Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Dziecko z obniżoną samooceną

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 1335 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Jeśli dziecko jest narażone na liczne niepowodzenia, przejawy braku akceptacji ze strony rówieśników, dowody dezaprobaty od nauczyciela i rodziców może poczuć się zagrożone w poczuciu swej własnej wartości.

Działania związane z rozpoznaniem i rozwiązaniem przypadku Tomka.

1. Identyfikacja problemu

     Problem dotyczy pięcioletniego dziecka uczęszczającego do Przedszkola Samorządowego i jego funkcjonowania w grupie przedszkolnej.

     Podczas zajęć plastycznych zauważyłam, że Tomek przejawia ogromna niechęć do wykonywania prac plastycznych oraz brak konsekwencji w realizowaniu podjętego zadania. Dziecko nie kończy żadnej pracy stwierdzając, ze jest „brzydka i zła”, a zaczętą pracę usiłuje zniszczyć. Próbuje przekupić dzieci, aby mu rysowały. Widząc skupienie swoich kolegów i ich zainteresowania w pracę, zaczyna im przeszkadzać. Nie chce, aby jego prace wieszać na tablicy wystaw dla rodziców, obawiając się ich krytycznej oceny. Podczas zajęć plastycznych często zgłasza złe samopoczucie (ból głowy, zęba, brzucha).

2. Geneza i dynamika zjawiska

     Chłopiec, u którego zauważyłam wspomniany problem wychowuje się w rodzinie pełnej. Mieszka w domu jednorodzinnym. Oboje rodzice pracują. Warunki materialne rodziców są bardzo dobre. Dzieckiem pod nieobecność rodziców zajmuje się opiekunka – „ciocia”, która bardzo często przywozi go i zabiera z przedszkola. Tomek ma młodszego brata i często wykazuje przejawy zazdrości, że ciocia poświęca jemu mniej czasu niż bratu. Zaczęłam uważnie obserwować Tomka. Z moich obserwacji wynika, że chłopiec doskonale zaadoptował się w grupie rówieśniczej. Dał się poznać jako dobry kolega, chętny do podejmowania różnych zadań na rzecz grupy. W obszarach edukacji przyrodniczej, zdrowotnej, matematycznej, muzycznej oraz ruchowej, wykazywał się dużą aktywnością i ciekawością poznawczą, wykraczającą poza obowiązujący zakres. Natomiast zajęcia plastyczne przysparzają mu wiele kłopotów. Prace plastyczne wykonuje niestarannie, są one brudne i pogniecione. Tomek często kreśli i zamazuje swoje prace. Oczekuje pomocy, skupia uwagę na pracach dzieci siedzących z nim przy stoliku. Już od początku przyjścia do przedszkola starał się ukrywać fakt nieskończonej pracy chował rysunki w różne miejsca w sali np. wsuwał pod kaloryfer, do skrzyni z klockami itp. Po ujawnieniu tego faktu, obiecywał, że więcej tak nie będzie robił, że to koledzy mu schowali, że skończy później bądź w domu i przyniesie jutro. Następnego dnia stwierdzał, że zapomniał, albo źle się czuł, czasem tylko wzruszał ramionami. Kiedy przyłapałam Tomka na chowaniu pracy, powiedział, że nie chce by ktoś oglądał jego rysunki, a szczególnie rodzice nie mogą zobaczyć tych „brzydactw”.

     Chłopiec miał bezwzględny krytycyzm w stosunku do efektów swojej pracy. Krytykował też prace kolegów. Celowo opóźniał moment rozpoczęcia zajęć plastycznych. Twierdził, że „nie wie jak ma je wykonać”, „nie potrafi”, „to jest za trudne”. Bardzo chętnie uczestniczył w pracach organizacyjno – porządkowych: roznosił wodę, kredki, sprzątał ścinki itp. Wychodził często do łazienki , kilka razy mył ręce. Wydawało się naturalne, że nie zdążył – przecież tyle czynności musiał wykonać. Tłumaczył się: „nie zdążyłem, bo przecież pomagałem”.

     Zaczęłam go dyskretnie pilnować i obserwować. Zrezygnowałam z jego pomocy i starałam się eliminować preteksty przeszkadzające w jego pracy. Kilkakrotnie zaczynał pracę, wyrzucał kartki i mówił „znów mi się nie udało...”, „a nie mówiłem, że mi się nie uda...” Widząc skupienie innych dzieci, zaangażowanie w pracę, zaczynał im przeszkadzać niszcząc ich dzieło np. rysował po ich kartkach z rysunkami (po to by były brzydkie), zaginał kartki, poplamił farbą lub polał wodą, mówiąc, że to niechcący, kopał dzieci pod stolikiem. Czasem uskarżał się na złe samopoczucie stwierdzając, że „dziś mam zły dzień”, „boli mnie głowa” itp.

     Zrozumiałam, że zajęcia plastyczne są dla niego karą, a nie radosną ekspresją plastyczną i wspaniałą zabawą. Postanowiłam mu pomoc i dotrzeć do źródła problemu. Widząc, że chłopiec prawidłowo trzyma kredkę, rysuje prawą ręką, estetycznie wykonuje ćwiczenia w książce dla pięciolatka, szlaczki rysuje starannie , dokładnie wykonuje prace przestrzenne z papieru, prawidłowo wycina po śladzie wykluczyłam słabą sprawność manualną chłopca.

     Natomiast źródło problemu zaczęłam dostrzegać w niskiej samoocenie Tomka. Postanowiłam porozmawiać z rodzicami. Z przeprowadzonej rozmowy dowiedziałam się, że syn w domu też nie lubi rysować, malować ani lepić z plasteliny. Rodzice twierdzili, że Tomek nie ma zdolności plastycznych i jego prace nie są zbyt ładne. Chłopiec najczęściej rysuje i bawi się z opiekunką, koledzy raczej do niego nie przychodzą, widuje się z nimi tylko w przedszkolu. W do mu najczęściej bawi się z młodszym bratem, który uwielbia rysować i malować, a jego prace są ładniejsze od prac Tomka. Atmosfera rodzinna jest serdeczna i sprzyjająca właściwemu wychowaniu dzieci. Rodzice są osobami troskliwymi i rozsądnymi. Opowiedziałam im o kłopotach Tomka w przedszkolu, wyjaśniłam w czym przejawia się lęk przed działalnością plastyczną na zajęciach.

      Zasugerowałam też, że dziecko za mało przebywa z rówieśnikami, że można wydłużyć mu pobyt w przedszkolu oraz , że pani która się nim opiekuje może stawia mu zbyt wysokie wymagania, a jej częste uwagi krytyczne mogą zniechęcić dziecko do samodzielnej twórczej pracy. Rodzice postanowili uważniej poobserwować Tomka w domu. Podczas następnej rozmowy dowiedziałam się, że moje przypuszczenia się potwierdziły. Opiekunka dzieci stanowczym sposobem bycia i ciągłą krytyką zniechęcała go do samodzielnej pracy. Podczas rysowania wciąż udzielała mu szczegółowych wskazówek jak ma wyglądać rysunek, czego jeszcze w nim brakuje i nanosiła własne poprawki. Często natomiast chwaliła prace młodszego brata i stawiała go za przykład. Postępując w ten sposób onieśmielała dziecko i utwierdzała w przekonaniu, że nie ma zdolności plastycznych.

      W wyniku takiego działania Tomek nie chciał już nic rysować, ani malować, bo zakładał, że nie potrafi. Namowy i zachęty kończyły się odmową lub płaczem. Opiekunka denerwowała się, zawstydzała go i dawała mu za przykład brata, bądź inne dzieci z przedszkola, myśląc, że w ten sposób zmobilizuje chłopca do działania.

      Dla rodziców sytuacja ta stała się niezręczna, bo trudno jest wytłumaczyć komuś, kto ma dobre intencje, jest czuły i opiekuńczy w stosunku do dziecka, że jednak wyrządza mu krzywdę. Musieli szczerze porozmawiać z tą panią. Podjęli decyzję o wydłużeniu dziennego czasu pobytu Tomka w przedszkolu. Sami starali się spędzać z synem więcej czasu, dając mu nieco więcej swobody w jego działaniach i doceniając jego osiągnięcia.

3.Znaczenie problemu

     Istotnym zadaniem w wychowaniu przedszkolnym jest kształtowanie i dbanie o rozwój wyobraźni twórczej i wrażliwości na bodźce świata otaczającego dzieci. Obcowanie ze sztuka umożliwia dzieciom postrzeganie i przezywanie piękna w naturze. Zachęca do spontanicznej ekspresji twórczej przejawiającej się w różnych dziedzinach artystycznej działalności dziecka.

     Uświadomienie przez nauczyciela znaczenia edukacji plastycznej pozwoli wykształcić określony sposób myślenia, utrwalić nawyki. Zajęcia plastyczne powinny umożliwiać ekspresję emocji dziecka i wspomagać rozwój jego wrażliwości na bodźce otaczającego świata. Jeśli jednak jest narażone na liczne niepowodzenia, przejawy braku akceptacji ze strony rówieśników, dowody dezaprobaty od nauczyciela i rodziców może poczuć się zagrożony w poczuciu swej własnej wartości.

     Ujemne skutki problemu mogą zaburzyć harmonijny rozwój dziecka i zniweczyć starania nauczyciela o to, aby kiedyś mogło być wrażliwym i twórczym człowiekiem w różnych dziedzinach dorosłego życia.

4. Prognoza

      Prognoza negatywna w wyniku nie podjęcia działań:
  • może się pogłębiać niechęć chłopca do zajęć plastycznych
  • nie będzie umiał wyrażać emocji we własnej twórczości plastycznej
  • lęk przed ośmieszeniem ze strony rówieśników, mogą wywoływać reakcje nerwicowe i agresję
  • brak wiary we własne siły na zajęciach plastycznych może się przenosić na inne obszary edukacji przedszkolnej
Prognoza pozytywna po wdrożeniu odpowiedniego toku postępowania ze strony nauczycieli przedszkola i rodziców:
  • przełamie swoją niechęć do wykonywania prac manualnych
  • odnajdzie przyjemność w procesie tworzenia
  • nauczy się wykorzystywać różne techniki malarskie i wybierać najwłaściwszą
  • za pomocą różnych technik plastycznych będzie wyrażał własne emocje, jako reakcje na bodźce otaczającego świata
  • wykaże duże zaangażowanie w czynności tworzenia
5.Propozycje rozwiązania

Cele:
  • Chłopiec będzie aktywnie uczestniczył w zajęciach.
  • Chętnie będzie podejmował działania plastyczne dla wyrażania własnych przeżyć i obserwacji.
  • Będzie sprawnie posługiwał się różnym rodzajem materiału dla wyrażania własnych przeżyć, przedstawiania określonych treści.
  • Będzie umiał organizować warsztat własnej pracy, właściwie dobrać i wykorzystać środki materiałowe.
Zadania:
  • Rozmowy z dzieckiem i rodzicami w celu uświadomienia zagrożeń wynikających z dotychczasowego postępowania chłopca.
  • Podjęcie działań zmierzających do aktywnego uczestnictwa dziecka w zajęciach.
  • Ciągłe wspieranie aktywności twórczej dziecka poprzez dostrzeganie i chwalenie jego sukcesów.
  • Włączenie chłopca do zajęć grupowych, aby mógł uczestniczyć we współpracy z kolegami i docenić społeczną wartość wykonywanej pracy.
  • Częste kontakty z rodzicami dziecka – omówienie problemu i zachęcenie ich do współpracy z przedszkolem celem rozwiązania istniejącego problemu.
6.Wdrażanie oddziaływań

      Podjęte przeze mnie działania były skierowane zarówno na dziecko jak i na rodzinę. Po postawieniu diagnozy, nawiązaniu współpracy z rodzicami dziecka i ujawnieniu źródła kłopotów przystąpiłam do realizacji planu, który miał skutecznie rozwiązać problem.

     Podejmując działania systematycznie kontrolowałam wykonanie prac dziecka i aktywizowałam jego udział w zajęciach plastycznych. Zaczęłam często organizować zajęcia w grupach. Z miesięcznego planu pracy wynikało wzięcie udziału w konkursie plastyczno – technicznym zorganizowanym w ramach obchodów Światowego Dnia Ochrony Środowiska pt. „Przedszkolak Przyjacielem Ziemi”. Tomek mógł zaprezentować swoje umiejętności plastyczne. Zaczął się ujawniać ze swoimi pomysłami. Bardzo szybko zauważyli to koledzy z grupy i chętnie z nim pracowali Wtedy namówiłam go do wyboru jednej z technik plastycznych. Zainteresował się lepieniem z plasteliny. Praca ta sprawiała mu przyjemność, a efekt końcowy podobał się wszystkim. Chłopiec coraz częściej wykonywał pracę samodzielnie i z własnej inicjatywy, ale ciągle trzeba było wspierać go pochwałą, zachętą i przekonywać o wartości wykonywanej pracy. Tomek obawiał się, że rysunkowi czegoś brakuje, że nie dorównuje kolegom. Przestał namawiać dzieci, by rysowały za niego, nie przeszkadzał innym w pracy, nie symulował złego samopoczucia, chwalił rysunki kolegów i był zadowolony ze swojej pracy.

7.Efekty oddziaływań

      W efekcie tych oddziaływań chłopiec zdobył więcej pewności siebie. Drobne sukcesy w jego działalności plastycznej podniosły jego poczucie własnej wartości. Odkrył, że posiada wiele zalet i nauczył się je wykorzystywać podejmując pozytywne działania plastyczne. Przełamał swą niechęć do wykonywania prac manualnych, odnalazł przyjemność w tworzeniu. Nauczył się umiejętnie organizować warsztat własnej pracy i chętnie pojmuje działania plastyczne. Preferuje techniki manipulacyjne (lepienie z plasteliny, gliny, modeliny), które rozwijają nie tylko sprawność ręki, ale przede wszystkim wyobraźnię, uwrażliwiają na kształt, fakturę i na proporcje postaci i obiektów przestrzennych. Ogromne znaczenie miała aktywna współpraca rodziców z przedszkolem oraz podjęcie przez nich wszelkich możliwych oddziaływań koniecznych dla dobra dziecka. Tomek coraz częściej opowiada o wspólnych zabawach z młodszym bratem, jak lepi mu ludziki, zwierzątka itp. Przełamał niechęć do prezentowania prac rodzicom, nie obawia się krytyki i ośmieszenia.

     Zrozumienie kryzysu przez nauczyciela i nawiązanie współpracy z rodzicami chłopca pozwoliło na podjęcie działań niwelujących ujemne skutki problemu i umożliwiających harmonijny rozwój dziecka.

Barbara Luścińska

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie