzygnąć śmiało , by dobrze nam się działo.

Anioł 2        W szopce cisza, każdy milczy, nie puszcza z ust pary,
                   Tak, że słychać, jak nad wodą bzykają komary.

Archanioł    Nagle ciszę głos przerywa. To boskie jest słowo:
                   Każda z prac jest równie ważna, ważna jednakowo!
                   Czas więc skończyć z przechwałkami, niech nastanie zgoda,
                   Niech na zgodę sąsiadowi sąsiad rękę poda.
                   A wasz gród, przezwany niegdyś Starym Przechwałkowem,
                   Zgodnem niech się zwie od dzisiaj, godnym nazwy nowej

Anioł 3        Mądre słowa Archanioła ludzie w lot pojęli
                   I natychmiast między sobą godzić się zaczęli.

Anioł 4        Kminek ściskał kominiarza, Marcin Kołek drwala,
                   Szewc rycerza, tkacz kucharza, a rolnik kowala

Razem         Zgoda! Zgoda! – zawołali – zgody nam potrzeba,
                   Bo bez zgody nie ma w kraju ni pieśni, ni chleba!
Anioł 5        Potem wszyscy jęli tańczyć takiego oberka,
                   Że do dziś na każdym dachu wróbel o tym ćwierka.

                                   Opracowała: mgr Dorota Kowalska

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie