Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Komputer zagrożeniem - materiał na zebranie z rodzicami

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1194 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Jest to temat budzący wiele kontrowersji, gdyż ogólnie wiadomo, jak wielkie jest znaczenie informatyki w rozwoju młodego człowieka i jak pomocnym narzędziem jest komputer w realizowaniu różnorodnych zadań związanych z rozwojem młodzieży. Ale przy burzliwym rozwoju narzędzi informatycznych należy sobie również uświadamiać pewne zjawiska negatywne związane z używaniem tego narzędzia. Powinni na nie zwrócić uwagę szczególnie nauczyciele i rodzice. Można choćby przypomnieć sobie stare powiedzenie: każda przesada jest szkodliwa!

KOMPUTER ZAGROŻENIEM DLA MŁODZIEŻY!


Są momenty w historii, że zjawiska techniczne generują nowe sytuacje społeczne. To proces normalny, lecz powodujący pewne zaburzenia. Tak było z maszyną parową, samochodem, radiem, telewizją — teraz tak zaczyna się dziać z Internetem. Internet jest w tej chwili postrzegany jako technologia mogąca burzyć tradycyjne bariery poprzez nowe formy komunikowania się ludzi między sobą, komunikowania się ludzi i komputerów, czy też samych komputerów pomiędzy sobą. Jednocześnie pojawiają się już badania nad socjologicznym i psychologicznym aspektem zjawiska.
Zwróciłam szczególną uwagę na ten problem w odniesieniu do dzieci w klasach IV – VI. Wiele w tej sprawie zostało zrobione. Dostarczono do szkół w Polsce pracownie internetowe, wykształcona została lub kształci się obecnie rzesza nauczycieli zdobywających uprawnienia do nauczania informatyki w szkołach.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że wielokrotnie nasi uczniowie większą część czasu przy komputerze spędzają na ogłupiających grach i na ściąganiu z Internetu tego, co jest dla nich niewłaściwe. Wiem, że niektórzy — szczególnie młodzi — nauczyciele uważają, iż jeśli uczniowie mają możliwość wyładowania swojej agresji w grach komputerowych, to potem nie robią tego w życiu. Jest akurat odwrotnie. Młody człowiek „ładuje się agresją", grając w taką grę, w której trup ściele się gęsto, zatraca poczucie rzeczywistości i odrealnia świat, bo w grze może sobie dodać nowe życie i zacząć wszystko od nowa.
To samo dotyczy niewłaściwych treści, które można uzyskać w Internecie. Niepoważne jest mówienie przez niektórych dorosłych, że żeby wiedzieć, że coś jest złe, to trzeba to najpierw poznać. Dzieci w wieku 9-12 lat nie mają jeszcze ustalonej hierarchii wartości i nie są jeszcze w stanie same ocenić, co jest dla nich dobre, a co złe. To jest dziedzina życia, której się dopiero uczą i nie muszą tej nauki rozpoczynać od samodzielnego oglądania stron pornograficznych, rasistowskich czy związanych z sektami.
W szkole i na rynku wydawniczym dostępne są encyklopedie lub inne edukacyjne programy multimedialne. Być może, niektóre z tych programów mają formę gry edukacyjnej. Taka forma jest bardzo atrakcyjna — nie występuję przeciwko grom jako takim, tylko przeciwko grom szkodliwym, ogłupiającym. Są jeszcze gry edukacyjne i tylko mądrość nauczyciela i jego wiedza, jak dany program wykorzystać w procesie kształcenia, mogą zdecydować o przydatności w nauce. Korzystać można z dobrych wzorców, sięgać do serwerów edukacyjnych, np. na stronie Ośrodka Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów www.oeiizk.waw.pl można przeczytać, co robią inni,a także samemu podzielić się swoimi osiągnięciami, sięgać do witryn wydawnictw, do stron różnych instytucji edukacyjnych.
Wydaje mi się, że kiedy już większość społeczeństwa zachwyciła się i zachłysnęła możliwościami komputerów i sieci Internet, przyszedł czas na rozsądek i spojrzenie krytyczne na to nowe medium, z którym mamy do czynienia. Szczególnie ten zdrowy rozsądek jest wymagany od nauczycieli i rodziców dzieci, które dopiero stoją na początku swojego życia i muszą się jeszcze wiele nauczyć.
Jestem entuzjastką wprowadzania Internetu do szkół, widzę bardzo wiele zalet
w wykorzystaniu tego nowego środka komunikacji i informacji w nauczaniu. Moja szkoła założyła u siebie serwer internetowy i wykorzystuje Internet w nauczaniu już ponad sześć lat. Zaczęłam obserwować u siebie w szkole niekorzystne zjawiska związane z dostępem młodych ludzi do Internetu. Powszechny dostęp do komputerów i do Internetu jest zjawiskiem nowym i my jako społeczeństwo musimy dopiero nauczyć się odnosić do nowych zjawisk, jakie on ze sobą niesie. Nauczyciele informatyki w szkołach podstawowych stoją jakby na pierwszej linii ognia i od nich zaczyna się żmudna praca nad właściwym nauczeniem wykorzystania nowego środka nowej technologii w nauczaniu i w życiu.
Zagrożenia, które spostrzegam, podzieliłam na kilka rodzajów:
1. Fizyczne — wzrok, postawa.
Jak podają oficjalne statystyki amerykańskie, ok. 30% użytkowników komputerów cierpi na różnego rodzaju dolegliwości nabyte w związku z wykonywaną pracą: nadwerężanie mięśni nadgarstka, naprężony kark, bóle dolnych części kręgosłupa, oczy — niewłaściwe oświetlenie powoduje męczenie się wzroku, bóle głowy i ogólne zmęczenie organizmu. Wykrzywianie kręgosłupa nadweręża naturalne wiązadła kręgów. Dzieci i młodzież, będąc w okresie intensywnego rozwoju fizycznego, są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo utraty zdrowia: wady wzroku, skrzywienia kręgosłupa. Może to mieć wpływ na dalsze życie młodego człowieka. Należy dbać o higienę pracy przy komputerze, zapewnić bezpieczne warunki pracy, właściwy sprzęt, oświetlenie, uczyć prawidłowej postawy podczas pracy na komputerze, uczyć relaksu i zmuszać do czynienia przerw rekreacyjnych podczas pracy.
2. Psychiczne — uzależnienie, wirtualna rzeczywistość oderwana od życia.
Niewielu ludzi zdaje sobie wciąż sprawę z tego, że komputer może uzależnić w taki sam sposób jak alkohol, praca czy narkotyki. Uzależnienie początkowo jest niezauważalne. Z czasem, kiedy się rozwinie, zaczyna powodować wyraźne szkody. Pierwszą z nich jest postępująca izolacja. Uzależniony od komputera nawet nie szuka związków z innymi ludźmi — szybko zastępuje mu je maszyna. W końcu zaczyna mieć do niej stosunek emocjonalny. Nie potrafi już normalnie komunikować się z innymi ludźmi. Traci z nimi wszelkie związki emocjonalne, całe jego życie rozgrywa się z dala od zwykłego świata. Może np. przesuwać się po ścieżce gier — giełda komputerowa, na której gry kupuje, potem wymienia, w domu bawi się nimi, a przez Internet o nich rozmawia. Osoby uzależnione od komputera okazują duży lęk przed kontaktami z innymi ludźmi, czasami, maskując go, okazują swoją wyższość. Jednak problemy z izolacją nasilają się na ogół przy przekraczaniu progu dorosłości.
Drugie poważne niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą uzależnienie się od komputera, to rozładowywanie napięć emocjonalnych poprzez maszynę.
Prawdziwie głęboko uzależnieni znajdują poczucie bezpieczeństwa już tylko przy komputerze.
Jak odróżnić zwykłą pracę od nałogu — kiedy należy się zacząć niepokoić?
Granicę uzależnienia osiąga się wtedy, gdy hobby zaczyna wyrządzać szkody., kiedy rezygnuje sięz kolejnych działań na rzecz komputera. Prawdziwy dramat może zacząć się wtedy, gdy człowiek odczuwa niepowstrzymywalny przymus grania czy np. poruszania się po komputerowej sieci Internet. Jest mu to niezbędne — jak powietrze, jedzenie. Nie może się obejść bez komputera, potem zaczyna racjonalizować i bagatelizować szkody, jakie wyrządza sobie i otoczeniu. Pojawiają się rozkojarzenie, zaburzenia pamięci, lekceważenie dla innych spraw. Szybko zamierają przyjaźnie dziecięce i komputer zaczyna wystarczać za całe życie. Dlaczego ludzie w ogóle uzależniają się np. od komputera? — Bo nie lubią siebie— twierdzą lekarze. Nie chcą siebie poznać i nie radzą sobie z własnymi emocjami. A w Internecie nawet przy pisaniu listów odpada problem wyrażania uczuć — wystarczy znak :) i to starcza za uśmiech. Zamiast smutku wystarczy znaczek :(.
Prawdopodobnie zjawisko uzależnienia będzie się nasilać wraz ze spadkiem cen sprzętu komputerowego i tym samym jego większą dostępnością.
Badania zbiorowości użytkowników Internetu w Polsce wskazują, że wzrasta udział młodzieży szkolnej w korzystaniu z usług sieci.
W naszym kraju uzależnienie od komputera to na razie głównie gry. Jednak lekarze mówią, że coraz częściej do poradni trafiają pacjenci uzależnieni od programowania, a wkrótce spodziewają się fali uzależnionych od Internetu. Co trzecia osoba wpatruje się w ekran od dwóch do czterech godzin dziennie, a prawdziwi sieciowi maniacy, którzy stanowią prawie jedną piątą internautów, spędzają przed ekranem ponad cztery godziny dziennie.
Równie ważne jest zdawanie sobie sprawy z tego, że młody człowiek, spędzając zbyt dużo czasu przy grach komputerowych, w których wirtualna rzeczywistość oderwana jest od życia, sam przestaje orientować się w realiach rzeczywistości. W grach, w których trup ściele się gęsto, można w każdej chwili zacząć wszystko od nowa, albo dodać swojemu bohaterowi nowe życie. Występująca w wielu grach agresja, dodana do agresji widzianej przez dziecko w telewizji, wypacza jego wizję realnego świata i uodparnia na zło, które staje się w oczach dziecka czymś wszechobecnym.
W obu tych rodzajach zagrożeń widzę bardzo ważną rolę nauczycieli, którzy powinni uświadamiać je rodzicom i wspólnie dbać o to, aby dzieci i młodzież zainteresować grami rozwijającymi osobowość, aby miały dostęp do encyklopedii i programów edukacyjnych, aby nie były pozostawione same sobie i czuły życzliwe zainteresowanie bliskich.
3. Moralne — łatwy dostęp (niekontrolowany) do informacji (np. instrukcja budowy bomby, pornografia).
Łatwy i niekontrolowany dostęp do informacji może zagrozić moralnemu rozwojowi dzieci i młodzieży. Głośna stała się np. sprawa z opublikowaniem na jednej ze stron internetowych instrukcji budowy bomby. Problemem też jest łatwy dostęp do pornografii poprzez sieć Internet. W niektórych krajach podejmowano próby zastosowania pewnych ograniczeń i kontroli serwerów internetowych, ale stosowanie jakiejkolwiek cenzury w Internecie nie powiodło się nigdzie, dlatego też z tym problemem muszą sobie poradzić sami rodzice i nauczyciele. Jest to trudne zadanie dla nauczyciela, który ma pod opieką grupę uczniów, ale który powinien tak zorganizować lekcję i tak skierować zainteresowania uczniów, aby czuli się zafascynowani tematem i zajmowali nim, nawet w chwili, kiedy nauczyciel na nich nie patrzy.
4. Społeczne — zachowania nieetyczne, anonimowość, brak hamulców.
Anonimowość i brak hamulców przy komputerze i w sieci często powodują zachowania nieetyczne. Np. grzeczna i dobra uczennica rozmawiająca z kimś poprzez sieć wypluwa z siebie stek okropnych przekleństw, których nigdy nie odważyłaby się powiedzieć na głos nawet sama przed sobą.
Trzeba o tym z uczniami rozmawiać, czasem nawet zawstydzać i uświadamiać, że kultura i dobre wychowanie jest wartością samą w sobie, nawet wobec anonimowego rozmówcy.
Lęki i obawy, którymi obrasta żywiołowo rozwijająca się komunikacja internetowo-webowa, płyną jednak dwoma szerokimi strumieniami. Najczęściej słyszy się głosy krytyków przestrzegających przed niekorzystnymi skutkami społecznymi, jakie nieść może informacyjna supersieć, która osaczając jednostkę, odbierze jej prywatność, wolność, a może nawet ochrony danych w Javie wykracza poza świadomość. Prawda jest taka, że idealny system zabezpieczeń nie istnieje. Nie ma wyjścia, musimy nauczyć się żyć ze świadomością, że sieć niesie ze sobą niebezpieczeństwa. Trzeba będzie przekroczyć pewną barierę mentalną, przestając w końcu uważać, że sieciowy przestępca to miły chłoptaś — zdolniacha, którego, zamiast wsadzać do ciupy, należy ogłosić bohaterem i zatrudnić jako eksperta. Nikt przy zdrowych zmysłach nie angażuje przecież chuliganów do policji czy nie zatrudnia włamywaczy w banku.
1. Intelektualne:
a) bezkrytyczne zaufanie do możliwości maszyny
Komputer jest dobry na wszystko i wszystko może, nigdy się też nie myli — przesąd ten może wynikać z faktu przypisania maszynie cech, których ona w sposób oczywisty nie posiada: zdolności do poprawiania pomyłek człowieka, obdarzania zwykłych ludzi nadnaturalną charyzmą, czynienia życia szczęśliwszym i tak dalej. Zabobonna wiara w sprawczą siłę martwego przedmiotu nazywa się fetyszyzmem. Uleganie jej kompromituje tym bardziej, im bardziej „nowoczesny" sztafaż jej towarzyszy. Koniecznie trzeba nauczyć młodzież korzystania z komputera jako narzędzia i przekazać jej właściwy sposób traktowania maszyny, gdyż inaczej zuboży się psychikę uczniów i nie rozwinie ich możliwości intelektualnych,
b) „szok informacyjny"
W strukturze zasobów intelektualnych każdego człowieka można z grubsza wyróżnić dwie zasadnicze warstwy: wiedzę — podkład „danych" o aktualności długotrwałej, podlegający raczej akumulacji niż wymianie, budowany w trybie poważnej pracy nad sobą oraz informacje o aktualności szybko przemijającej, podlegające stałemu odświeżaniu i łatwe do przyswajania. Umysł selekcjonuje napływające informacje, akceptując ich wartościowy składnik, zaś po pewnym czasie usuwa jako już nieaktualne, bądź przesuwa do kategorii wiedzy, jeśli jest to uzasadnione.
Gdy napływ informacji jest zbyt szybki, mózg siłą rzeczy traci zdolność racjonalnej selekcji wiadomości na sensowne i nic nie warte — to się nazywa „szok informacyjny". Chcąc nie chcąc, zaczynamy absorbować wiadomości przypadkowe, odkładając sobie w głowach nic nie wartą papkę bardzo ważnych wiadomości o niczym. Jest dość oczywiste, że ilościowa proporcja między tymi warstwami powinna być utrzymywana w rozsądnych granicach, jeśli mamy mówić o człowieku normalnym i świadomym.
Ubóstwo informacji przy największej nawet wiedzy tworzy źle przystosowanego do życia odludka, zaś nadmiar poinformowania bez odpowiedniej dozy wiedzy definiuje osobnika płytkiego intelektualnie, niezdolnego do formułowania niezależnych osądów i podatnego na manipulacje.
Intensywna dyskusja na temat „szoku informacyjnego" trwa od kilkudziesięciu już lat, szczególnie silna jej fala przetoczyła się po upowszechnieniu telewizji. Powszechny Internet stawia ten problem z jeszcze większą siłą.
W jednym z opowiadań Stanisława Lema pojawia się informacyjny demon Maxwell. Nawigując przez ocean WWW mamy do czynienia z efektem proroczo opisanym przez Lema: jesteśmy w stanie dowiedzieć się dosłownie wszystkiego. Umberto Eco (skądinąd entuzjasta Internetu) twierdzi, że 95% komunikatów produkowanych przez ludzkość to komunikaty fałszywe. Jeżeli więc atakujący nas strumień informacji jest szybszy niż maksymalny strumień, który jesteśmy w stanie przyswoić i ocenić, to nie ma ucieczki — do mózgu wpadać nam będzie informacja przypadkowa, niemożliwa do uporządkowania i w ogromnej mierze fałszywa.
Jest pewien paradoks w tym, że szybki rozwój wiedzy w szybkim tempie prowadzi do rozwoju środków komunikacji, coraz skuteczniej służąc zachwianiu proporcji w stronę nadmiaru informacji i względnego ubóstwa wiedzy w naszych umysłach, co niesie konkretne niebezpieczeństwa.
Czy młody człowiek będzie potrafił nie utonąć w potopie informacji, skorzystać z nich i obronić się przed „komputerowo-sieciową" manipulacją? Jak rozwinąć jego intelekt, aby wybierał świadomie i odnosił korzyści z ogromu informacji, z którymi będzie miał do czynienia. Jak ważna wydaje się pozycja nauczyciela, mistrza, przewodnika po tej informacyjnej „wacie", wskazującego, jak oddzielić ziarna od plew.
Nauczyciele często sami podają przykłady świadczące o występowaniu tych zagrożeń u nich w szkołach. Niektórzy dopiero po uświadomieniu sobie pewnych sytuacji zaczęli dostrzegać to, że problem może dotknąć każdego człowieka, a uczniowie spędzający w szkole wiele lat swego życia, powinni być przez tę szkołę chronieni.
Dużo trudniej problem ten dociera zwykle do rodziców dzieci. Zasadniczo rodzice są zadowoleni, gdy ich dziecko spędza bardzo wiele godzin przy komputerze i uważają, że dzieci mogą wynieść tylko to, co dobre z takiego kontaktu z maszyną. Jednak w jednostkowych wypadkach udało mi się przekonać rodziców, aby baczniej przyjrzeli się temu, co robią ich dzieci i jaki to ma wpływ na ich rozwój. Czasem reakcja rodziców jest paniczna — odrzucają wszystkie spostrzeżenia odnoszące się do ich dziecka, traktując je jako zagrożenie ich bezpieczeństwa wychowawczego.
Zadaniem nauczycieli jest uświadomienie rodzicom pewnych spraw związanych z używaniem komputera przez dziecko. Im dziecko jest młodsze, tym nieumiarkowane korzystanie z komputera wydaje się być większym zagrożeniem dla jego zdrowia fizycznego i psychicznego, ale również większa jest szansa na wyrobienie w dziecku właściwych przyzwyczajeń, postaw i refleksji.
Elżbieta Banasiewicz

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie